black friday 40ton665
Opublikowane 13 kwi, 2017

Kolejny wyrok dla Brinkman Trans Holland – pracownicy walczący o swoje prawa wygrali w sądzie

brinkman_trans_holland_naczepa

Firma Brinkman Trans Holland już dwa miesiące temu usłyszała niekorzystny dla siebie wyrok. Dotyczył on wówczas sposobu wynagradzania kierowców z polskiego oddziału, a także złamania zakazu odbywania 45-godzinnych przerw w kabinach. Teraz natomiast firma przegrała w sądzie po raz kolejny, i to w sprawie powiązanej z wydarzeniami z minionych miesięcy.

Wczorajszy wyrok zapadł w sądzie z miasta Leeuwarden. Dotyczył on trzech pracowników, którzy zostali zwolnieniu w lutym, a jednocześnie udzielali się w związku zawodowym FNV. Tym samym nie powinno dziwić, że wśród powodów ich zwolnienia znalazły się oskarżenia o zachowania szkodzące firmie. Jak jednak stwierdził sąd, pracownicy jedynie bronili swoich praw i nie mogło być to podstawą do zwolnienia. Co więcej, pracownicy zdołali też udowodnić, że firma stosowała wobec nich groźby, związane właśnie w działalnością w związku zawodowym.

W ramach wyroku firma będzie musiała przywrócić zwolnionych do pracy, a także wypłacić im pensje za minione tygodnie. Gdyby zaś nie chciała tego zrobić, grozi jej finansowa kara w wysokości 10 tys. euro.

Źródło informacji: FNV

Przypomnę jeszcze, że poprzedni wyrok dla opisanej firmy był bardzo ciekawy w kwestii 45-godzinnych przerw. Pisałem o tym w następującym tekście: Holenderski zakaz 45-godzinnej przerwy w Holandii – nawet Holendrzy nie wiedzą, czy on obowiązuje…

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. Po co pracować w firmie, w której nikt cię nie lubi i będziesz na cenzurowanym. Po co wracać?

  2. rs7 pisze:

    Bo pazerne Polaczki dadza sobie jaja ogolic i dadza soba poniewierac za 2 Euro wiecej diety!

  3. LUB pisze:

    może zachodnie firmy się naucza żeby nie zatrudniać Polaczków.

  4. tomek pisze:

    To już standardowa praktyka dzisiaj w transporcie. Wygląda to tak: przychodzi kierowca do pracy i pracodawca mówi mu, jakie są warunki. Proszę Pana – ja płacę 4 tys. – stała pensja. Pasuje panu? Tak, kiedy mogę zacząć. Mija 2, 3 miesiące i kierowca leci do sądy twierdząc, że pracodawca go oszukuje:D. Nie, nie oszukuje cię. Zgodziłeś się na warunki, jakie proponował. Cwaniaczki chuodzą od firmy do firmy i się sądzą. Większośc spraw przegrywają, ale wiadomo, po sądach musi ganiać pracodawca. Pamiętajcie – jeśli przychodzi do ciebie kierowca, który zmiania pracę kilka razy w roku – darujcie sobie. Nie państwo decyduje ile ma zarabiać kierowca, ale rynek. A prawda jest taka, że co takiego kierowca potrafi robić? Już panie jeżdzą ciężarówkami – nic trudnego dla chcącego. Śmiać mi się chce, jak słysze, jak kierowcs myśli, że będzie zarabiać 10 tys ba za kołem. Tyle, to dyrektorzy w niektórych firmach nie zarabiają. Piłkarze zarabiają miliony, bo tyle jest wart yrn rynek, kierowca zarabia 4-7 tys, bo tyle jest ta praca obecnie warta.

Odpowiedz