OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 29 Lipiec, 2018

Jest rok 2018, a ktoś jeździ przy żniwach GAZ-em 51 – prawdziwy weteran spotkany pod Ciechanowem

Mamy środek okresu wakacyjnego, a więc żniwa trwają w najlepsze. Wraz z nimi na drogi wyjechały tysiące pojazdów rolniczych oraz towarzyszących im ciężarówek.

Nie da się nie zauważyć, że polscy rolnicy korzystają z coraz nowocześniejszych pojazdów. Często przy żniwach pracują takie same ciągniki siodłowe, jak przy współczesnym transporcie krajowym, a nawet dalekobieżnym. A jednak, nadal trafiają się też prawdziwe muzea na kołach, w postaci ciężarówek zupełnie nie spotykanych na drogach. Ekstremalnym przykładem może być pojazd widoczny powyżej, pracujący przy żniwach w okolicach Ciechanowa.

Sfotografowana przez Czytelnika Pawła ciężarówka to radziecki GAZ 51 lub ewentualnie licencyjny Lublin 51. Pod polską marką samochód ten wytwarzano w latach 1951-1959, czyli ponad sześć dekad temu. Jako GAZ powstawał on zaś nieco dłużej, od 1946 do 1975 roku. Mówiąc więc krótko – jest to ciężarówka bardzo, bardzo stara!

Oryginalnie GAZ oraz Lublin miały silnik benzynowy o pojemności 3,5 litra. Była to jeszcze jednostka dolnozaworowa, rozwijająca 70 KM i połączona z 4-biegową skrzynią. Archaiczna była też konstrukcja kabiny, która jeszcze na początku lat 50-tych składała się z drewnianego szkieletu i sklejkowego poszycia. Dopiero w późniejszych egzemplarzach, przy okazji jednej z modernizacji, udało się przejść na kabiny całkowicie metalowe.

Jeśli natomiast chodzi o możliwości transportowe, to model 51 można porównać z cięższymi wersjami współczesnych samochodów dostawczych. DMC wynosiło bowiem 5,3 tony, przy około 2,5 tony ładowności. Dla wielu osób może być to zaskoczenie, wszak taki GAZ wydaje się być maszyną znacznie większą i potężniejszą, niż na przykład Iveco Daily.

Oczywiście pozostaje pytanie, czy egzemplarz ze zdjęcia zachował oryginalny napęd. Biorąc pod uwagę paliwożerność benzynowego silnika, jego ograniczoną trwałość oraz po prostu wiekową konstrukcję, raczej bym się tego nie spodziewał. Tym bardziej, że jeszcze za czasów PRL-u do starszych, benzynowych ciężarówek z ZSRR montowano silniki diesla. Zwykle pochodziły one z krajowych Starów lub Ursusów.

Jakby jednak nie było, jedna rzecz pozostaje faktem – ktoś ma w Polsce GAZ-a/Lublina 51 i wykorzystuje tę ciężarówkę do pracy. W 2018 roku to rzecz naprawdę niesamowita!

Jako ciekawostkę jeszcze przypomnę, że GAZ 51 został unieśmiertelniony w Korei Północnej. Ciężarówka ta nadal spotykana jest na północnokoreańskich drogach i nadal – choć po wielu modernizacjach – znajduje się w produkcji. Lub ewentualnie znajdowała się w produkcji do niedawna, wszak z Koreą Północną nigdy do końca niczego nie wiadomo 😉 Więcej na ten temat pisałem tutaj.

Ten wpis ma 11 komentarzy

  1. Vestas napisał(a):

    Fajny artykuł, za to lubię tę stronę.

  2. JUNGEN napisał(a):

    Wożę trochę zbóż po różnych skupach i bardzo często widać podobne “kwiatki” … Jednak muszę przyznać, że takiego zabytku jeszcze nie spotkałem.
    Jelcze i Stary z przyczepami na obrotnicach to codzienność, często nie zarejestrowane i nie ubezpieczone, wyjeżdżają tylko raz w roku w żniwa.

  3. Sinecod napisał(a):

    Aż mi się przypomina jak jeszcze 10 lat temu widziałem regularnie po żniwach takiego Lublina załadowanego kostkami słomy ile się da i drugie tyle na przyczepie…

  4. Adi napisał(a):

    Czy takim gazem mogę prowadzić ma kat.B ? Masa własna to 2.7t

    • Grzegorz napisał(a):

      Raczej nie bo nie jest ważna masa własna a dopuszczalna masa całkowita. Jeśli waży 2,7t a ma ładowności 2,5 to DMC wynosi 5,2t czyli za dużo na osobówkę

  5. fordson napisał(a):

    Z tym silnikiem od Stara do Lublina 51, to popłynąłeś. Najpopularniejszy był silnik od Ursusa C-360, jaki wstawiano.Teraz jak się gdzieś trafi Lublin to taki ma właśnie silnik.
    Mam w oryginale Lublina 51 z 1957 roku z nadwoziem warsztatowym , spawalniczym.Kabina stalowa , ale drzwi drewniane , kryte blachą. Mam też Gaz 63 A , zwanego mołotowem ( nie
    bez przyczyny z małej litery), od imienia zakładu gdzie był produkowany. Różnice z Gaz 51 to : napęd na wszystkie koła , pojedyńcze koła z tyłu i opony w rozmiarze 9-18 , a literka “A” w oznaczeniu modelu oznacza mechaniczną wyciągarkę.
    Z ciekawostek ,to wszystkie te auta miały podciśnieniowe wycieraczki,podciśnienie było pobierane z kolektora dolotowego.Szybciej jechałeś , wycieraczki szybciej pracowały.

  6. Daro napisał(a):

    Jeździłem takim miał to znajomy . Był tam silnik diesla od IFY

  7. Jacek napisał(a):

    TVN Turbo pokazały parę lat temu materiał o Zile 130 wywrotce z silnikiem zasilanym LPG. Auto normalnie pracuje przy dostawach materiałów sypkich a zwlaszcza żwiru i węgla.

  8. dono napisał(a):

    Sklejkowego poszycia

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.