transeu-daily
Opublikowane 4 sty, 2017

Brazylijski zestaw do przewozu zwierząt, czyli 19,8 metra długości, 52,5 tony DMC i tylko 7-litrowy silnik

volvo_vm_przewoz_zwierzat_brazylia_1

Przyznacie, że widoczna powyżej ciężarówka jest bardzo nietypowa. Co to za marka i model, co to za zabudowa i w końcu co to za kraj, że zestaw z pojedynczą przyczepą może być aż tak długi? Odpowiedzi na te pytania są na tyle ciekawe, że postanowiłem je pokrótce zaprezentować.

Powyższym zdjęciem pochwaliła się wczoraj brazylijska firma Galego, przygotowująca zabudowy dla samochodów ciężarowych. Jedną z jej specjalności są pojazdy przeznaczone do przewozu zwierząt i właśnie taką też konstrukcję widzimy powyżej. W porównaniu z konstrukcjami europejskimi, od razu w oczy rzuca się tutaj prostota całej zabudowy, pozbawionej od góry jakiegokolwiek zadaszenia. Druga sprawa to natomiast wymiary, które są naprawdę imponujące. Wynikają one zaś z faktu, że brazylijskie przepisy przewidują zupełnie inne normy, niż te stosowane w Europie. Podwozie z przyczepą może tam liczyć tam aż 19,8 metra długości, w przypadku układu sześcioosiowego mając maksymalnie 52,5 tony DMC. Wyjątkowo długa może być też sama solówka, jako że norma długości dla pojazdu bez przyczepy to w Brazylii aż 14 metrów.

volvo_vm_przewoz_zwierzat_brazylia_2

Co to natomiast za model? Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że mówimy tutaj o jakimś Renault, prawdopodobnie modelu Kerax. W rzeczywistości jest to jednak Volvo, a konkretnie egzemplarz modelu VM z serii Vocacional, przeznaczonej do transportu w trudnych warunkach drogowych. Co więcej, pomimo wspomnianych sześciu osi i mas przekraczających 50 ton, pod kabiną próżno szukać tutaj większego stada. Jedyny dostępny w tym modelu silnik ma bowiem 7,2 litra pojemność i moc 220, 270 lub 330 KM. Co gorsza, jest ona dostępna dopiero przy 2,2 tys. obrotów, podczas gdy maksymalny moment obrotowy wynosi w najmocniejszej wersji słabiutkie 1300 Nm. Jeśli zaś chodzi o ekologię, to obecnie produkowane VM, takie jak na zdjęciu, zgodne jest z normami Euro 5.

Dodam jeszcze, że Volvo VM to model stworzony specjalnie z myślą o rynku południowoamerykańskim, przy wykorzystaniu podzespołów Renault Kerax. Samochód ten produkowany jest już od kilkunastu lat, cieszą się w dużym powodzeniem i mając za sobą aż trzy modernizacje. Volvo Trucks potrzebowało na tym kontynencie takiego prostego i wytrzymałego pojazdu z niezbyt dużą kabiną, z uwagi na bardzo zły stan lokalnych dróg. Trzeba też znaczyć, że samego Keraxa w Brazylii raczej nie spotkamy, jako że marka Renault Trucks nie jest w tym kraju w ogóle oferowana. Inaczej niż w krajach ościennych, takich jak chociażby Argentyna.

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Robert pisze:

    Nie wiem jak szerokie mają w Brazylii drogi ale zapewne znacznie szersze niż u nas.

  2. John pisze:

    To musi być ciekawe – auto załadowane do pełna (52,5T) i wersja silnikowa 220 KM ;]

  3. Maciek pisze:

    A później spalanie na poziomie 50 – 60 litrów na 100 km, zamiast zastosować silnik o pojemności minimum 10 litów spalanie było by na poziomie 40 – 45 litrów.

  4. Marek pisze:

    Jak ciężarówki to tylko od Volvo. Najbezpieczniejszy sprzęt i jak się prowadzi w trasie…)

  5. Janek pisze:

    @john ważne żeby ciągnęła i nie sprawiała problemu przy manewrach. Ja jeżdżę Volvo w trasy między Polską, a Hiszpanią i jestem bardzo zadowolony

Odpowiedz