OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 10 Marzec, 2016

Kraków zamierza częściowo zastąpić samochody dostawcze rowerami, organizując punkty przeładunkowe

towarowy_rower_holandia

Kiedy pojawiają się informacje o wprowadzaniu przywilejów dla rowerzystów, kosztem utrudnień w ruchu dla pojazdów silnikowych, bardzo częsty, a przy okazji też po prostu logiczny argument brzmi: „to niech rowery wożą dostawy do miasta, zamiast samochodów!”. No cóż, brzmi to oczywiście absurdalnie, choć władze Krakowa postanowiły udowodnić, że takie towarowe rowery jak najbardziej da się w Polsce wprowadzić do eksploatacji, oczywiście w imię ekologicznych wartości. A jak? O tym opowie Wam poniższy komunikat krakowskiego ZIKiT:

– Proponujemy utworzenie w centrum miasta kilku punktów przeładunkowych, w których dostawcy będą mogli zaparkować samochody, przełożyć produkty do roweru towarowego oraz dojechać do Rynku w ciągu pięciu minut – mówi Marcin Wójcik, oficer rowerowy ZIKiT.

Rozwiązanie ma sprawdzić w przypadku mniejszych dostaw (rowery mogą zostać obciążone do 100 kg), ale takich też w obrębie Starego Miasta nie brakuje i zdarzają się częściej. Ważne jest to, że dostawa towaru będzie możliwa o każdej porze.

Wstępną lokalizację punktów przeładunkowych można sprawdzić na TUTAJ. Aktualnie wyznaczonych jest sześć punktów (m.in. w rejonie skrzyżowań: Kopernika i Strzeleckiej, Miodowej i Starowiślnej, Dunin-Wąsowicza i Syrokomli, Plant Dietlowskich, Skarbowej i Krupniczej, Łobzowskiej i Biskupiej oraz Warszawskiej i Ogrodowej). W każdym z tych miejsc powinny zostać zapewnione po dwa miejsca parkingowe dla dostawców (np. wyrysowaniem koperty na ulicy) i dwa rowery towarowe do wypożyczenia.

Początkowo, w ramach pilotażowej akcji, wypożyczenie roweru będzie odbywać się bezpłatnie, ale w następnych latach myślimy o wprowadzeniu niewielkich opłat abonamentowych – dodaje Marcin Wójcik.

Nowatorski pomysł w najbliższych dniach zostanie przedyskutowany na Politechnice Krakowskiej, gdzie jego plusy i minusy omówią eksperci i studenci z Koła Naukowego Systemów Komunikacyjnych. Koszt jego wdrożenia szacuje się na kwotę 100 – 120 tysięcy złotych.

Źródło zdjęcia: flyingdutchman.bike

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. 13*60 napisał(a):

    Widząc ten “pojazd” odnoszę wrażenie ,że cywilizacja zaczyna się cofać.
    Przynajmniej w Krakowie.
    Ciekawe ile nagród przyznają sobie “urzędniaki” za swoje twórcze pomysły ?
    Zaznaczam ,że nie jest to śmieszne.

  2. bibol napisał(a):

    Już widze dowiezienie mrożonek np lodów do kawiarni w sierpniowy upał! Przecież łańcuch chłodniczy zostanie przerwany! Co z Hacapem! :O

  3. egon napisał(a):

    a tacho będzie analogowe czy cyfrowe ? co z miejscem na odpoczynek ?

  4. Stasz napisał(a):

    Z Krakowa drugi Pekin się zrobi 😀

  5. Baloo napisał(a):

    W sumie całkiem niezły pomysł.

  6. Kibic napisał(a):

    Znaczy kurier bedzie mial sie przeladowac na rower, krecic na miejsce a pozniej jeszcze za to zaplacic?
    Dobre 🙂

  7. Robert napisał(a):

    Do prima aprilisu jeszcze daleko

  8. Bob napisał(a):

    Jeszcze trochę i będzie powiedzenie ”a Ty to głupi czy z Krakowa”

  9. wiedzadzy napisał(a):

    To czeka nasz transport

  10. olkjlk napisał(a):

    brawo i tak trzymać 🙂

    • lkjlkj napisał(a):

      dodam link do filmu jakiegoś gościa co siedzi w chinach.
      tak się dowozi towar do sklepów w Chinach –

      https://www.youtube.com/watch?v=0embQOMg-sc

      co tu wiele dodawać

      adminie zostaw ten link niech polacy europejczycy zobacza jak to się robi w cywilizowanych krajach – nie wszędzie trzeba wjeżdżać ciężarówkami. najlepiej to tirem wjechać do ratusza albo na samo molo w sopocie :/

  11. zzx napisał(a):

    takie przyziemne pytanie.
    co z ubezpieczeniem ładunku w pojeździe pozostawinym bez opieki w razie kradzieży – czy władze grodu kraka mają odpowiednią polisę,
    co z ubezpieczeniem ładunku w razie wypadku tego “środka transportu” i uszkodzenia ładunku (kurier to cześć zamienna więc się nie liczy).

  12. Motobianco napisał(a):

    Trzeba wsadzić tego urzędnika na rower i niech dowiezie towar zimą przy temperaturze -10.
    Coraz większe głupoty wymyślają. Ale w końcu jakoś trzeba uzasadnić stołki dla niektórych i wypłacić odpowiednie nagrody.

  13. andrzej napisał(a):

    Ciekawym jest ze w krajach takich jak Chiny ludzie zaczeli sie przezucac z rowerow na samochody a w Europie na odwrot,jak myslicie, jest to jeden ze znakow ze nasza cywilizacja dazy do upadku? 😉

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.