OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 17 Wrzesień, 2018

Polski producent zabudów przejęty przez francuskiego giganta wynajmu samochodów chłodniczych

Francuski gigant wynajmu samochodów chłodniczych postanowił przejąć polskiego producenta zabudów. Można więc powiedzieć, że Igloocar będzie teraz nadwornym wykonawcą pojazdów dla Petit Forestier.

Samochody w barwach Petit Forestier większość z Was na pewno kojarzy. Firma ta masowo wynajmuje chłodnicze ciężarówki oraz auta dostawcze, działając w tym zakresie także w Polsce. Igloocar to natomiast prężnie działający producent chłodniczych zabudów, mający swoją siedzibę w Dębicy. Przedsiębiorstwo chwali się mianem lidera polskiego rynku nadwozi specjalistycznych, a także sporo eksportuje do krajów skandynawskich.

Petit Forestier dostrzegło w Igloocarze na tyle duży potencjał, że postanowiło go wykupić. Igloocar stanie się więc teraz częścią dużej francuskiej grupy, wynajmującej pojazdy chłodnicze dla 15 tys. firm z Europy oraz Afryki. Samo Petit Forestier chce natomiast wykorzystać pozycję Igloocaru, by umocnić swoją pozycję na wschodzie naszego kontynentu.

Trzeba jeszcze podkreślić, że Igloocar nie będzie pierwszym producentem zabudów należącym do Petit Forestier. Francuski gigant jest też bowiem właścicielem firmy Lecapitaine, również zajmującej się wytwarzaniem samochodowych chłodni.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Dawid napisał(a):

    Kolejna polska firma poszła w piz&#!!!

  2. Darek napisał(a):

    Coś ostatnio coraz częściej słyszy się o sprzedaniu jakiejś Polskiej firmy

  3. 13*60 napisał(a):

    Cały czas o tym pisze.o tzw.Polskim syndromie parobka i niewolnika.Teraz żaby będą grały a Polaki tańczyły a nie odwrotnie.To igloocar powinien wykupic petita !!!Hańba!!!

  4. Rabenik napisał(a):

    Niedługo czeka to kopalnię, po co mamy mieć swój węgiel jak można od ruskich kupować, rzekomo od tych samych co ich tak nie lubimy i jeszcze przecież nie chcieliśmy uzależnić się od nich… Niedługo własne dzieci będą sprzedawać bo przecież zysk najważniejszy…

  5. Mars napisał(a):

    Zróbcie zrzute i kupcie. Kopalnię producentów zabudow itp. Zainwestujcie miliony dolarów w kopalnie. Polskich kopalń nikt nie chcę lamery. Za dużo trzeba włożyć i mało wyciagniesz. Pokłady węgla są bardzo głęboko trzeba inwestować w sprzęt ludzi i dobrze im płacić bo teraz wydobycie to ruletka dla zdrowia użycia. Czym głębiej tym niebezpieczniej. Ruskie wydobywają tanio bo mają węgiel płytko. Stąd cena do tego są ekonomicznymi niewolnikami i niktbsie ich losem nie przejmuje. Więc zamiast psioczyc to do roboty chipy.

  6. Łukasz napisał(a):

    Nie chce zgrywac eksperta ale z tego co wiem to wlasciciel/e IGLOOCARA nie mial wplywu czy Petit Forester go przejmie czy nie. To nie dziala tak, ze Polak chcial sprzedac firme i to zrobil. W artykule nie ma tego napisanego ale wyglada to na przejecie gieldowe. A przejecie gieldowe jest zupelnie czyms innym niz kupienie pola rolnego od sasiada zza plotu…

    To urzad antymonopolowy sie zgadza (lub nie) na przejecie firmy.

    Jesli sie myle prosze mnie poprawic.

  7. Macieq napisał(a):

    Prawda jest taka ze Igloocar juz oddawna nie oficjalnie podlegal pod Petit, bylem w Debicy wielokrotnie i caly plac byl zaslany ich autami.. Odbieralismy nowe auta.. Teraz tylko stalo sie to oficjalne 🙂

  8. Jaki napisał(a):

    Prawda zawsze leży po środku, ani nie był IGLOOCAR od dawna pod Petitem, ani nie sprzedał się tak od hurraa i widzi mi się.
    Do końca był 100% własnością grupy Van (Vancargo/Podlasie) w 100% w polskich prywatnych rękach, a sprzedał się bo może i nosił się z tym od dawna, ale nie w ten sposób jak to zrobili Francuzi, bo postawili ówczesnych właścicieli trochę pod ścianą i powiedzieli albo – albo, to i doszło do przejęcia na ile ugodowego to już tylko sprzadajacy i kupujący wiedzą.

  9. Thedi napisał(a):

    Dobrze, że nie produkujemy samochodów. Recykling źle zrozumieliśmy, większość zabudów rozpada się po roku od produkcji. Rozklejają się, listwy same odpadają. Obrysówki są nie wymienne, dożywotnie ledy padają po pół roku, a żeby wymienić trzeba rozkleić budę, bo kabla jest na styk, tak że nie da się dolutować nowej lampy – porażka. Kontakt z firmami jest beznadziejny, żadnych wniosków nie wyciągają, gdy im się sugeruje błędy konstrukcyjne. Dział reklamacji powinien być bardzo ważną komórką w firmie produkcyjnej.

  10. tomek napisał(a):

    Prawda jest taka że Igloocar byl źle zarządzany przez polskiego własciciela. Gdyby Francuzi go nie kupili to sam by upadł w ciagu najbliższych lat…

  11. dawka napisał(a):

    Prawdy z was nikt nie zna a pisze bo tyle umie.
    Po pseudoprywatyzacji i upadku pierwszego w Europie wschodniej potentata zabudów Igloocaru ,(lata dwutysięczne ) przejmuje go firma Podlasie którego zarządcą jest robotnik obsługujący żurawia na budowie-człowiek słup.
    Wcześniej pod koniec lat 70 Pan Brzostowski ówczesny minister buduje całą strefe przemysłową w południowej Polsce i oddziały po całym kraju ,później lata dziewięćdziesiąte pruba połączenia ze stocznią ale wiadome do koryta dochodzi chołota i Polska dostaje po dupie,cały majątek kraju sie rozpierdala.Trzeba też wspomnieć o WUCHU mieliśmy tu agregaty polskie teraz kupujemy Termo Kinga i Cariera.Wspomnijmy tez o windach AMA gdzie szwecja nas wychujała.
    Wszystko wybudowane za kredyty Gierka ,które spłacamy do dziś.
    Na dzień dzisiejszy w zakładzie pracują kretyni którzy doprowadzili do tego -patologia ze wsi rodem.Pracuje sie na maszynach z przedbwieku i robi sie tak żeby zakład ujebać jak inne zakłady.
    Niestety rząd Morawieckiego nie widzi hujni jaka sie dzieje od nowa ,lecz dzisiaj wysprzedawane są firmy za granice a nie słupom.
    Jak ktoś ma wiekszą wiedze niech pisze

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.