W nawiązaniu do tekstu:
Jelcz 422 czeka na uratowanie – papiery na “specjalny”, kompletne wnętrze i żółty lakier
Ogłoszenie z porannego artykułu ma już być nieaktualne. Poinformował mnie o tym Czytelnik Paweł, będący już byłym właścicielem tego pojazdu.
Jelcz C422 z 1998 roku służył Pawłowi między innymi do transportu sprzętu budowlanego, przy użyciu naczepy marki Mega. Sam ma też z Jelczem wyjątkowe wspomnienia, jako że w 2010 roku żółty ciągnik jechał na czele jego orszaku weselnego. Ciężarówka była wówczas odpowiednio ustrojona i jechała w towarzystwie budowlanego MAN-a oraz Steyra. Zachowało się z tego nawet zdjęcie, które możecie zobaczyć powyżej.
Pod tekstem zamieszczam też fotografie z momentów codziennej pracy, ze wspomnianą naczepą niskopodwoziową. Widać, że ciągnik był wówczas naprawdę zadbany i znacznie lepiej wyglądał pod względem blacharskim. Tym bardziej wydaje się więc dobrym materiałem na przyszłego klasyka i pamiątkę po cywilnych Jelczach.
A właśnie taka ma być rola tego pojazdu w kolejnych latach. Paweł zdradził mi bowiem, że na zakup Jelcza zdecydował się teraz jego dawny, pierwszy właściciel. Samochód wróci do jego firmy, by stać się jeżdżącą wizytówką przedsiębiorstwa. A przy okazji powinien się też doczekać gruntownego odnowienia.