transfactor3665
Opublikowane 3 sie, 2017

To brazylijskie Volvo FH 460 mogło ważyć aż 74 tony, a i tak przeładowano je o kolejne 60 ton

brazylia_przeladowany_60ton

Polecam też starszy tekst:

Ciężarówka przeładowana o ponad 117 ton! Actros 4048 z przyczepą wiózł w Kenii materiały budowlane

Dziewięcioosiowy zestaw z dwiema naczepami oraz ciągnikiem typu 6×4 to najcięższa konfiguracja przewidziana w brazylijskich przepisach. Pojazd tego typu może mieć 74 tony masy całkowitej, licząc przy tym 30 metrów długości. Przyznacie więc, że dla Volva FH z 460-konnym silnikiem jest to już niemałe wyzwanie. Volvo widoczne powyżej, właśnie model FH 460, miało jednak zadanie jeszcze cięższe. Samochód ten był bowiem przeładowany o aż 60 ton!

O zatrzymaniu tej ciężarówki masowo informują brazylijskie media, nie kryją przy tym oburzenia. Podaje się, że samochód przewoził kukurydzę i został zatrzymany na drodze krajowej nr 101, przez policjantów z typowo rolniczego stanu Alagoas. Kontrola wykazała zaś, że ciężarówka waży ponad 130 ton, mając 60 ton „nadwagi”, a do tego jej tachograf był w czasie jazdy nieaktywny.

A ile wyniosła kara za to wykroczenie? Jeśli uważacie, że polskie kary są zbyt niskie, to kara brazylijska tylko może was rozbawić. Z tytułu przeładowania o aż 60 ton oraz jazdy z niesprawnym tachografem przewoźnik zapłaci bowiem 22 tys. riali, czyli około 19 tys. złotych. A Brazylia wcale nie jest krajem szczególnie tanim.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Szymański pisze:

    Tachografy tam mają, ale chyba tylko na tarczki. A czy mają tam normy czasu pracy?

  2. Damian pisze:

    Ten moment gdy transport zaczyna się opłacać

  3. ktoś pisze:

    Co to jest to podoczepiane do piast w naczepach ?

  4. iveco pisze:

    kiedyś widziałem chyba pastucha lub Portugalię na tym pompowaniu kół w lorze

  5. Stefan pisze:

    Brazylijski pociąg ale te palmy najlepsze !

  6. Michał pisze:

    Kolego Szymański, w Brazylii mają normy czasu pracy itd. Już nie pamiętam co i jak ale są one traktowane z przymrużeniem oka. Tak jak kiedyś nasze tarczki.

Odpowiedz