transfactor3665
Opublikowane 9 Styczeń, 2018

Piękne Volvo FH16, którym przewoźnik chciał złożył hołd dla przodków. Niestety sam go nie doczekał…

Motward 1

Choć zobaczymy tutaj Volvo FH16 750 po tuningu i będziemy mieli przykład prawdziwie rodzinnej firmy, nie będzie to historia przyjemna. Właściciel tego pięknego ciągnika nie doczekał bowiem jego odbioru, a pierwsza trasa nowej ciężarówki musiała poprowadzić na cmentarz.

Brytyjczyk Jason Tolhurst chciał uczcić 40-lecie rodzinnej firmy drzewno-transportowej Motward, założonej jeszcze przez jego ojca oraz dziadka. W tym celu zamówiono nowe Volvo FH16 w najmocniejszej wersji, mające być hołdem dla firmowej przeszłości. Pan Tolhurst wymyślił, że na bokach kabiny pojawią się wizerunki dawnych ciężarówek z firmy, co w Wielkiej Brytanii jest zresztą całkiem popularne. Na tylnej ścianie chciał natomiast przedstawić portret wspomnianych ojca i dziadka. W końcu przez lata pracował dla nich jako kierowca, a następnie przejął założony przez nich biznes.

Trzeba przyznać, że tuning ten udał się doskonale, ciężarówka wygląda bardzo spójnie, a do tego ma ciekawy kolor. Niemniej sam pan Jason Tolhurst nigdy tego efektu końcowego nie zobaczył. Krótko po zamówieniu ciężarówki oraz opracowaniu projektu, u właściciela firmy zdiagnozowano raka. Choroba rozwinęła się na tyle szybko, że pan Tolhurst zobaczył jubileuszowe Volvo jedynie na zdjęciach. Kiedy samochód był w końcu gotowy do jazdy, właściciel firmy już niestety nie żył.

Aby oddać hołd swojemu wieloletniemu pracownikowi oraz szefowi, Motward przygotował pogrzebowy konwój. Ledwie ukończone Volvo FH16, z historycznymi malunkami, jechało na jego czele.

Motward 2 Motward 3

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. Kkkiiii napisał(a):

    Widziałem na żywo. Piękne jak reszta floty

  2. 13*60 napisał(a):

    W cywilizowanych krajach firmy sie budują zpokolenia na pokolenie własnymi rękami albo dają ludziom zarobić a w Polsce wyzysk ludzi za aprobatą rządu ,nieludzkie traktowanie i praca od świtu do nocy przez całe życie a i tak sie nic nie dorobisz poza swoim szefem.Wniosek??—Szkoda życia marnować żeby komuś się żylo lepiej….

  3. Michał napisał(a):

    Kolejny zazdrosny, ty też możesz mieć własny biznes. Standardowo w śród naszych kierowców, zawiść zazdrość. Jeśli ty jesteś taki mądry to dlaczego ty nie jesteś szefem ? 0

  4. Stefan napisał(a):

    Piękna bestia

  5. Mateusz napisał(a):

    Bo nie kazdy parówo sie w latach 80-90 nakradł i moze byc fafa rafa rozumiesz?

  6. Scuderia ferarri fan napisał(a):

    Smutne ale prawdziwe,samo życie.jedno jest życiu pewne-smierć

  7. Szef zlodziej napisał(a):

    Mateusz masz rację! Nie każdy równo się w latach 80-90 nakradl!!! Ja na przyklad w tamtych latach sralem w pieluchy. Kończąc 21 lat w 2007r zostałem kierowca,a po 5 latach było mnie stac na otwarcie własnego przedsiebiorstwa. Dziś jestem nadal kierowca tyle ze jeżdżę swoja ciezarowka,a oprócz tego mam jeszcze dwie inne…Wniosek z tego taki drogi kolego ze jak sie chce to można i nie trzeba kraść!!! Wystarcza dwie zdrowe rece i wiedza jak się obchodzić z pieniędzmi. Pozdrawiam

  8. Szef zlodziej napisał(a):

    …odbieglem od tematu. Autko ze tak powiem “cukiereczek”

Odpowiedz