baner665x124_3 665
Opublikowane 14 lis, 2017

To ogólnoeuropejska premiera – pierwsza Scania P370 Highline nowej generacji ruszyła do pracy

scania_p370_highline_pierwsza_w_holandii

Wczoraj (tutaj) pokazywałem jedne z pierwszych nowych Scanii serii G, które dotarły do polskich klientów. Dzisiaj natomiast pójdziemy jeszcze niżej. W Holandii przekazano bowiem pierwszą nową Scanię serii P, która przy okazji jest bardzo ciekawym egzemplarzem.

Czerwona (pomarańczowa?) Scania P370 Highline trafiła do firmy Hoekstra z miasta Sneek. Jest to ciągnik siodłowy, który łączy dwa światy. Z jednej strony mamy bardzo nisko zawieszoną kabinę, niczym w aucie do miejskiej dystrybucji. Z drugiej zaś, zastosowano tutaj kabinę sypialną typu Highline, której górna partia jest taka sama jak w największych pojazdach serii S. Do tego dochodzi także pełnowymiarowy silnik. Jest to jednostka o pojemności 13 litrów, osiągająca maksymalnie 370 KM.

scania_p370_highline_pierwsza_w_holandii_2

Co można robić z taką ciężarówką? Ten konkretny egzemplarz będzie pracował w holenderskim transporcie krajowym, wykonując dłuższe trasy dystrybucyjne. Przeciętnie kierowca spędzi więc w kabinie jedną z noc rzędu. Jedynie w wyjątkowych okresach, kiedy pracy będzie najwięcej, może trafić się jakiś dłuższy wyjazd, z dwoma noclegami w aucie.

Dodam jeszcze, że wysokość zewnętrzna nowej Scanii serii P Highline, oczywiście bez spojlerów, to 3,52 m. Dla porównania, nowa seria G Highline liczy 3,61 m, seria R Highline ma 3,79 m, natomiast największa seria S Highline to aż 3,95 m wysokości. Ciekawostką jest też fakt, że rozciągane dolne łóżka można zamówić w każdym z wymienionych pojazdów. Nawet taka niewielka seria P może więc mieć łóżko o szerokości pełnego metra.

Niestety, choć od premiery nowej serii P minęły już 2 miesiące, Scania nadal nie opublikowała żadnych zdjęć wnętrza. Biorąc jednak pod uwagę powyższe różnice w wysokości, można się spodziewać, że tunel silnika serii P ma 43 cm wysokości.


A skoro już o tym aucie rozmawiamy, warto przypomnieć pewną szczególną konstrukcję z przełomu wieków. Jak wiadomo, dotychczasowa seria P mogła mieć maksymalnie dach Highline, czyli średni wysokością. Było to więc auto znacznie mniej przestronne niż samochód opisywany poniżej. Wcześniej jednak, za czasów Scanii serii 4, specjalnie na rynek holenderski produkowano kabiny typu P Topline. Samochody te najczęściej występowały w wersji P114L Topline, z silnikami o mocy 340 lub 380 KM. Co więcej, Holendrzy kupowali to także jako ciągniki siodłowe, wykorzystywane w transporcie krajowym. A zewnątrz wyglądało to podobnie, jak ta nowa P370 Highline. Innymi słowy – podwyższenie dachu było wyższe niż odległość między kabiną a dołem zderzaka 😉

Przykładowy egzemplarz:

scania_p94_topline

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Harry pisze:

    Nie opublikowała,bo nie ma się czym chwalić.Pewnie ogromny tunel psuje znacznie kabinę.Tak się zastanawiam czemu producenci ciężarówek na wzór aut sportowych nie stosują tzw. suchej miski olejowej.Pozwoliło by to zyskać znacznie na przestrzeni w kabinie i w takich autach jak ta Scania znacznie obniżyć tunel silnika.

  2. JacekKaszuby pisze:

    To jak w scani serii G „robi sie” na kolanach,to w serii P „na lezaco” ale prawda jest taka ze naczepe zawiezie tak samo jak seria R czy G a jak kierowca spi codziennie w domu to po co duza kabina

  3. Blacha pisze:

    Widziałem ją dzisiaj w Harlingen na zjeździe z N31. Pchała się w stronę centrów przemysłowych, więc pewnie odwala głównie typową Holenderską krajówkę.

  4. Cass pisze:

    Nowa scania na dystrybucje a u nas dalej samochody sprzed 2000 roku haha

Odpowiedz