OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 27 Sierpień, 2014

Śmiesznie niska cena zezwolenia na 25-metrowy zestaw w Holandii, czyli przykład jak można dbać o transport

iveco_stralis_lzv_transpo_2

Choć Unii Europejskiej nie do końca się to podoba, zmiany w zakresie rozmiarów samochodów ciężarowych cały czas nabierają tempa. Nie dość, że 25-metrowe ciężarówki możemy już spotkać w Niemczech, Holandii, Belgii, Finlandii oraz wszystkich krajach skandynawskich, to jeszcze coraz chętniej eksperymentuje się z dopuszczalnymi masami całkowitymi. I tak Szwecja dopuściła ostatnio do normalnego ruchu zestawy 74-tonowe, podczas gdy Dania godzi się na wykorzystywanie 56-tonowych zestawów, które wcale nie są dłuższe niż 16,5 metra (więcej na tej temat pisałem TUTAJ). Teraz natomiast czas na kolejny rozmiarowy krok na przód, który wykonali Holendrzy.

Pod koniec stycznia informowałem, że holenderski zarząd dróg zezwolił megaciężarówkom na poruszanie się wybranymi drogami typu N, czyli tamtejszymi “krajówkami”, aby zwiększyć logistyczne możliwości wykorzystania tych pojazdów. Teraz natomiast Holendrzy postanowili znacznie obniżyć koszt pozwolenia na użytkowanie 25,25-metrowego zestawu w normalnym ruchu. Trzeba za nie teraz zapłacić wyłącznie symboliczne 150 euro i będzie to zezwolenie ważne przez rok. Jeszcze niedawno dokument ten kosztował natomiast 300 euro.

Skąd ta obniżka cen? Powodem jest oczywiście coraz większa liczba tego typu pojazdów. Niedawno wydano jubileuszowe, tysięczne pozwolenie i w związku z tym uznano, że dłuższe ciężarówki naprawdę dobrze znalazły się na holenderskich drogach, a ich właścicielom należy ułatwiać życie. Bo o transport trzeba dbać…

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. Hrumol napisał(a):

    Dwie uwagi.
    1. A Finlandia nie jest krajem skandynawskim?
    2. 74 (!) metrowe ciężarówki? Chyba 74, ale tonowe.

    • Filip napisał(a):

      2. Błąd, najmocniej przepraszam.
      1. Finowie nie są narodem skandynawskim, ani nawet germańskim, choć często ich się tak mylnie określa. Skandynawia to jednak wyłącznie Szwecja, Norwegia oraz Dania 🙂 Finlandia jest za to krajem nordyckim.

      • pete379 napisał(a):

        Finowie na północy są jak Węgrzy w Centralnej Europie. Ta sama grupa językowa (chociaż z naleciałościami sąsiadów- Szwedów i Rosjan)- ugrofińska. I w sumie tak jak Węgrzy są inni od swoich sąsiadów. Stąd trudności w określeniu czy Finowie to naród nordycki mieszkający w Skandynawii, czy w ogóle odrębność połączona tylko historią i naleciałościami językowymi z resztą “nordyków”? W rozumieniu potocznym wszyscy słysząc “Skandynawia” myślą “hmm no Szwecja, Norwegia, Finlandia i Dania”, czyli to co na północ od nas. Dlatego raczej używa się kryterium historyczno-geograficznego. Bo jeśli ktoś użyłby tylko kryterium językowego, to Finowie nie są Skandynawami, ale Skandynawami byliby mieszkańcy Grenlandii, Wysp Owczych i Islandii i dodatkowo inni spieraliby się o “skandynawskość” Estonii. Innymi słowy….skomplikowane to wszystko 😉

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.