transfactor3665
Opublikowane 11 Luty, 2018

Renault Maxity z przyczepą na obrotnicy oraz ciągnik siodłowy Renault Gamy D 2m z lekką naczepą

Zobaczycie tutaj jedynie dwa zdjęcia, połączone z krótkim komentarzem, bez żadnych konkretniejszych informacji. Mimo to rzecz zapowiada się bardzo ciekawie, jako że oba zdjęcia prezentują pojazdy naprawdę niezwykłe.

Samochód pierwszy to Renault Maxity, czyli najmniejszy model z gamy Renault Trucks. W Polsce spotyka się go przede wszystkim w branży komunalnej lub jako bazę pod podnośnik koszowy. Wynika to z bardzo kompaktowych wymiarów oraz dosyć wytrzymałego podwozia, mającego klasyczną ramę. W Krakowie ktoś jednak doszedł do wniosku, że Maxity może być też świetną bazą po mały zestaw przestrzenny. I tak powstała poniższa konfiguracja, uwieczniona na zdjęciu przez Czytelnika Konrada.

renault_maxity_z_obrotnica

DMC modelu Maxity to 3,5 lub 4,5 tony, przy czym ta druga wersja cieszy się oczywiście ujemną popularnością. Uwagę zwracają też rozmiary kabiny – przy Renault Master, z którego kabiny wykonano to zdjęcie, kabina Maxity jest po prostu maciupeńka. Nie zmienia to jednak faktu, że kierowca może z dumą stwierdzić: jeżdżę zestawem z przyczepą na obrotnicy, co ty mi tu będziesz o manewrowaniu opowiadał!

Za takim Renault Maxity z przyczepą naprawdę trudno się nie obejrzeć. To jednak nic w porównaniu z zestawem, którym jeździ Belg Steven van Caenegem. Mowa tutaj bowiem o biało-fioletowym ciągniku siodłowym Renault Trucks Gamy D 2m, połączonym z biało-fioletowa naczepą.

Renault Gamy D 2m było tylko minimalnie większe od Maxity, miało typowo japoński układ kabiny, bazowało na Nissanie NT500 i mogło mieć od 3,5 do 7,5 tony. Skrót “2m” w nazwie odwoływał się natomiast do szerokości, wynoszącej właśnie 2 metry bez lusterek. Czyżbyście jednak nigdy nie słyszeli o tym modelu? Nic w tym dziwnego. Zainteresowanie Gamą D 2m okazało się bowiem tak niewielkie, że model ten najwyraźniej zniknął z oferty Renault Trucks, nie zwracając tym faktem żadnej uwagi. Trudno mi nawet powiedzieć kiedy zniknął – po prostu przejrzałem dzisiaj strony internetowe Renault Trucks z większości Europy i zdałem sobie sprawę, że Gama D 2m przestała być na nich prezentowana. A pamiętam, że jeszcze dwa lata temu była tam obecna.

Tak wyglądało tutaj wnętrze:

renault_d_cab_2m_kabina

Wróćmy jednak do tego egzemplarza z Belgii. Steven van Caenegem to osoba powszechnie znana w lokalnej branży transportowej. Przez lata zadziwiał on ciągnikiem siodłowym na bazie Nissana Cabstar, połączonym z lekką naczepą. Zestaw ten woził na co dzień meble i miał tyle dodatkowego oświetlenia, że mógłby zawstydzić niejeden pełnowymiarowy zestaw. Bodajże dwa lata temu pan Van Caenegem wymienił natomiast swój pojazd na coś nowszego. Wybrał przy tym właśnie Renault Gamy D 2m, wymiarami porównywalne z Cabstarem.

Podobnie jak w przypadku poprzedniej ciężarówki, Belg stworzył zestaw z naczepą i zastosował mnóstwo dodatkowego oświetlenia. Największym wyróżnikiem jest jednak malowanie, które prezentuje barwy zespołu piłkarskiego RSC Anderlecht. Steven van Caenegem jest tak dużym fanem tego zespołu, że cała ciężarówka jest biało-fioletowa, nad atrapą chłodnicy wiezie godło Anderlechtu, a skróty od nazwy zespołu pokryły obudowy lusterek. Zresztą, zobaczcie sami:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. tom napisał(a):

    Panie Filipin a jak wygląda jazda b+e? Ile taki zestaw może mieć DMC? Musze mieć tacho?

  2. Hrumol napisał(a):

    A propos tego biało-fioletowego czegoś – o mój Boże, moje oczy!

  3. Cycu napisał(a):

    Na pewno papiery na 3,5 tony 🙂

  4. tom napisał(a):

    Ok dziekuje. Ale nie przekraczając 7 ton także musze mieć licencje i tacho ?

  5. 1228 napisał(a):

    Całkiem fajny ten belgijski.

  6. Tomasz napisał(a):

    fajna plandeka w tym malenstwie

  7. kajos75 napisał(a):

    jest faktem ze polowa (tak mysle) mlodych kierowcow chyba juz by nie umiala cofnac przyczepa na obrotnicy

    ale wszystkiego idzie sie nauczyc

Odpowiedz