baner665x124_3 665
Opublikowane 10 paź, 2017

Policja skonfiskowała 21 ciężarówek, którymi jeździli nielegalnie zatrudniani kierowcy z Rumunii

belgia_konfiskata_31_ciezarowek

Belgijscy policjanci skonfiskowali w niedzielę 21 ciężarówek należących do jednego przewoźnika. Ponadto dom właściciela firmy został przeszukany, podobnie jak mieszkanie socjalne wykorzystywane przez kierowców.

Opisywana akcja dotyczyła socjalnego dumpingu. Był to więc kolejny przykład przedsiębiorstwa, które zatrudniało kierowców na wschodnioeuropejskich zasadach, a de facto działało w Europie Zachodniej. W tym konkretnym przypadku miało to polegać na tym, że belgijski przewoźnik zatrudniał kierowców przez fikcyjny oddział w Rumunii. Mężczyźni byli opłacani według rumuńskich zasad, a przy tym wykonywali pracę w Belgii oraz Francji, nigdy do Rumunii nie zjeżdżając. Co więcej, obowiązkowe przerwy kierowcy mieli spędzać w mieszkaniu wynajętym we Francji. Jest to więc ciekawy przykład na obejście zakazu odbywania 45-godzinnych przerw w kabinach.

Warto też wspomnieć jak wyglądała sama niedzielna akcja. Belgowie przeprowadzili swoje działania na terenie firm w Brugge, Damme oraz Ichtegem. Funkcjonariusze znaleźli tam 21 ciężarówek należących do omawianego przewoźnika, konfiskując je i prosząc kierowców o złożenie zeznań. W tym samym czasie inna grupa policjantów przeszukała też dom przewoźnika oraz biuro jednego z jego klientów. Szukano przy tym oczywiście dokumentów, które miały przedsiębiorców obciążyć. A do tego doszła równoległa akcja we Francji – tam funkcjonariusze wpadli do wspomnianego mieszkania dla kierowców, a do tego znaleźli kolejne 14 firmowych ciężarówek, przesłuchując ich kierowców.

Zdjęcie nie jest bezpośrednio związane z powyższym tekstem. Pochodzi ono ze starszego artykułu, dotyczącego podobnej sprawy. Znajdziecie go poniżej:

Belgijska policja odebrała firmie 31 ciężarówek – wszystko przez nielegalne zatrudnianie Rumunów

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Andrzejek pisze:

    Kierowcy z pewnej niemieckiej firmy też robią pauzy 45h w na terenie bazy, nawet jest specjalny pokój z łóżkami. Tyle że tych łóżek żaden kierowca nie widział. Na weekend karta z tacho i do budy, 20 metrów dalej wygodne posłania dla ewentualnych kontrolujących.

    • Mich pisze:

      Nie broniąc nikogo – jeśli Ci kierowcy choć raz by te łóżka zobaczyli, to prawdopodobnie następni też już niestety nie mieliby gdzie spać…

    • PPG pisze:

      Nocowałem kiedyś kilka razy w pewnej dużej holenderskiej firmie w takim właśnie firnowym „hotelu”. Duże pomieszczenia, w każdym po 10 pietrowych łóżek i syf jak w melinie. Milion razy bardziej wolę spać w kabinie – w czystości i prywatności. Więc jeśli taki pokoik jest tylko na pokaz dla służb – jestem za, bo wypoczynek kierowców nikogo w unii nie obchodzi. Jak by obchodził, to podczas kontroli policja by sprawdzała czy działa klima postojowa i webasto i czy po łóżku pluskwy nie skaczą. Co to za wypoczynek z 10 cioma chrapiącymi flejtuchami w jednym pokoju…

  2. abcd pisze:

    Jakie by te łóżka nie były to ja akurat nie jestem zainteresowany wszelkimi chorobami grzybicznymi , tudzież innymi syfami kumulowanymi w takich miejscach..
    …w przeciwieństwie do forumowych idiotów piejących zachwytem nad takimi miejscami.
    Powodzenia w odpoczynkach „45” w publicznych łóżeczkach po różnego rodzaju syfiarzach. Bo o Mariottach jakoś jeszcze nie słyszałem.

    • pete379 pisze:

      A mi się od razu przypomina scena z Top Gear Africa Special… I jak zmoknieci prezenterzy idą do hotelu w Rwandzie znalezionego przez Hammonda… Zakrwawiony i zabrudzony ekskrementami gabkowy materac i cieknaca woda po instalacji elektrycznej… Ale był hotel…

    • SYF robią sami kierowcy.Kro sra na deske w piociągu kierowuik sk ladu czy pasażerowie.

      • PPG pisze:

        Szufladkujac ludzi w ten sposób to się nigdy nikt z nikim nie dogada. Są czyści i brudni szoferzy, tak jak są dobrzy i źli szefowie. Problem polega na tym że jedni cierpią kosztem drugich i często temu dobremu się obrywa za tego poprzedniego i trzeba świecić oczami i udowadniać, że się wie co to czystość i porządek i że się rozróżnia toaletę od koła czy prysznica.

        A ten twój przykład i tak jest do bani, bo kim według ciebie jest kierowca. Pasażerem? Jak kierownik składu jest do bani, to skład nie jest sprzątany i jest syf mimo że nikt nie robi na deskę.

  3. kiemran pisze:

    Może kierwonik pociągu też lubi sobie „pożartować”

  4. Kierownik pociagu to akurat ma luzik bo toaleta jest na kazde zawolanie :) a kierowca jak jest zmuszony stanac na nocke w jakims zadupiy bez toalety zostaja tylko krzaki.Mnie zawsze smieszy sytuacja na anglii.Parking na autostradzie,miejsca dla ciezarowek z pol kilometra albo i dalej od serwisu i darmowych toalet.Efekt strach zrobic siusiu bod krzaczkiem bo wszedzie zasr… :)

  5. El trans pisze:

    Oby sie Francja wzięła w końcu za tą patologie transportową w Polsce i Rumuni.Boże pomóż!!!!

    • Kiziu pisze:

      Masz czarne na białym że to belgijska firma z rumuńskim oddziałem i kierowcami. Czyli jest tu pokazany przekład jak właśnie te wasze wychwalane firmy zachodnie traktują kierowców. I niestety ale tak jest w większości tamtych firmach

      • 5678 pisze:

        Nie masz szans ,żeby zrozumieli. Do zmiany zdania potrzebna jest zawartość czaszki. A u tych osobników to akurat bardzo duży mankament.
        Wiedzą swoje i już . I nic tego nie zmieni.

  6. dono pisze:

    To wojna o pieniadze. Taki uklad wyprowadza pieniadze z podatkow do budzetu rumunskiego, bo tamta firma fakturuje. Ponadto oslabia system emerytalny i zwieksza bezrobocie w Belgii. Przeciez skladki placone sa w Rumunii, a dodatkowo Belg nie znajdzie pracy. Na zachodzie narastaja problemy spoleczne zwiazane z globalizacja, wiec wszelkimi sposobami chca to zatrzymac lub chociaz spowolnic.

  7. Tomek pisze:

    A co z polskimi oddziałami firm? Heisterkamp, HSF, H. Essers, De Rooy itp…?

Odpowiedz