Najgorszy projekt ciężarówek, jaki widziałem, czyli zapowiedzi wodorowych Hyzonów

Światowe media obiegają zapowiedzi zupełnie nowego producenta ciężarówek. Ma to być firma o nazwie Hyzon, wykorzystująca mieszankę europejskich, amerykańskich oraz singapurskich technologii. Pierwsze jej pojazdy mają wejść do sprzedaży już w pierwszym kwartale 2021 roku.

Co stoi za tym zupełnie nowym tworem? Jako pierwszą należy wymienić firmę Horizon Fuell Cell z Singapuru. Jest to przedsiębiorstwo o kilkunastoletnim doświadczeniu z wodorem i podobno dostarczy dla Hyzonów właśnie wodorowy napęd. Jeśli chodzi o siedzibę firmy, to ma się ona znajdować w Stanach Zjednoczonych, postrzeganych jako największy potencjalny rynek. Spora część technologii, na przykład w zakresie układów jezdnych, ma być natomiast pozyskana od „renomowanego, europejskiego producenta”.

Za rok zapewne dowiemy się ile z tych planów udało się zrealizować. Tymczasem Hyzon zapowiada już potencjalne konfiguracje, mówiąc między innymi o ciągnikach pod zestawy od 40 do 80 ton. W zależności od wersji, zasięg na jednym tankowaniu ma wynosić od 800 do 2000 kilometrów, a zbiorniki na wodór montowane będą za kabinami.

Jest tylko jeden problem – to grafiki, przy pomocy których firma Hyzon oficjalnie zaprezentowała swoje prototypy. Jakość ich wykonania jest tak żałosna, żenująca i absurdalna, że powyższych zapowiedzi po prostu nie da się potraktować na serio. Tylko spójrzcie i spróbujcie jakimś cudem się nie śmiać:

Komentarze zostały wyłączone do odwołania. Powodem takiej decyzji jest drastyczny spadek kultury wypowiedzi.