baner665x124 665

Opublikowane 4 lip, 2017

Oto Vario Signature 1200, czyli nowy apartament na kołach, bazujący na Mercedesie Actrosie 2553

vario_signature_1200_kamper_actros_3

Vario Mobil to jedna z najsłynniejszych firm na świecie, które budują kampery. Niemieckie przedsiębiorstwo zasłynęło z wyspecjalizowania w samochodach ciężarowych, przerabianych na prawdziwe jeżdżące apartamenty. Bazą są przy tym przede wszystkim Mercedesy, które przy długości 12 metrów mieszczą nie tylko cały zestaw wygód, ale także garaż na samochód osobowy. I właśnie takiego Mercedesa możecie zobaczyć powyżej.

Widoczny na zdjęciach pojazd to najnowsze dziecko Vario Mobil, przygotowane z myślą o sierpniowych targach Caravan Salon 2017 w Düsseldorfie. Vario Signature 1200, bo tak nazywa się ta maszyna, bazuje na Mercedesie Actrosie 2553. Mamy tutaj więc 530-konny silnik, podwozie typu 6×2, 26-tonowe DMC oraz kabinę, która wyróżnia się na tle innych kamperów tej marki. W przeciwieństwie bowiem do projektów z minionych lat, Vario Mobil postanowiło wykorzystać tutaj oryginalne podwyższenie dachu, integrując zabudowę z szoferką typu GigaSpace. Co więcej, wnętrze tej szoferki zostało tak przebudowane, standardowe łóżko zastąpiły wygodne fotele dla dodatkowych pasażerów.

Zrzut oka na wnętrze:

vario_signature_1200_kamper_actros_2 vario_signature_1200_kamper_actros_1

Ile kosztuje taki 12-metrowy kamper, mający aż 3,9 metra wysokości i mieszczący w swoim garażu na przykład Mini Coopera lub Mercedesa SLK? Na to pytanie niemiecka firma nie ma oficjalnej odpowiedzi. Pojazdy tego typu powstają bowiem na specjalne zamówienie, przez co ceny ustalane są w sposób indywidualny. Trudno się temu zresztą dziwić, skoro mamy tutaj wprost gigantyczny wybór dodatkowego wyposażenia. Dla przykładu, opisywany egzemplarz ma ręcznie wykonane elementy ozdobne salonu, z drewna orzechowego sprowadzanego aż z Ameryki Północnej. Do tego dodano nagłośnienie renomowanej firmy Bose, łóżka dla maksymalnie sześciu osób, pneumatyczną „bramę garażową”, łącznie kilkadziesiąt metrów listew świetlnych LED, a także łazienkę i kuchnię, które niejeden z nas chciałby mieć w swoim domu. Nie brakuje też trzech szyberdachów, ogrzewania postojowego oraz wysuwanych poszerzeń nadwozia, zwiększających metraż salonu w czasie postoju.

Kiedy natomiast przyjdzie komuś tym Actrosem jechać, będzie mógł poczuć się po prostu jak kierowca współczesnej ciężarówki, mając do dyspozycji m.in. tempomat przewidujący topografię terenu oraz pneumatyczne zawieszenie wszystkich osi. Z tym tylko ułatwieniem, że Vario Signature 1200 obstawiony jest kamerami pokazującymi kierowcy całe otoczenie nadwozia.

A oto starszy kamper marki Vario Mobil, czyli Vario Alkoven 1200 z 2015 roku, bazujący na Mercedesie Actrosie 2542:

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. Filip (autor 40ton.net) pisze:

    Dzięki jj!

  2. 13*60 pisze:

    Temat z mojego kręgu zainteresowań…..zaraz po pomysłach darmozjadów związkowych …[ 😉 ]…żartowałem.
    Centurion był w zasadzie pierwowzorem na coś co jest qwsko drogie i karawaningowo w europejskich warunkach mało użyteczne.
    Vario w „niższej” klasie (100-200 tys Euro)jeszcze widać szczątkowo w różnych zakątkach Europy. Concorde jest w zasadzie NR.1
    600 tysięcy Eryków + akcyza to dla przeciętnego Polaka cyfra ciężka do przeliczenia na polską monetę :-)

    Produkt „symbol” bo raczej nie ma szans na „popularność”.
    Tak czy tak idea fajna sama w sobie pomijając aspekt finansowy.

  3. Gustav pisze:

    noo wszystko fajnie teraz pokazcie jak przewraca kabine i wchodzi do silnika.

  4. Patryk pisze:

    Mam takie trochę dziwne pytanie i proszę o wyrozumiałość,ale czy jeżdżąc takim pojazdem (oczywiście trzeba posiadać kat. C),ale takie coś jak tachograf to się w nim znajduje? A jeżeli tak,to jest obowiązkiem używanie karty kierowcy,skoro nie wykonujemy tym pojazdem żadnej pracy,czy przewozów na tle zarobkowym? :)

  5. 13*60 pisze:

    Samochody campingowe bez względu na DMC nie mają tachografów.
    Producenci przygotowują pojazdy bazowe pod zabudowę z przeznaczeniem i przygotowaniem odpowiednich instalacji. Czasami są to tylko półwidelce albo widelce w zależności jaka rama zostanie wykorzystana do zabudowy – bez szoferki a tylko z dwoma siedzeniami (najczęściej rama ALKO). Tak powstają pełne np. integry.(np. na bazie Ducato)
    W fullsize typu amerykańskiego często kabina się przewraca lub auto ma klasyczny ryjek z przodu. W tym egzemplarzu ze zdjęć to powiem szczerze ..nie wiem.
    W amerykańcach często to „klasyczne” autobusy.
    Na podwoziu Euro Cargo często dostęp do silnika jest od góry poprzez zmienioną zabudowę tunelu. A jak jest coś grubszego ….. no to już zmartwienie następnych właścicieli. Takie auto nie robi więcej jak kilkanaście tysięcy km w roku a czasami mniej.

  6. Do gory pisze:

    Gustav dobre pytanie

  7. Piotr pisze:

    A mnie ciekawi zawieszenie kabiny i dostęp do silnika bo nie widac żadnej przerwy między kabiną a zabudową

    • Tytus pisze:

      He he jak ktoś wywala ponad 1 000 000 euro na kampera to raczej nie wie, że coś takiego ma silnik i inne wymagające ingerencji mechaników rzeczy.
      Po prostu jedzie a potem oddaje na serwis i nie wnika.
      To po prostu wielka i droga zabawka która w całym swoim życiu nie zrobi więcej niż 500 000 km

  8. mg pisze:

    najśmieszniejsze jest „małego mini coopera”:-) no małe jakieś to nie jest…

Odpowiedz