transeu-daily
Opublikowane 23 maj, 2016

Niebanalny Actros na długie trasy, z 7-litrowym silnikiem, przestronną kabiną, windą i 9-metrową zabudową

maut_killer_iveco_eurocargo

Powyżej: przykład „maut killera” o 12-tonowym DMC zestawu

Kupowanie 12-tonowych samochodów do transportu międzynarodowego było jeszcze niedawno doskonale uzasadnione – pojazdy te nie były w Niemczech objęte mytem, co znacznie obniżało koszty eksploatacji na tamtejszych drogach. Kiedy jednak w ubiegłym roku Niemcy wprowadzili myto także dla maszyn o DMC od 7,5 do 12 ton, na parkingach polskich firm transportowych bardzo szybko rozpoczęły się poważne zmiany.

Zamiast tak zwanych „maut killerów”, coraz częściej na drogach spotyka się 18-tonowe ciężarówki z jednoosiowymi przyczepami, tworzące zestawy o DMC około 30 ton. Zgodnie z nowymi stawkami myta, uzależnionymi od ilości osi, eksploatacja tych pojazdów na niemieckich drogach jest stosunkowo atrakcyjna cenowo, a jednocześnie otrzymujemy tutaj naprawdę sensowną ładowność i zazwyczaj nieporównywalnie wygodniejsze kabiny niż w samochodach pokroju Mercedesa Atego, czy też MAN-a TGL. Widoczny poniżej Mercedes-Benz Actros, nowy nabytek firmy PTP-Trans, świetnie wpisuje się więc w ten trend, z jednym jednak „ale”. Biało-czerwona ciężarówka będzie jeździła w trasy na Zachód bez żadnej przyczepy, realizując zadania, w których będzie liczył się przede wszystkim czas oraz elastyczność.

SONY DSC

Ciekawy sposób wykorzystania zapowiada interesującą konfigurację. I tak też jest, począwszy od faktu, że mówimy tutaj o Actrosie z silnikiem o pojemności zaledwie 7,7 litra. Jednostka ta zapewnia niemalże nadmiar mocy w postaci 320 KM oraz 1300 Nm, przy połączeniu z 8-biegową przekładnią PowerShift 3. Na układem tym spoczywa zaś kabina sypialna StreamSpace, o szerokości zewnętrznej 2,3 metra i w średnim wariancie wysokości zawieszenia. Mamy tutaj więc tunel silnika o wysokości zaledwie 17 centymetrów, a nad nim 178 centymetrów wolnej przestrzeni. Nie brakuje normalnej lodówki, zamocowanej pod dolnym łóżkiem, nie brakuje stolika rozkładanego z deski rozdzielczej, a do tego łóżko można ustawić częściowo pod kątem. Mówiąc więc krótko – obecne są tutaj udogodnienia znane także z większych Actrosów, zaś w porównaniu ze wspomnianym modelem Atego, komfort jest robi wrażenie. A do tego uwagę zwraca bardzo długa lista dodatków, począwszy od podświetlanej gwiazdy na atrapie chłodnicy, poprzez biksenonowe reflektory, aż po typowe dla Mercedesa, niebieskie oświetlenie Ambiente o aż 14 punktach świetlnych.

Poniżej: wnętrze opisywanego pojazdu
SONY DSC

Opisywana ciężarówka w założeniu miała być możliwie duża objętością, ale przy okazji też bardzo uniwersalna. Dlatego też wybór padł na Actrosa w wersji Volumer, mającego 18-tonowe DMC, całkowicie pneumatyczne zawieszenie, rozstaw osi wynoszący 6,7 metra oraz 3,6-metrowy zwis tylny. Na tym stanęła zabudowa firmy Konar, oferująca 9,2 metra długości wewnętrznej, przy długości całkowitej 11,7 metra. Po obu stronach zamontowano „firany” z certyfikatem XL, do tego doszedł dach podnoszony w tylnej części pojazdu i 1,5-tonowa winda DHollandia, częściowo zakrywająca tylne drzwi. Zapytacie o ładowność? W stanie gotowości do jazdy jest to 7,7 tony.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że samochód w najbliższym czasie przejdzie mniejsze lub większe modyfikacje. Za jego kierownicą regularnie będzie można bowiem spotkać Tomasza Pernaka, czyli właściciela PTP-Trans, który dotychczas jeździł po drogach całej Europy Mercedesem Sprinterem 324, wyposażonym w benzynowy silnik V6 i wyróżniającym się tuningiem i w kabinie, i od zewnątrz.

mercedes_actros_1832_ptp_trans_1

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

mercedes_actros_1832_ptp_trans_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. lukasz8 pisze:

    …a cena takiej PIĘKNEJ solówki ?

  2. KubaMD pisze:

    @lukasz8;
    Tanio nie było, wnioskuje po cenie „samego widelca” z ktora mnie Tomek zapoznał. Ale czego nie robi sie dla realizacji marzeń

    • ZxxZ pisze:

      Marzeń? Prędzej szybkiego zysku, duża solówka + winda to opcja dla tych co chcą zarobić ciąć mocno po kosztach, samochody z windą to już zwykła kurierka a nie transport międzynarodowy. Pewnie też system 3/1 lub gorszy bo w koncu dostał nowy samochód to niech się cieszy i jeździ anie marudzi. Takie są właśnie realia polskich firm.

  3. Przemek pisze:

    mnie ciekawi średnie spalanie tego auta, ładownośći dużo większej od tglów nie ma +- 2tony, jakby właściciel tu zaglądnął i miał już jakieś wyniki to prosimy o wpis:)

    • Tomek pisze:

      pod pełnym obciążeniem w terenie mieszanym jak narazie wychodzi mu w okolicy 20 litrów, przy lżejszych ładunkach wyszło mi z tankowania 17,8 litra ale dopiero 17 tys ma przejechane więc cały czas się układa

    • MARIUSZ pisze:

      Do jakiego TGLa porównujesz ? bo ja nie widziałem takiego z 9,2m zabudowy, windą i ładownością 5,7t po uwzględnieniu paliwa

  4. Grabarczyk pisze:

    Winda pojdzie w ruch pod rampami to juz nie bedzie taka sliczna

  5. Kyzak pisze:

    Ciekawe ile trzeba dopłacić za tą tandetę w postaci „podświetlanej gwiazdy”. Nie wiem jakim trzeba być maniakiem, żeby z Mercedesa robić takie świecidełko.

  6. Rychu pisze:

    No nie ukrywam, polatałbym taką solóweczką! 😀 Atego to przeżytek

  7. kornfanhead pisze:

    Jest błąd logiczny w zdaniu. … komfort jest robi wrażenie..

Odpowiedz