DAF XG+ w typowo duńskim zestawie – ponadczasowa elegancja przy pracy z wywrotką

Duński tuning samochodów ciężarowych nie bez powodu cieszy się tak duża sławą. Panujący w tym kraju styl mimo upływu lat pozostaje wyjątkowy i zwłaszcza pod względem ponadczasowej elegancji trudno mu dorównać. A wspominam o tym wszystkim dlatego, że właśnie zobaczyłem zdjęcia powyższego zestawu, dostarczonego w miniony weekend do firmy Olaf Jensen. Przewoźnik ten działa w branży już od 1934 roku, wyróżnia swoje pojazdy charakterystycznymi, zielono-beżowymi malowaniami, decyduje się na bardzo bogate wersje, a jednocześnie nie stroni od gustowych, tuningowych dodatków. Jego najnowszy, czyli DAF XG+ nie mógł być więc pod tym względem żadnym wyjątkiem.

Pisząc o tuningowych dodatkach miałem na myśli rozwiązania typowo duńskie. Znajdziemy tutaj więc niefabryczne, mocno rozbudowane osłony międzyosiowe, po jednej ze stron kryjące też dodatkowy schowek. Dodatkowe oświetlenie rozprowadzono w ograniczonych ilościach, między innymi na szczycie tylnej ściany, czy w formie płaskiej tablicy z nazwą firmy, natomiast cały tylny podest i mocowania przyłączy dla naczepy zostały obudowane blachą ryflowaną. Za to jedyny chromowany dodatek to kołpaki pierwszej oraz wleczonej osi, bardzo ciekawie kontrastujące z beżowymi felgami. I choć wszystko to można określić tuningiem bardzo delikatnym, wystarczyło to, by nowy DAF zwracał na siebie dużą uwagę.

Od strony wyposażenia fabrycznego mamy tutaj najmocniejszy, 530-konny silnik oraz największą kabinę, o przedłużonej sypialni i maksymalnym podwyższeniu dachu. Oba fotele okazują się obracane i mają skórzaną tapicerkę, łóżko dolne przy użyciu silniczków elektrycznych można przekształcić w leżak, pod podszyciem kabiny ukryto klimatyzację postojową, lusterka martwego pola zastąpiła narożnikowa kamera, a system audio składa się między innymi z subwoofera i stacji multimedialnej o 10-calowym ekranie. Poza tym jeszcze u dealera zamontowano kamerę cofania, kamerę z widokiem na wnętrze naczepy, telewizor na bocznej ścianie oraz kuchenkę mikrofalową.

Na koniec jeszcze zwrócę uwagę, że to typowo duńska konfiguracja do przewozu materiałów sypkich, a więc złożona z trzyosiowego ciągnika o wydłużonym rozstawie osi, a także aż czteroosiowej naczepy. W tamtejszym warunkach prawnych pozwala to uzyskać aż 56 ton dopuszczalnej masy całkowitej zestawu, co przy okazji tłumaczy dlaczego wywrotka duńsko-brytyjskiej marki Kel-Berg jest tutaj aż tak długa.

Zdjęcia: dealer Nyscan Trucks