OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 17 Wrzesień, 2018

Wabco pokaże elektryczny napęd dla naczep, w pełni komunikujący się z ciągnikiem siodłowym

Podobny system marki Bosch, wykorzystujący małe silniki elektryczne z samochodów osobowych, pokazywałem tutaj.

Wabco, czyli słynny producent układów hamulcowych do ciężarówek, postanowił zaprezentować naczepę z własnym napędem. Tym samym Wabco będzie się kolejnym po Boschu producentem, który pokaże coś takiego na targach IAA 2018 w Hanowerze.

Wabco eTrailer, bo tak nazywa się opisywany system, ma bazować na energii odzyskiwanej przy hamowaniu. Skumuluje się ją w bateriach, a następnie wykorzysta do napędzenia silników elektrycznych w naczepie, odciążając w ten sposób układ napędowy ciągnika. To natomiast oznacza niższe zużycie paliwa oraz lepszą dynamikę, zwłaszcza w czasie jazdy pod większym obciążeniem.

W ruchu długodystansowym oszczędności na zużyciu paliwa mają wynosić do 10 proc. W ruchu lokalnym natomiast, gdzie więcej jest hamowania i ruszania, będzie to nawet do 20 procent. Ponadto, podobnie jak w systemie Boscha, elektryczny napęd będzie mógł posłużyć do napędu dodatkowego wyposażenia naczepy.

System Wabco eTrailer przewiduje też pełną wymianę informacji między układem hamulcowym naczepy oraz ciągnika. Gdy ciągnik będzie miał zahamować, prześle do naczepy elektroniczną informację na ten temat. Gdy natomiast ciągnik zabierze się do przyspieszania, stosowną informację otrzymają silniki elektryczne w naczepie. Wszystko to ma więc skutkować bardzo wysokim poziomem efektywności.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. Bonzo napisał(a):

    A z Miszy sie nabijali jak opowiadał o silniku do napędu naczepy :))

  2. Piotr napisał(a):

    A jak by pojsc o krok dalej i w dachu zamątować panele słoneczne. Moglu by tworzyć prad i wspomagać ciągle

  3. kas602 napisał(a):

    Wiadomo ile to wszystko waży?

  4. Gruby napisał(a):

    Nowinki nowinki, a za chwile zima i nagonka na firanki sie znowu zacznie i bzdurne dyskusje na temat zrzucania lodu z dachu, jakoś tym mało który producent chce sie zająć, a wystarczył by dach pompowany, z tego co kojarze chyba Schmidt nad tym pracował, ale jak takich naczep na drogach nie było tak nie ma, a problem realnie zagrażający bezpieczeństwu będzie znowu wałkowany. Biorąc pod uwage obecne nastroje to można sie będzie spodziewać nagonek policji bo to ostatnio w modzie

    • kamp napisał(a):

      A dostałeś kiedyś w łeb lub kabinę lodem lecącym z dachu przed tobą? może nie i dlatego wydaje ci sie to bzdurną nagonką… fakt, że to temat do podjęcia

  5. SDS napisał(a):

    Gruby: FLIEGL – jak jeden z pierwszych na rynku zaprezentował już taki dach ładnych parę lat temu, widocznie komuś żal te kilka stów euro. Lepiej płacić madaty?

  6. mendm napisał(a):

    W naczepach Schmidt ktore firma ma od poczatku roku taki pompowany dach jest. Pomiedzy belkami a plachta dachu jest poduszka powietrzna wlaczana ze skrzynki z przodu naczepy.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.