rekrutuj 40ton665
Opublikowane 6 Styczeń, 2018

Dlaczego Renault Premium odegrało w Polsce dużą rolę i dlatego wraz z nim skończyła się pewna epoka

historia_ciezarowki_polska_1996_5

Powyżej: nowe Renault Premium w Polsce, rok 1996

Przez świąteczne zamieszanie miałem ostatnio bardzo mało czasu na pisanie. Dlatego też postanowiłem Wam to wynagrodzić, spędzając ten weekend przed komputerem i przygotowując coś specjalnego. Będzie to weekend z popularną “Premiumką”.

Renault Premium to w Polsce coś więcej niż tylko ciężarówka. Wystarczy spojrzeć na ilość memów, które pojawiają się w internecie właśnie na temat tego modelu. Jak na samochód o tak krótkiej historii, który wcale nie był w Polsce sprzedażowym rekordzistą, coś takiego może robić wrażenie. Trudno też nie zauważyć, że Renault Premium to samochód mający albo zagorzałych miłośników, albo oddanych wrogów. Zwłaszcza kierowcy mają zwykle wyrobione zdanie o tym aucie, nawet jeśli nigdy nim nie jeździli. A do tego dochodzi fakt, że Renault Premium może określić symbolem okresu, który już się w polskim transporcie zakończył.

Poniżej: zdjęcie z 2004 roku, z Wielkiej Brytanii

polskie_ciezarowki_2004_2_09

Renault Premium trafiło w Polsce na wyjątkowo dobry czas. Jego premiera miała miejsce w 1996 roku, gdy nasz transport rozwijał się w szalonym tempie. W trasy międzynarodowe wysyłano wszystko, co tylko miało koła, a zakup fabrycznie nowego Volva FH, czy Scanii serii 4 był dla wielu osób wręcz niewyobrażalny. I właśnie wtedy na rynek wjechała “Premiumka” – samochód bardzo nowoczesny, a przy tym też bardzo tani i powszechnie dostępny. Owszem, teoretycznie średnio nadawał się on do transportu międzynarodowego, jako że jego kabinę stworzono z myślą o krótszych trasach. Kiedy jednak do fabrycznie nowego Renault Premium przesiadło się z Liaza, 310-konnego DAF-a 95, czy po prostu “Majorki”, i tak jechało się jak limuzyną. Tymczasem przewoźnicy cieszyli się z niskich cen i zachęcały ich atrakcyjne koszty użytkowania. Co więcej, gdy kilka lat później ciężarowy wydział Renault został przejęty przez Volvo AB, zainteresowanych tylko przybywało. W końcu nie bez powodu zrodziło się powiedzenie “Volvo z Biedronki”, stosowane dla Renault Premium z silnikami oraz skrzyniami biegów od Volvo Trucks.

W ten oto sposób Renault Premium skutecznie zadomowiło się w polskim transporcie. Zaczynało się od egzemplarzy z ledwie 340-konnymi silnikami oraz 8-biegowymi skrzyniami. Takie pojazdy trafiały chociażby do towarowych PKS-ów i nierzadko były w nich pierwszymi fabrycznie nowymi pojazdami zachodniej produkcji. Następnie przyszedł czas Renault Premium z silnikami DCi. Pojazdy te naprawdę masowo jeździły z Polski na Zachód, pojawiając się nawet w takich firmach, jak Pekaes czy RiCö. Na koniec przyszły też wspomniane egzemplarze z silnikami Volvo Trucks, w przypadku wielu firm kupowane aż do końca produkcji tego modelu. A jednocześnie, kiedy Renault Premium przestało być produkowane, polski transport zaczął zmieniać się w sposób, który zupełnie ograniczył popyt na tego typu pojazdy.

Poniżej: również Wielka Brytania, ten sam okres

polskie_ciezarowki_2004_05

Co odegrało w tym wszystkich kluczową rolę, to pozycja kierowców. Przez lata w Polsce to kierowcy szukali pracodawców, a nie na odwrót. Dlatego też można było narzekać na ciasnotę kabiny i irytować się na wysoki tunel silnika, ale i tak wsiadało się do tej “Premiumki” i ruszało w drogę, nierzadko na długie tygodnie. Chociażby we wspomnianym Pekaesie kierowcy spędzali w Renault Premium po 2-3 tygodnie, bo po prostu taka była wtedy norma. Spójrzcie też na firmę Dartom, która przez lata bazowała głównie na Renault Premium, wykonując transport międzynarodowy. A dzisiaj? Dzisiaj Dartom przestał nawet kupować Renault Gamy T w niższej wersji, bo kierowcy chcą mieć największe możliwe kabiny, typu High Sleeper. Jeszcze inny, bardzo ciekawy przykład może dotyczyć Mercedesa Axora, czyli samochodu podobnej klasy, co Renault Premium. Pierwszym polskim klientem na Axora była w Polsce słynna firma K. Polak. Przewoźnik ten chwalił się swoim zakupem w mediach i pisano wówczas, że wąska, ale podwyższona kabina zapewni kierowcom odpowiedni komfort na międzynarodowych trasach. A dzisiaj? Dzisiaj kupując Axory jako ciągnik siodłowe pod zwykle “firanki” przewoźnik byłby raczej wyśmiewany, niż mógłby się czymś pochwalić.

Renault Premium ze wspomnianego RiCö:

polskie_ciezarowki_2004_2_12

Oczywiście powyższe dotyczy typowych ciągników siodłowych do ogólnego transportu międzynarodowego, bez szczególnej specjalizacji. Wiadomo bowiem, że w przypadku bardzo lekkich ciężarówek, jak na przykład inloadery ze szkłem, czy trzyosiowe zestawy przestrzenne, ciągniki pokroju Renault Premium, czy DAF-a CF nadal są po prostu koniecznością.

Wraz z biegiem lat, starsze egzemplarze Renault Premium stały się też symbolem czegoś jeszcze. Chodzi tutaj o tak zwane “dziad transy”, które – z racji bardzo niskich cen i udanej konstrukcji – szczególnie upodobały sobie używane egzemplarze Renault Premium. Widok zmęczonej “Premiumki” pierwszej generacji, ostatkiem sił gnającej w transporcie krajowym, każdy z Was doskonale zna. Samochodu tego nie brakuje też w komunikatach WITD, a do tego dochodzą wspomniane na wstępie, internetowe “memy”. Oj żartów na temat Renault Premium naprawdę nie brakuje…

Tymczasowo dziękuję wszystkim za uwagę i zabieram się do pracy nad kolejnymi tekstami, również na temat Renault Premium. Postaram się przedstawić pełną historię tego modelu, zwrócić uwagę na jego wyjątkowo nowoczesną konstrukcję, a także przedstawić inne zastosowania jego kabiny.

W tekście wykorzystałem zdjęcia z następujących zbiorów:

Polskie ciężarówki z lat 1995-2001, czyli zdjęciowa dokumentacja transportowej rewolucji

Czym Polacy jeździli na Zachód tuż po wstąpieniu do UE – historia naszego transportu

Czym Polacy jeździli na Zachód tuż po wstąpieniu do UE – historia naszego transportu – cz. 2

Na koniec porcja niezawodnej Dżangłery:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 23 komentarzy

  1. maciej napisał(a):

    Kto dokończy:

    Iveco i renówka…

  2. andrzej napisał(a):

    Gdy po raz pierwszy ten model Renault ttrucks zaczął pojawiać się w Polsce to nawet mi się “premiumka” podobała. Do czasu jak lekko ponad dwa lata temu w firmie gdzie pracuję pewnego dnia w zastępstwie wsiadłem do tego wynalazku… bardziej niefunkcjonalnego auta nie widziałem. I pomimo że od dwóch lat jeżdżę gamą T, która wg mnie jest o niebo lepsza od Premium to nadal uważam ten starszy model Renault za najgorszą ciężarówkę jaką kiedykolwiek jeździłem.

  3. Paweł napisał(a):

    Jezdzilem Premiumka 420 dci w zakladach miesnych henryk kania pod chlodnia.
    Samochod mial okolo 400tysi od nowosci po kraju kulanka. Fajne wspomnienia, dobre oszczedne autko to bylo ale ciasne. pozdrowienia z Czechowic Dziedzic

    • Leszek napisał(a):

      Cześć Paweł. Ja też jeżdziłem u kani ale krótko 5 miesięcy. Byliśmy razem w Pradze ategiem to był 2009 rok. co u ciebie zrobiłeś może to prawko na autobus? pozdrawiam

  4. łukasz napisał(a):

    ja jeździłem dwa lata pawie nową 420 dci, to było w 2005 roku, zjeździłem nią całą europę , napewno był wygodniejsza niż scania serii 4 i iveco eurotech bo takie były wtedy w firmie

    • Tomasz napisał(a):

      “napewno był wygodniejsza niż scania serii 4” nie wiem co było niewygodnego w 4 ja uważam za bardzo wygodne auto z szeroka kabina,schowkami bocznymi i wygodnymi łozkami.

  5. Młody gowniarz napisał(a):

    Ja bym prosił więcej takich artykułów, o transporcie w latach 90 i początku 2000. Jak to wyglądało w Polsce i eu. Moze cos więcej o Rico.

  6. Arek napisał(a):

    Dlatego ze w latach swietnosci tych pseudo samochodow wszedzie krolowal dziadtrans ..samochod beznadziejny ale tani a dziady patrzyli tylko na kase

  7. Hgghg napisał(a):

    ch*j nie ciężarówka.

  8. Jabson napisał(a):

    Filipie! Takiego faux pa to ja Ci nie wybaczę! A Świętokrzyskie? A Radom? A ile Premium z patelkami zbudowało w tym kraju autostrad? No wiesz co!? 😉

  9. egon napisał(a):

    filip nie zgodzę sie z tobą , polski transport powstał na renaultach serii r , r330 duplex , r340 -turboliner , r365 r380 oraz iveco turbostar volvo f12 itd to wlasnie te auta krolowały w latach 90 tych -najczesciej import z francji ,mało kogo było stać na nowy ciagnik renault premium był to synonim luxusu a leasingi i kredyty były wtedy bardzo drogie , w 1 modelach b czesto pekały zbiorniki paliwa , najbardziej udany model to renault premium 400 – bezawaryjnei bezproblemowe auto pozniej zaczeli przygode z dci -dodatkowe zaworki pompki idt to była slepa droga ewolucji , premium zadepiutowało w1996 r ale dopiero rok dwa zaczeło sie widywać wiecej tych aut wiec w latach 90 tzn w okresie rozwoju polskiego transportu wiekszej roli odegrać premium nie mogło ,

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Zgadza się, że wymienione przez Ciebie pojazdy postawiły podwaliny pod budowę tej transportowej potęgi. Czas bardzo szybkiego rozwoju i budowania obecnej dominacji na europejskich drogach to już jednak czasy Renault Premium pierwszej generacji – wejście do UE, wczesne lata dwutysięczne. To właśnie wtedy, gdy Premiumki masowo jeździły na Zachód, wszelkie statystyki polskiego transportu poszybowały w górę.

  10. Tomasz napisał(a):

    “Kiedy jednak do fabrycznie nowego Renault Premium przesiadło się z Liaza, 310-konnego DAF-a 95, czy po prostu „Majorki”, i tak jechało się jak limuzyną.”
    Major/R do czasu pojawienia się modelu Magnum/AE był topowa kabina w gamie Renault. Pamietam jechałem kiedyś jako pasażer W 420 V8 -i uważam za swietne auto. W zyciu bym się nie przeniosl do takiej premiumki bo Highliner (chyba tak się nazywala wysoka kabina) była zdecydowanie bardziej przestronna od Premiumki. To samo 95 i Liaz Maxi. Przede wszystkim to były szerokie kabiny.Dodam ,ze osobiście nigdy nie prowadziłem premiumki procz może jakiegoś krótkiego epizodu .

  11. pete379 napisał(a):

    Zastanawia mnie tylko dlaczego w tekście pominięto naszego barda – Tadka z Tczewa. Oraz gdzie ten ancymon się teraz podziewa jak o Reni piszą?

  12. egon napisał(a):

    renault r390 i 420 silnik v8 to byl największy niewypał w historii firmy renault ,nigdy wiecej nie powtórzyli juz tego blędu ,

  13. Kris napisał(a):

    Mysle ze nad artykulem powinno byc tak jak z tymi gieldami:
    Artykul na zamowienie (Tadka z Tczewa)
    😉

  14. Tadek z Tczewa napisał(a):

    O tak !
    W końcu coś pożytecznego można przeczytać na tym forum.
    Pozdrawiam, Tadek z Tczewa (420 dCi).

  15. Adam napisał(a):

    Premiumka to ciekawa konstrukcja. Bardzo solidna, dobrze się prowadzi, ale niestety kabina jest jej słabą stroną. Wysoki tunel i moim zdaniem źle zaprojektowane schowki. Oczywiście wiadomo, że było to auto “budżetowe”, więc to oczywistość, że nie spełni wygórowanych oczekiwań. Jeśli chodzi o wygodę mieszkania, to jednak CF bije ją na głowę.

  16. Pawel napisał(a):

    Czy aby na pewno w Premium były silniki i skrzynie Volvo? Na początku były silniki Renault MIDR 06.2x.xx o pojemności 11,1 l (cylindry: średnica 123 mm, skok 156 mm) i skrzynie biegów Renault B9 i B18, a do tego ZFy. Nieco później wraz z kolejnymi zmianami wycofano całkowicie z oferty skrzynie Renault i zastąpiono je skrzyniami ZF, a silniki zostały wyposażone we wtrysk CommonRail i zyskały oznaczenie dCi. Pod sam koniec produkcji wprowadzono do produkcji silniki DXi 11 o pojemności 10,8l (cylindry: średnica 123 mm, skok 152 mm), które były kolejną ewolucją MIDR 06.2x.xx, ale ze zmodyfikowaną głowicą (co poskutkowało zmniejszeniem skoku tłoka) i systemem zasilania (pompowtryskiwacze). Kolejna modyfikacja silnika to już DTi 11 też o pojemności 10,8l i powrót do CommonRail.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Tak, to były układy napędowe wywodzące się z Volvo Trucks. DXi 11 nie było kolejną ewolucją MIDR 06.2x.xx, lecz było ewolucją silnika Volvo D9. Żeby wszystko wyjaśnić, dopisałem dodatkowy akapit na ten temat.

  17. tick napisał(a):

    Ten sprzęt był po prostu tani. A dziad zawsze wymyśli jak tu tanio kupić i jak najwięcej zarobić. W książce od auta napisane jest, że zostało zaprojektowane do jazdy w promieniu 200km tak by kierowca nie spał w aucie wcisnęli tam łoże by ewentualnie uciąć drzemkę a tu jeżdżono nimi tygodniami? Właśnie po to była Magnumka żyd nie kupi. Dla Renault to i tak był bajka bo na tym sprzęcie zarobili krocie a co tam jak się sprzedaje to trza produkować. Zachód kupował Magnum polaczki Premium.

  18. ASP napisał(a):

    Filipie poważne przeoczenie i brak wspomnienia o firmie “Romano”, czyli największej firmie która posiada tylko mi wyłącznie tą markę. http://www.romanokruszywa.pl/m/galeria.html

Odpowiedz