OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 3 Wrzesień, 2018

Fiński MAN TGE, pomalowany w Polsce i oddający hołd samochodom ciężarowym tej niemieckiej marki

Zdjęcia niestety przestały być dostępne, lecz z uwagi na dłuższy opis postanowiłem tekst zachować.

Tak ciężarowego MAN-a TGE chyba jeszcze nie było. I nie chodzi tutaj o samą konfigurację, lecz o malowanie, które znajdziemy na nadwoziu.

Pomarańczowy MAN został przygotowany w Polsce, choć swoją karierę rozpocznie w Finlandii. Najpierw wyprodukowano go w fabryce pod Wrześnią, a następnie pomalowano w warsztacie KK Garage, słynącym z wielu ciężarowych projektów. Gdy natomiast malowanie było gotowe, po MAN-a TGA stawił się jego właściciel – Fin Jukka Rajala, swego czasu dosyć znany w naszym kraju.

Należąca do Rajali Scania R480, inspirowana greckim tuningiem oraz grecką mitologią, była jednym z głównych gości zlotu Master Truck 2010. Fińską ciężarówkę bardzo szeroko zapowiadano i zrobiła ona na imprezie niemałą furorę. Tym bardziej, że w 2010 roku polski tuning nie był jeszcze rozwinięty tak jak dzisiaj.

Jak jednak widać, Polacy szybko nadrobili zaległości, skoro najnowszy samochód Rajali został pomalowany własnie w naszym kraju. Jest to MAN TGE, który stał się prawdziwym hołdem dla 103-letniej historii marki MAN. Samochód miał też oddać hołd silnikom diesla, za których spopularyzowanie MAN był w dużej mierze odpowiedzialny (więcej na ten temat tutaj)

Na nadwoziu opisywanego pojazdu widzimy przede wszystkim Rudolfa Diesla oraz pierwszy skonstruowany przez niego silnik wysokoprężny. Wśród namalowanych ciężarówek pojawia się zaś między innymi MAN z 1923 roku, który był pierwszą dieslowską ciężarówką z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Jest też potężny MAN S1H6 z 1932 roku, który osiągnął 140 KM i był oficjalnie najmocniejszą ciężarówką z silnikiem diesla na świecie.

Pewien hołd oddano również samochodom współczesnym. Jest wśród nich model F2000, najnowsze wydanie modelu TGX, mniejszy TGS w wersji rajdowej oraz prototypowy MAN Concept S z 2013 roku. Został on przygotowany wspólnie z firmą Krone i miał ograniczać zużycie paliwa o 25 proc., w związku z doskonale dopracowaną aerodynamiką.

Co też rzuca się w oczy, to zastosowanie dawnego logo marki MAN, z przeplatającymi się literami. Trzeba tutaj bowiem przypomnieć, że aż do lat 70-tych MAN nie stosował emblematów z lwem, tak powszechnie znanych dzisiaj. Lew był bowiem wyróżnikiem konkurencyjnej marki Büssing, którą MAN przejął w 1971 roku.

A jaka przyszłość czeka teraz opisywany samochód? Na pewno można spodziewać się na nim zewnętrznych dodatków, w postaci jakiegoś ciekawego, typowo fińskiego orurowania. Poza tym samochód ma przed sobą pracę w transporcie żywności, podobnie jak wszystkie inne pojazdy z firmy Jukki Rajala.

Zdjęcia gotowego malowania:

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Dawid napisał(a):

    Wie ktoś ile to mogło kosztować?

  2. Randy napisał(a):

    Fantastyczna robota

  3. Koka napisał(a):

    W hołdzie MAN a nie scania. Oki scaniowxy mogą tego nie wytrzymać ☺

  4. JUNGEN napisał(a):

    Tylko Kania V8 z napisem super hiper na grillu, nic więcej się nie liczy !!! haha

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.