OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 15 Kwiecień, 2015

Pijany kierowca ciężarówki zapłaci setki tysięcy złotych za uszkodzenie autostrady, ładunku i pojazdu?

Powyższe zdjęcie zostało wykonane w ubiegłym tygodniu na autostradzie A4 w okolicach Bochni. Kierowca białego XF105, 53-letni Stanisław P., wiózł na naczepie około 20 ton piwa, a jednocześnie sam o wyskokowych trunków raczej nie stronił, gdyż w jego krwi znaleziono 1,6 promila alkoholu. Prawdopodobnie to też dlatego zjechał on w stronę ekranów dźwiękochłonnych umieszczonych przy drodze, doszczętnie niszcząc zarówno ciężarówkę, jak i elementy drogowej infrastruktury. Co więcej, jak podaje dzisiaj portal tarnow.naszemiasto.pl, za wszystkie te elementy Stanisław P. prawdopodobnie będzie musiał teraz zapłacić.

GDDKiA wylicza, że w wypadku uszkodzeniu uległy bariery ochronne, słupy oraz ekrany dźwiękochłonne, w związku z czym naprawienie autostrady będzie kosztowało co najmniej 134 tys. złotych. Do tego dojdą też koszty związane z uszkodzeniem pojazdu, gdyż według lokalnego warsztatu, na terenie którego stoi teraz rozbity pojazd, ciągnik siodłowy nie nadaje się do naprawy. A co z piwem? To było warte jakieś 32 tys. złotych i również tę kwotę będzie trzeba teraz wliczyć w finansowe straty, które łącznie z łatwością mogą przekroczyć ćwierć miliona złotych. Gdyby kierowca był trzeźwy, stosowne pieniądze wypłaciłby ubezpieczyciel, w ramach ubezpieczenia przed odpowiedzialnością cywilną (OC). W przypadku jazdy po alkoholu umowy jednak nie działają i można się spodziewać, że kierowca ciężarówki zwróci firmie ubezpieczeniowej wszystkie poniesione przez nią koszty z własnej kieszeni.

Co na to sam główny zainteresowany? Tego jeszcze nie wiadomo, gdyż opuszczając szpital 53-latek był podobno w złym stanie psychicznym i nie mógł zostać przesłuchany. Niemniej rozmawiał on już z “Gazetą Krakowską”, podając, że w dniu wypadku nie pił alkoholu, a dzień wcześniej spożywał jedynie kompot.

Zdjęcie: Komisariat Autostradowy Policji Kraków

dzięki Łukasz!


Ten wpis ma 19 komentarzy

  1. Hrumol napisał(a):

    Taa “kompot”: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kompot_(narkotyk) – nieźle komie ten “kompot” widać.

  2. 007 napisał(a):

    Kierowca był w złym stanie psychicznym, bo doszło do niego co narobił,alkoholik jeden.Głupota i skrajna nieodpowiedzialność. On doskonale wiedział,że tak to może się skończyć,ale podobnie jak wielu innych liczył,że nic się nie stanie.

  3. ianek napisał(a):

    przez tego Staszka wracałem do domu 7 godzin! i cała grono normalnych ludzi też. niech płaci! może innych to odstraszy

  4. gfd napisał(a):

    Nic nie zaplaci. Wyjedzie do Anglii i oglosi upadlosc.

  5. pete379 napisał(a):

    “Kompot zbożowy z szyszką chmielu”, czy też “chmielowa zupa”…jak zwał tak zwał…

  6. Bob napisał(a):

    Polska mentalna realność. Przecież powiedział, że pił kompot i nie spożywał alkoholu. A tu już go ukamienowali. Ja kiedyś po Pawełku o smaku adwokata nadmuchałem 0,6 promila. Nie czułem nie śmierdziałem i nie wyglądałem. Po 15 minutach było 0,0. Pijąc sok z pigwy też można nieźle się ululać. Przy dodatkowych problemach ze strawnością (co u kierowców częste – żyją jak psy jedzą jak psy a teraz nawet warunki mieszkalne mają gorsze niż psy). Poza tym żyjemy w kraju gdzie rzekomo jesteś niewinny puki cię nie ukrają no i muszą udowodnić Ci winę. Także jak pił kompot a policjanci ani lekarze nie wyczuli od niego alkoholu to figę mogą mu zrobić.

  7. Przemek napisał(a):

    Z tego co widac na zdjeciu to troche piwa ocalalo, na miejscu staszka zrobilbym melanz zycia za 32tys… i oglosil upadlosc.

  8. pastor75 napisał(a):

    Ale jak zaplaci to suzo tego piwa bedzie mial

  9. gzesejk napisał(a):

    Wszyscy od razu na niego a ile miał promili? 0,5 ? może jabłek sie nażarł,chore podejście by za wszytko winić alkohol, we Włoszech pijesz wino do snidania i jedziesz nikt nie umiera ,wszyscy żyją , a wypadki zdarzają się i zdarzać będą, moim zdaniem gnał nie wyspany na waryjata ,bo mu pan spedytor kazał.

  10. Dan napisał(a):

    1,6 promila alkoholu i dzien wczesniej kompot wypil hahahahaha a ze ten kompot byl na spirytusie i pil go 23:58 to dziekujemy temu panu alkoholikowi niech splaca cale zycie prostak jeden !!!!

  11. Pablo napisał(a):

    Moim zdaniem pił kompot w nieodpowiednim dniu.
    Co się stało to się stało i tego się nie cofnie.
    Sam jeżdżę na międzynarodówce i wiem jak to jest. Chwila nie uwagi i leżysz na barierkach.

    A po drugie:

    Jak widzę komentarz w którym pisze że: Stałam przez niego 7 godz lub ze mu dobrze lub ze alkoholik (skąd wiecie ze alkoholik jak go nie znacie? może nie jest alkoholikiem może ma chorobę tak jak wyżej napisał kolega) to człowieku węz się postaw w jego sytuacji w momencie wypadku i jak jest po wszystkim to byście nie pisali takich dennych komentarzy wyssanych z palca.

  12. lkjlkj napisał(a):

    ciekawe z czego zapłaci 🙂 chbya że to jeden z tych bosów trakowych co nie płaci a sam se chowie w keszeń.

  13. Przewoźnik PL napisał(a):

    Jasne , jasne jak PAN KJEROFCA to zapewne choroba filipińska albo kompocik co się poci.
    Nic się zmienia.
    Jak zwykle zbiorowe poparcie kolegów pijaka….tradycja niestety.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.