OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 21 Styczeń, 2019

Czy tak będzie wyglądała Tesla Semi w barwach Waberer’s? Grafika w konwencji “Koleka Problem”

Według oficjalnych zapowiedzi, już tylko miesiące dzielą nas od rozpoczęcia seryjnej produkcji ciężarowej Tesli Semi. Czy rzeczywiście tak się stanie, można oczywiście powątpiewać. Tesla słynie bowiem ze spektakularnych opóźnień w produkcji. Jedno jest jednak pewne – gdy już Tesla Semi zacznie zjeżdżać w taśm, zainteresowanych na pewno nie zabraknie.

Raz, że Tesla zebrała już tysiące przedpłat od zdeklarowanych przewoźników. Możecie sobie o nich poczytać tutaj. Dwa, że wiele dużych firm zainteresowanych jest choć sprawdzeniem tego pojazdu. Sztandarowym przykładem może być tutaj Waberer’s, którego delegacja wybrała się latem ubiegłego roku do Kalifornii. Zarząd firmy spotkał się tam z przedstawicielami Tesli i ustalił, że będzie jednym z pierwszych „testerów” Tesli Semi na europejskich drogach. Jak natomiast będzie mógł wyglądać taki pojazd? To możecie zobaczyć na powyższej grafice, przygotowanej przez Czytelnika „Chrisa”.

Wielu z Was zwróci pewnie uwagę na proporczyki oraz rejestracje umieszczone na ciężarówce. Mają one żartobliwy charakter, nawiązując do facebookowej grupy „Koleka Problem”, szczególnie często biorącej flotę Waberer’s na swój celownik.

Czym jest grupa „Koleka Problem”? Osoby czytające 40ton.net od co najmniej dwóch i pół roku na pewno mogą ją pamiętać. Jak wyjaśniałem w tym artykule, była to grupa oparta na wyśmiewaniu się w kierowców z Europy-Środkowo Wschodniej. Samo za siebie mówiło logo, którym był klapek na tle polskiej flagi. Grupa zrzeszała wówczas przede wszystkim Holendrów, a głównym obiektem ich złośliwości byli oczywiście Polacy.

Przez ostatnie dwa i pół roku „Koleka Problem” przeszło jednak spore zmiany. Najpierw grupa bardzo mocno podupadła. Zapewne przyczyniły się akcje polskich kierowców, zdenerwowanych delikatnie mówiąc „niewybrednymi” żartami na ich temat. Niedawno jednak „Koleka Problem” odrodziło się na nowo i dzisiaj wygląda wyraźnie inaczej. Można tam spotkać kierowców zarówno w Zachodu, jak i ze Wschodu, wspólnie podśmiewających się ze zdarzeń z całej Europy. Z logo zniknęła flaga Polski, a pochodzenie poszczególnych członków grupy najwyraźniej przestało mieć większe znaczenie. Co więcej, komentarze często pisane są w najróżniejszych językach, a mimo to nie ma problemów z prowadzeniem dyskusji (translator czyni cuda). Jak więc widać, chęć pośmiania się z “kolekaproblemowych” sytuacji zdołała pokonać nawet tradycyjne transportowe podziały.

Tak teraz patrzę na ten tekst i stwierdzam jedno – napisałem niemal cała stronę o niczym konkretnym. Może i dobrze, bo przecież ile można być poważnym 😉