OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 28 Marzec, 2018

To Iveco Stralis Hi-Road mogło być latem w Chinach – ciężarówka pracowała przy Silk Way Rally 2017

Czytelnik Bartosz spotykał ostatnio Iveco Stralis Hi-Road, które może pochwalić się udziałem w wyjątkowym wydarzeniu. Jest bardzo możliwe, że pojazd ten był w Chinach, obsługując rajd samochodów terenowych Silk Way Rally 2017.

Silk Way Rally może być określone wschodnim odpowiednikiem Dakaru, odbywający się na terenie takich krajów, jak Rosja, Kazachstan, Turkmenistan, czy Chiny. Impreza organizowana jest od 2009 roku i cieszy się niemałym powodzeniem, ściągając nawet światowe gwiazdy terenowych rajdów. Wśród uczestniczących pojazdów są też ciężarówki, reprezentujące takie marki jak Kamaz, Tatra, czy Iveco.

Organizacja tego typu wydarzenia wymaga oczywiście dużego zaplecza transportowego. Dlatego twórcy Silk Way Rally nawiązali współpracę z rosyjską firmą transportową Kama-Trucks, mającą swoją siedzibę około 1000 kilometrów na wschód od Moskwy. Co ciekawe, znajduje się ona tuż pod miastem Nabierieżnyje Czełny, które jest też siedzibą firmy Kamaz. Zamiast jednak Kamazów, Kama-Trucks od lat korzysta z ciężarówek marki Iveco.

W większości są to Stralisy z wąskimi kabinami, niegdyś zwanymi Active Time, a dzisiaj nazywane Hi-Road. Raczej nie jest to konstrukcja na dalekie wyjazdy, lecz rosyjskiemu przewoźnikowi najwyraźniej to nie przeszkadza. Na co dzień Stralisy z Kama-Trucks można bowiem spotkać między innymi w Polsce, czy w Niemczech. Zresztą, właśnie w Niemczech, na autostradzie A14 nieopodal Lipska, Bartosz spotkał egzemplarz widoczny na zdjęciach. Kiedy natomiast przychodzi lipiec i trwają przygotowania do kolejnej edycji Silk Way Rally, Kama-Trucks wysyła te Iveca nawet do Chin.

W 2017 roku, podobnie jak i w latach ubiegłych, rosyjski przewoźnik oddelegował do obsługi rajdu dwanaście zestawów z naczepami. Samochody te miały przetransportować elementy polowych noclegowni, w których mieli odpoczywać uczestnicy imprezy. Jedna z ciężarówka była też odpowiedzialna za dostarczenie z Francji wyposażenia medycznego. Jeśli natomiast chodzi o kierunki tych tras, to siedem ciężarówek wysłano do lokalizacji na terenie Rosji oraz Kazachstanu, natomiast pięć musiało przejechać aż do Chin.

Co więcej, wspomniany egzemplarz wiozący wyposażenie medyczne, miał do pokonania szczególnie daleki dystans. Wyjechał on z bazy w Nabierieżnyje Czełny, udał się do Paryża na załadunek, stamtąd pojechał do miasta Xian we wschodniej partii Chin, po rajdzie znowu przejechał do Paryża i dopiero wrócił na bazę. Łączny dystans wniósł przy tym 26 tys. kilometrów! Dlatego też, specjalne na potrzeby tej trasy, Kama-Trucks oddelegowało tutaj ciężarówkę z większą kabiną. Było to Iveco Stralis w najpopularniejszej wersji Hi-Way.

Ciekawostką jest też wysyłanie w trasy starszych pojazdów . Zarówno w 2017, jak i w 2016 roku, przy organizacji rajdu pracowały nie tylko współczesne Stralisy, ale także egzemplarze pierwszej generacji. W 2016 roku miały one już 1,1 miliona przebiegu, a rok później dobiły do 1,3 miliona. Były przy tym wyposażone w silniki Euro 5 o mocy 420 KM, miały ręczne skrzynie biegów o 16 przełożeniach i jak tłumaczy firma, wykonywały tak dalekie przejazdy dla ramach uhonorowania swojej bezawaryjności.

A co z egzemplarzem widocznym na zdjęciach? Wszystkie ciężarówki Kama-Trucks, które uczestniczą w organizacji Silk Way Rally, otrzymują rajdowe oklejenie oraz specjalne numery boczne. Następnie, dla podkreślenia swojego udziału w imprezie, jeżdżą z tymi naklejkami przez kolejne miesiące, wykonując już zwykłe, codzienne trasy. Oznacza to więc, że egzemplarz spotkany w Niemczech był wśród dwunastu zestawów pracujących przy obsłudze rajdu. Pozostaje tylko pytanie, czy wysłano go przy tym do Chin, czy może pozostał on na terenie Rosji lub Kazachstanu.

Poniżej możecie sprawdzić położenie miasta Xian:

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. Bsrtekszatko77 napisał(a):

    A podobno Iveco nie zajedziesz daleko

  2. Waco napisał(a):

    Iveco Stralis nie Stalis. Swoją drogą ciekawe jak tak daleko zajechał i ile błędów na desce

  3. Bsrtekszatko77 napisał(a):

    Błędy na deskach wyskakują wszędzie. Tak było jest i zawsze będzie

  4. Bartek napisał(a):

    Niby Iveco,ale pojechalo,wróciło i jezdzi dalej.

  5. Zająć Poziomka napisał(a):

    Wielkie wydarzenie. Zrobię Wam zdjęcie swojego Dafa od 7 lat raz w miesiącu jest w Azji. Alma Ata, Ułan Bator, Nowosybirsk, Taszkient. W Chinach pewnie też by był tylko jeszcze nie wypuszczają. Zresztą dużo polskich samochodów widać w tamtych stronach.

  6. Koka napisał(a):

    No i gdzie teraz się podziali mędrcy nasi parkingowi twierdzacy jakie to iveco na nic?:) siedzą cicho bo argumentów zabrakło

  7. Obsrwator napisał(a):

    Iveco jako marka nie cieszy się w Polsce popularnością. Ma jednak grono wielbicieli. Tak naprawdę to bezawaryjny samochód. Problemem w pierwszych egzemplarzach była wadliwa wiązka elektryczna pod kabiną. Czasami zawodził komputer pokładowy.10 lat temu przerażały koszty wymiany turbiny. Do zrobienia tylko w serwisie. Po za tym, układ napędowy kompletnie bezawaryjny. Co zniechęcało do Stralisa? Z pewnością wyższe zużycie paliwa. Jednak w zamian okazywało się w testach, że Iveco oferuje wyższe prędkości średnie, pokonując Scanię, Volvo i Mercedesa. Kabina, pomimo niskiej jakości użytych do wykończenia materiałów jest do dzisiaj wzorem jeżeli chodzi o przestrzeń i funkcjonalność.
    Właścicieli firm planujących zakup nowych samochodów zniechęca często duża utrata wartości w pierwszych latach. Ale to jednocześnie zaleta dla tych, którzy rozglądają się za używaną ” euro szóstką”. W cenie Volva E6 można mieć dwa Iveca. Tak naprawdę, czy Iveco przewiezie towar inaczej niż Volvo lub Mercedes? Pewnie tak samo, ale po drodze jest magiczne słowo – PRESTIŻ, a na to nie ma lekarstwa.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.