banner2
Opublikowane 10 sty, 2017

Mercedes-Benz Vito z napędzaną, a jednocześnie skrętną tylną osią, a także bagażnikiem obok kierowcy

vito_londyn_black_cab_2

Użytkowy Mercedes ze skrętną tylną osią? Każdy z nas chyba kiedyś takiego widział, na przykładzie dystrybucyjnych Axorów, czy też Actrosów do zadań specjalnych. Kiedy jednak w grę wchodzi skrętna oś w samochodzie dwuosiowym, mającym poniżej 5 metrów długości, już robi się ciekawie. A właśnie coś takiego zaprezentowano w Wielkiej Brytanii, i to już w ramach drugiej generacji…

vito_londyn_black_cab_3

Od 2008 roku Mercedes-Benz oferuje dla klientów z Londynu model Vito w wersji Taxi, popularnie zwanej „Black Cab”. Pojazd ten spełnia wszelkie wymogi stawiane londyńskim taksówkom, co oznacza bardzo specyficzne wyposażenie zamknięte w nietypowym wariancie nadwoziowym. Teraz natomiast zadebiutowała nowa generacja wersji Taxi, bazująca na nowym Vito w wersji 114 CDI. Oferuje ona podobne rozwiązania transportowe, jak poprzednik, łącząc to jednak z 2,1-litrowym silnikiem Euro 6, udoskonaloną skrzynią biegów 7G-Tronic Plus oraz oczywiście nowym nadwoziem i wykończeniem wnętrza.

Elementy kabiny:

vito_londyn_black_cab_4 vito_londyn_black_cab_5 vito_londyn_black_cab_6 vito_londyn_black_cab_7

Wśród wspomnianych rozwiązań uwagę zwraca przede wszystkim skrętna tylna oś. Żeby bowiem dany samochód mógł pracować w Londynie jako taksówka, musi spełnić między innymi rygorystyczne wymogi dotyczące zawracania. Do wykonania tego manewru musi wystarczyć okrąg o średnicy 25 stóp, czyli około 7,6 metra. Jest to tak niewiele, że nawet w najkrótszym, 4,9-metrowym wariancie nadwoziowym – a właśnie taki stosowany jest w wersji Taxi – konwencjonalne Vito nie ma szans zawrócić. Dlatego też Mercedes modyfikuje ten pojazd specjalnie dla Londyńczyków, tylną oś wzbogacając o system skrętu. Charakteryzuje się on bardzo szerokim zakresem pracy, a jednocześnie skorzystamy z niego tylko przy minimalnych prędkościach, czyli właśnie podczas manewrowania. Co więcej, to również na tylną oś przekazywany jest tutaj napęd.

W trosce o przejazd po bardzo ciasnych uliczkach, na liście wyposażenia standardowego znajdują się też elektrycznie składane lusterka. Poza tym każde Vito „Black Cab” posiada też automatycznie odsuwane drzwi boczne, wysuwane stopnie ułatwiające wsiadanie oraz osobną klimatyzację dla pasażerów. Jeśli natomiast chodzi o wyposażenie wnętrza, to po raz kolejny jest ono odpowiedzią na londyńskie przepisy. Mamy więc pełną ścianę odgradzającą kierowcę, miejsce na bagaż po jego lewej stronie, a także wszelkiego rodzaju żółte poręcze i wstawki w tapicerce. Ponadto, oprócz klasycznej kanapy, mamy tutaj też ustandaryzowane miejsca dodatkowe, rozkładane tyłem do kierunku jazdy. Dzięki temu rozwiązaniu na pokład weźmiemy więc albo sześciu pasażerów i bagaże, albo pełnowymiarowy wózek inwalidzki. Ten ostatni wjedzie oczywiście po stosownej rampie.

Tak zawracało dotychczasowe Vito dla Londynu:

vito_taksowka_londyn_skretna_os

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 2 komentarzy

  1. Hrumol pisze:

    Łał, ale się skręcają te tylne koła! Chociaż muszą , bo jeśli Seicento potrzebuje do zawrócenia ponad metra więcej, a nowy Smart ForTwo zawraca na siedmiu (auto o długości 2,7 m) to pomyślcie jak mało to jest 7,6 m.

  2. Londoner pisze:

    Najlepiej to wyglada to vito jak sie ta os skretna zablokuje.. jedzie bokiem jakby driftowal

Odpowiedz