baner665x124_3 665
Opublikowane 22 gru, 2016

Ciągłe opóźnienia w rozładunkach są formą dyskryminacji polskich przewoźników oraz kierowców?

rampy_centrum_dystrybucyjne

Aktualizacja: później ustalono, że rozładunek planowo miał odbyć się we wtorek i ciężarówka była na miejscu z dużym wyprzedzeniem.

Zaraz po poniedziałkowym zamachu pojawiły się informacje, że polska Scania została uprowadzona w momencie oczekiwania na opóźniony rozładunek. Zamiast w poniedziałek, jak pierwotnie planowano, berlińska firma miał odebrać przywieziony z Włoch ładunek dopiero we wtorek rano. I dlatego też przy okazji zamachu pojawiły się opinie, że polskie firmy oraz ich pracownicy są w Europie Zachodniej dyskryminowani.

Na łamach ekonomicznego serwisu Money.pl (TUTAJ) opublikowano wypowiedź Jana Buczka, czyli prezesa Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Stwierdził on, że na Zachodzie panuje ciche przyzwolenie na ignorowanie, a nawet poniżanie polskich transportowców. Nasze ciężarówki często nie mają wstępu na parkingi oraz pod magazyny, a do tego notorycznie wydłuża im się czas oczekiwania na rozładunki. Ponadto prezes ZMPD zwrócił uwagę na rosnącą ilość napadów i kradzieży w Europie Zachodniej, stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla kierowców, ich sprzętu oraz ładunków.

Do powyższych zarzutów odniósł się już polski rząd. Minister Adamczyk stwierdził, że stwierdzenia prezesa ZMPD są dla niego ogromnym zaskoczeniem. Dotychczas miał on bowiem nie mieć żadnych sygnałów na temat dyskryminowania polskich transportowców przez zachodnie firmy.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 18 komentarzy

  1. Xjr pisze:

    Ogromne zaskoczenie to by było jak by Pan minister w piątek postał pod firmą caly dzień a na koniec zmiany zakładu dowiedział się ze figa z makiem nie rozladuja. ..I weekend w budzie. Kolejnym aspektem jest to ze 90% firm (i nie tylko firm) są informacje zabraniajAce ostrzegają w j. Polskim i czytają je można poczuć się ze jestem Polakiem, tak ktoś tu narobił gnoju ( inna narodowosc -nie będę wymieniał ) ale i tak łatka została przyklejone nam

    • pete379 pisze:

      Taa „u małych Niemców” to samo- 40 minut do końca zmiany, ale cieć z rampy woła „morgen, morgen” chyba, ze dasz krówki, albo polskie piwo na wymianę, to się pozabijają żeby pościągać.
      W sumie kiedyś dobrze wyszedłem na takiej wymianie, bo dałem kilka i jeszcze chłopcy kupili WARKĘ i LECHA w ilości kilku sztuk i cmokali z zadowolenia…ja też, bo kupili w takiej cenie, że kupiłem za to sobie 2 razy więcej białego Budweisera niż im dałem i sprzedałem 😉

  2. Scaniatop pisze:

    Buczek nie jest pierwszy rok w temacie a nagle ktoś mu powiedział że na zachodzie mają problem.Jak on cały czas doił kasę ze wschodu,to nawet zapomniał że świat ma cztery kuerunki.

  3. Scaniatop pisze:

    zje to nie jest minister tylko prezes i tak na dobrą sprawę h… wie od czego i dla kogo (bo sami przewożnicy nie wiedzą)

  4. Diabeł pisze:

    Filipie, są materiały video Pana Żurawskiego, który mówi,że rozładunek miał być według papierów dopiero we wtorek. Więc trzymajmy się faktów.

    Łukasz, Tobie, tego, czego sobie wymarzyłeś.

  5. Tomek pisze:

    Z tego co słyszałem w TV rozładunek był planowany na wtorek, Łukasz pojechał tam dzień prędzej, bo miał zrobić jeszcze jeden kurs z PL do Danii przed świętami.

  6. Tomek pisze:

    W ogóle te zarzuty są wzięte z sufitu. Awizacja to awizacja. Nie wymyślono jej dla polskich przewoźników tylko dla wszystkich. Między innymi po to, żeby auta nie stały na ulicy w oczekiwaniu na rozładunek czy załadunek, gdy nie ma parkingu przed firmą

  7. Filip (autor 40ton.net) pisze:

    Tekst został poprawiony, przepraszam i dziękuję za uwagi.

  8. kajos pisze:

    wine ponosza wlasciciele firm bo biora ladunek,wysylaja kierowce nie informujac kierowcy na kiedy dokladnie jest rozladunek/zaladunek
    a moze sie uda i nastepna kasa wleci

    tak bylo,jest i bedzie czy nam sie to bedzie podobac czy nie doputy,do poki nie zrobia porzadku z spedytorami (co maja kierowcow za tzw. numery) jak i wlascicielami firm (gdzie wiekszosc nie maja nawet skonczonej szkoly zawodowej z zawpodem przynajmniej cos wspolnego z transportem)

    ile to razy zajezdza sioe na firme zgodnie z awizacja a tam nic sie nie dzieje i kaza stac do nastepnego dnia !!!

    • Haka pisze:

      Jezdzilem po EU busem i rowniez niejednokrotnie mialem sytuacje ze np. stalem gdzies na parkingu przy autostradzie, dostalem zaladunek powiedzmy na jutro na 8 rano, po chwili dzwoni spedytorka i mowi: ale podjedz tam juz bo moze jeszcze dzisiaj Cie zaladuja to bedzie wiecej czasu na dostawe, itp. Faktycznie moze kilka razy sie udalo, ale jak to bylo irytujace, jak podjezdzasz pod taka firme i wszystko pozamykane, do jakiegos sensownego parkingu daleko i juz sie jechac nie chce zeby rano wracac no i koczowanie po krzakach… Podobnie z rozladunkami, rozladunek na poniedzialek, zaladowalem w czwartek, to: przeciez zdazysz do jutra, jedz, moze cie sciagna i bede szukala nastepnego ladunku, dojezdzasz w piatek o 15 a tam nie ma dzis wozkowego bo wzial wolne, bedzie w poniedzialek… Zajebiscie, jestes w jakiejs wiosce we francji gdzie psy dupami szczekaja… Pamietam ze wkurw*** pojechalem wtedy na parking na autostradzie prawie 100km w jedna strone…
      Jesli chodzi o niemcy to jeszcze pal licho bo w sumie w promieniu tych kilkunastu parudziesieciu kilometrow zawsze jakis parking sie znajdzie i zawsze po rozladunku jechalem gdzies na postoj, o tyle w takiej francji to praktycznie busikom tylko jakies zadupia ew. markety do stania zostaja…
      Ale powiem szczerze ze czasami bezpieczniej sie czulem stojac gdzies na zadupiu, zdala od glownych ulic itp. gdzie nikt mnie nie widzial, niz na jakims parkingu pod marketem, gdzie caly dzien mnie wszyscy widzieli, a wieczorem jeszcze wpadlo na parking kilka samochodow malolatow robic imprezke 😉 I wtedy faktycznie strach isc spac…

  9. Seba pisze:

    Uważam, że wszystko zależy też od firmy. Mnie osobiście niejednokrotnie udało się załadować dzień wcześniej niż było to planowane. Także myślę że nie warto uogólniać.
    Pozdrawiam.

  10. kajos a po co szkola do prowadzenia firmy jak masz leb na karku, ilu kierowcow jest z przypadku, po drugie bardzo czesto w zleceniach „Niemieckich” nie podają lub przeklamują awizacje wiec przestan pieprzyc glupoty a po trzecie wlasnie po to sie prowadzi firme zeby kase robic a nie dla relaksu

    • kris pisze:

      Od kierowców wymagana jest znajomość czytania i pisania natomiast od przedsiębiorców nie wymaga sie żadnych umiejętności. A wykształcenie do niczego nie jest potrzebne, do życia potrzebny jest łeb na karku i chęci.

  11. zenek pisze:

    Słuchajcie,to jak i kiedy rozładowana jest ciężarówka zależy tylko od spedycji na jakich warunkach przyjęła zlecenie.

    Wy kierowcy natomiast nie potraficie negocjować, rozmawiać tylko krzyczycie. Co gorsza krzyczycie na siebie – na rozładunkach bo jesteście bezbronni i nic nie możecie zrobić. Dlatego szukacie najsłabszego ogniwa, czyli we własnym środowisku. pośpieszacie i krytykujecie innych kierowców, bo ”długo zabezpiecza ładunek pasem”, tym samym ”blokując” stanowisko innym kierowcom – Przepraszam, ale kogo to wina, kierowcy bo dwie godziny zabezpiecza ładunek ?

    Wynika to z tego, ze nie posiadacie kultury osobistej, wywodzicie się z ”biednego” i płytkiego środowiska. Daleko Wam do garnituru i czystej białej koszuli. Taka jest prawda. Jesteście żałośni i pierwszy raz widzę, żeby taka grupa ludzi nie potrafiła sie zjednoczyć tylko jednemu i drugiemu podkładała kłody pod nogi.

    Jestem magazynierem i śmiech mnie ogarnia, bo mało brakuje, że na kolanach będziecie błagać o załadunek. Robimy z wami co chcemy.

    1. Ostatnio robiliśmy doświadczenie i okazało się, że żaden z was nie przeczytał dokumentów załadunkowych, a mogliśmy z was wszystkich zrobić typowych ”słupów” na kredyt.
    2. kazaliśmy wam wejść na naczepę i ustawiać towar na naczepie (z suwnicy) i żaden z was nie wyraził sprzeciwu.

    Po prostu skandal 😀 he he Zwykły magazynier mówi obcemu człowiekowi niezatrudnionemu w firmie… co ma robić. a ja sobie w tym czasie piję kawę.

    Mało wam brakuje do damskiego boksera. Bo chyba tylko tutaj moglibyście być prawdziwymi mężczyznami. Podczas załadunków jesteście dziećmi i grzecznie robicie co wam każe mój pracodawca. Nie postawicie się, bo boicie się, że stracicie ładunek (żałosne). Na pewno nie widziałem, aby grupa kierowców zjednoczyła się i powiedziała BASTA! prędzej pogryziecie się nawzajem, aniżeli cokolwiek razem osiągniecie.

    Szczęśliwego nowego roku, pieski.

    • Tomek pisze:

      Musisz być nieźle zakompleksiony skoro tak postępujesz :-)) Jakbyś nie wiedział, to na całym świecie jest tak, że jeśli przyjeżdżam do obcej firmy, muszę przestrzegać jej wewnętrznych zasad, czyli słuchać pracowników. A co do tego ustawiania towaru prosto z suwnicy to nie wiem, czy nie złamałeś przepisów BHP, więc nie masz się czym chwalić.

  12. Xjr pisze:

    Nie no półtora dyrektora, szacunek biała koszula na magazynie garnitur na wózku na umowie najniższa krajowa robisz po 12 h na zmianę. Gdyby nie ten kierowca pod suwnicą, to byś dwa etaty ogarnąć na jednej umowie. Doktor nauk pracowniczych sie znalazł eksperymenty prowadzi na żywych organizmach. To ze branża transportowa boryka sie ze złośliwością wewnątrz zawodowa to ok ale to nie tylko transport ale w każdej branży jeden patrzy drugiemu oczy wydrapać,wiec nie pitol mi takich głupot że sie nie potrafimy zjednoczyć. Bo pod suwnica szczekacie wszyscy ale do biura prezesa albo brygadzisty to koleiny wyryte kolanami żeby miec lepiej troche niż kolega ze zmiany. Pozdrawiam, życzę równie szczęśliwego nowego roku przy suwnicy.

Odpowiedz