OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 12 Luty, 2015

W transporcie wraca “amerykański sen” – owner-operator znowu może dobrze zarobić – AKTUALIZACJA

mack_titan_pinnacle

Wyjechać do USA, kupić własną ciężarówkę i zostać tzw. owner-operatorem, czyli szefem jednoosobowej firmy, której biuro każdego dnia będzie przemierzało ogromne przestrzenie Ameryki Północnej – kto kiedykolwiek o tym nie marzył? Oczywiście rzeczywistość okazuje się być zazwyczaj w takich przypadkach znacznie mniej barwna niż marzenia, a takie bycie “ownerem” to w rzeczywistości tak samo piękny, jak też ciężki kawałek chleba. Niemniej, gdyby ktoś mimo wszystko chciał ten “amerykański sen” zrealizować, to teraz chyba jest na to najlepszy moment. Jak bowiem podaje amerykański magazyn Overdrive, kierowcy, a jednocześnie posiadacze własnych ciężarówek żyją obecnie w Stanach Zjednoczonych wyjątkowo dobrze.

Przeciętny zysk netto przypadający w 2014 roku na jednego “ownera” wyniósł 56 tys. dolarów, czyli jakieś 207 tys. złotych rocznie. To o aż siedem procent więcej niż średnia dla roku 2013. Co więcej, szczególnie dobrze radzili sobie posiadacze naczep-platform, często podejmujący się transportów bardziej specjalistycznych – oni zarobili średnio 60 tys. dolarów rocznie, około 222 tys. złotych. Skąd jednak te piękne cyfry? Wszystko ma mieć związek z bardzo niskimi cenami oleju napędowego, szybko rozpędzającą się gospodarką, która zwiększa zapotrzebowanie na transport, a także poważnym brakiem kierowców zawodowych, który utrudnia zaspokojenie tego zapotrzebowania i który opisywałem TUTAJ.

Wszystkie dane zostały opracowane przez firmę ATBS, która zajmuje się księgowością firm transportowych.


Sprostowanie 12.02.2014, 19:11: Przedstawione przeze mnie w artykule dane zostały podane zgodnie z informacjami źródłowymi. Niemniej wiele wskazuje na to, że są to dane bardzo silnie odbiegające od stanu faktycznego lub też zostały one opracowane w sposób, który bardzo mocno zaniżył średnie. W każdym razie, jak wskazują komentarze w artykule źródłowym na www.overdriveonline.com, a także jak podają amerykańscy Czytelnicy 40ton.net, średnie zarobki roczne na poziomie 60 tys. dolarów to bardzo mało. Tyle w USA zarabiają kierowcy na etacie, a nie “ownerzy”, którzy ponoszą przecież nieporównywalnie wyższe ryzyko finansowe. Roczne zarobki “ownerów” bez problemu przekraczają 100 tys. dolarów.

http://www.overdriveonline.com/record-year-for-owner-operator-income/

volvo_vnl780

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. kamis napisał(a):

    A może pogadaj z Marcinem MZNUREK z You-tuba on w USA jeździ z odkrytą naczepą a od niedawna z cementonaczepą sam dla siebie i może opowie jak to wygląda od kuchni

  2. Peter build napisał(a):

    hahahahhahahahahahhahaha
    dalej nie mogę sie przestać śmiać.
    Ludzie naprawdę skąd wy bierzecie takie informacje ????
    Powiem tak , jestem kierowca zawodowym z 13 letnim doświadczeniem
    i właścicielem ciężarówki w stanach
    te cyfry sa nie prawdziwe . Miedzy $50,000 – $70,000
    Zarabiają kierowcy którzy jeżdżą w firmach transportowych
    A owner operator jak to opisane jest wyżej powinien
    zarabiać miedzy $130,000-$250,000 lub więcej żeby
    miało to jakiś sens . Sorry, ale eksplatacja ciężarówki
    jest droga i mając zarobić $60,000 na swojej ciężarówce nie zostało
    by nawet na chleb z masłem . Apropo sen który opisany bardzo szybko sie kończy
    po kilku trasach, miesiącach . Pieniądze sa fajne
    ale czy życie polega tylko na pieniądzach ?
    Nikt nie napisał ze czas który zamiast spędzania z rodzina człowiek
    spędza w troku , i czasem moze kosztować to dużo zdrowia,
    To naprawdę nie jest jakiś wazony sen . Poprostu
    Cos za cos . Nie 8-12 godzin tylko czasem tygodnie
    I nie przespane noce, wyrzeczenia z którymi trzeba sie pogodzić .
    Naprawdę mozna zarobić pieniądze ale tez mozna nabawić
    Sie rożnych chorób . A ta decyzje podejmują ludzie .
    Pozdrawiam

  3. amerykański sen napisał(a):

    …amerykański sen..aby w niego wierzyc trzeba mocno spac lub byc lunatykiem, do tego naiwnym lunatykiem, bez zyciowego doswiadczenia.
    ale do konkretow. bez doswiadczenia, w duzej firmie ze snu rodem z piekla zarobilem wpierw $65 dziennie, to bylo podczas treningu na dlugich trasach, przez pierwszy miesiac. kolejny miesiac zaczalem jezdzic sam, bez trenera/instruktora, wtedy nie zaroblem nawet $65 dziennie,,czasem tylko $100 tygodniowo za prace 7 dni w tygodniu w jednej z najwiekszych firm w USA ktora posiada ponad miliard $$$$$$$$$$$$ assets bogactwa w postaci ciagnikow,przycze i baz prawie w kazdym stanie. ni8ewiele brakowalo a bym musial zamieszkac w ciagniku/truck.
    Jak to robia? Na poczatku jestes kierowca na dlugi dystans, tzw.OTR over the road. placili 25 CENTOW za mile, a wysylali mnie na niedlugie trasy, gdzie wiecej czekasz na zaladunek i rozladunek. tak wiec niewiele mil, niewiele pieniedzy. Duza firma, ktora przyjmuje nowych kierowcow. to tyle na temat “SNU” i pie$doleniu glupot. Dodam ze niepozwalaja uzywac silnika aby trzymac cieplo zima w kabinie z powodow oszczednosci, a ich system ogrzewania tzw “Webasto” ktory ogrzewa kabine podczas gdy silnik jest wylaczony czesto sie psul, wiec malo co nie zamarzlem w gorach Utah zima. Maja na pokladzie tzw. Qualcom , komputer odliczajacy godziny pracy, a takze sledzacy kazdy ruch. Zachamujesz mocniej i juz wiedza i przysylaja wiadomosc z zapytaniem co sie stalo, nieraz moga sie doczepic…teraz niektore duze firmy zainstalowaly w swoich ciagnikach kamery filmujace kierowce i tylko kierowce caly czas podczas jazdy! ten komputer odliczajacy czas pracy to kompletna porazka, niekiedy przez niego niemozna odpoczac. Dlaczego? Ano dlatego ze gdy dojezdzam na miejsce to musze czekac zanim powiedzaa mi do ktorych drzwi mam cofac. na to musze czekac niekiedy kilka godzin, niemozna zasnac poniewaz kolejka sie podsuwa do przodu, jedna komputer przechodzi automatycznie na “przerwe”. w koncu cofasz do drzwi, teraz kaza ci czekac w srodku w ciagniku nastepna godzine, lub dwie. pozniej odjezdzasz od drzwi/dock i teraz musisz gdzies zaparkowac, pozniej sprzatnac/pozamiatac przyczepe…gdy z tym wszystkim skonczysz pozostalo kilka godzin snu. w bazie wiedza ze komputer byl na OFF DUTY/niepracujesz przerwa. i maja juz kolejny ladunek do odebrania dla ciebie. w ten sposob nie odpoczales, za to musisz jechac odebrac kolejny ladunek…oczywiscie nic niezarabiasz. ubezpieczenie zostaje odebrane za kazdym razem gdy nie ma wystarczajaco pieniedzy na koncie aby je pokryc po wyplacie…taka zabawa w koszmar…prawdziwy koszmar, jednak gdy nie masz wyjscia, jak ja, musisz to zniesc, przetrzymac i pozniej z czasem jest nieco latwiej. nabiera sie troche praktyki, jest latwiej ze wszystkim, jak cofanie, parkowanie etc… nabiera sie praktyki..po jakims czasie ucieka sie od tych sku$wesynow co okradli cie na $50 tysiecy w ciagu roku i otwiera nowy rozdzial…nowy rozdzial takze nie jest rozowy ale juz wiesz o wiele wiecej co sie dzieje….i jakos powli daje sie rade…rodakow ogolnie bym sie wystrzegal, nie spotkalem uczciwej firmy naszych rodakow…same kanty, ale w ogloszeniach i rozmowie to tacy przyjazni ludzie ze do rany przyloz…tyle w temacie puki co…USA to potezny kraj z autostradami wiodacymi do kazdego zakatka…nie zycze nikomu jezdzenia zawodowo dzien i noc,choroby zapewnione,szukaj innej pracy za wszelka cene, smiertelna i niezdrowa przygoda, ostatni chleb, powtarzam, ostatni chleb,mowie do tych co maja wybor, jednak dla wielu ostatnia deska ratunku w tej dzungli choc dla innych raj,jaka nam stworzono i w jakiej musimy zyc.

  4. amerykański sen napisał(a):

    “Roczne zarobki „ownerów” bez problemu przekraczają 100 tys. dolarów.” fmoze gdyby autor byl bardziej precyzyjny, jak np. czy te zarobki to brutto, netto? Problemow tojest co niemiara, ale co tam. w kazdym razie dziekuje za ta strone i za artykul. taka to przygoda jezdzac i podskakujac jak pajac na sprezynie zaspany w bolu ze spochnietymi nogami i bolem w kregoslupie…szkoda slow..sen jest za to kamienny ze mozna przespac budzik…taka przygoda ze sie ciezko wywlec z kabiny….niektorzy to zasypiaja na kierownicy…takie marzenia ze ho ho…nawet gdy sie zaparkuje obok lodowki ktora warczy i brzeczy przeszywajac na wylot to sie tego nie czuje….no ale do konkretow:

    a cytujac drugiego kierowce…”Miedzy $50,000 – $70,000
    Zarabiają kierowcy którzy jeżdżą w firmach transportowych
    A owner operator jak to opisane jest wyżej powinien
    zarabiać miedzy $130,000-$250,000 lub więcej żeby
    miało to jakiś sens ”

    Jesli po wszystkich wydatkach jako owner operator odliczysz koszta za ubezpieczenie, paliwo, naprawy, podatki, pozwolenia, platne drogi, mosty etc…i zostalo ci tylko okolo 70,000 to jest to w normie. moze zostac klikadziesiat tyskecy wiecej, lub nieco mniej. zalezy ile jezdzisz, jakie trasy, ile tygodni w miesiacu, lub ile dni w tygodniu, dla kogo pracujesz i za ile itp.
    aby zostalo sie po odliczeniu wszystkich kosztow jedynie lub az $70,000 to musisz zarobic okolo powiedzmy $150,000 moze 160 lub 170 brutto/wszystkiego razem, teraz odejmujemy koszta napraw,paliwa etc. i pozostaje czysta suma od ktorej trzeba zaplacic podatek. Ta suma dla wielu nie jest czesto o wiele wieksza niz pieniadze jakie zarabia firmowy kierowca ktory nie jezdzi swoim ciagnikiem, jednak ja wybieram wolnosc ponad wszystko, mam wiecej swobody jadac swoim ciagnikiem nawet jesli zarobie tyle co firmowy kierowca lub tylko nieco wiecej i musze sie wszytskim zajmowac aby moc pracowac…to takze robi czlowieka lepszym, dbasz o sprzet, musisz myslec ostro nie mozesz sobie pozwolic bezmyslnie jechanie z miejsca na miejsce tylko myslec o cenach, o paliwie, o przejazdach, jak dojechac aby ominac platne drogi i mosty, gdzie zatankowac tansze paliwo, gdzie zaparkowac aby nie niszczyc sprzetu,aby nie dostac mandatu no i dbasz o ciagnik…firmowi kierowcy nie dbaja o takie detale jak ciagnuiik czy ceny paliwa lub platne drogi i naprawy bo to nie ich koszta….na tym traca…o swoje dbasz, nie jezdzisz po kraweznikach, nie chamujesz ostro bez powodu, uwazasz na wszystko bardziej, naprawy sa bardzo drogie etc…

  5. ASD napisał(a):

    co za bzdury!!Pomijam te kwoty które są zaniżone: ile kosztuje stworzenie takiego miejsca pracy?? Ile kosztuje taki zestaw w USA? 150tys $?…Tak nie jestes taka swięta krową jak w Europie,ze wg przepisów bhp nie wolno Ci ciągac na naczepie paleciaka ciezszego niz 450kg:)…dajcie spokój…napiszcie coś sensownego

  6. iero pansylvani napisał(a):

    Co za bzdury skoro owner zarabia tak mali to dlaczego ja w pansylvani jako kiero mam 1400-1600 na tydzien po opodatkowaniu na reke za 5dni a za mile jako kierowca 50c netto przewaznje robie 2800-3000mil + rozladunek 115$ wiec nie wim kto to pisze a i co 5 dni weekend w domu a w takim chicago zarobki pewnie jeszze woeksze

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.