rekrutuj 40ton665
Opublikowane 29 Marzec, 2017

Klasycznie elegancki XF Euro 6 z firmy Adamax – rodzynek we flocie DAF-ów z barwami Mandersloot

daf_adamax_tuning_8

Na początku miał to być typowy artykuł o tuningu, prezentujący wzorowo zmodyfikowanego DAF-a XF 460 Super Space Cab. Szybko okazało się jednak, że ten piękny ciągnik to tylko część interesującej historii, opowiadającej o współpracy między bardzo dużym przewoźnikiem a jego podwykonawcą. Zapraszam więc do zapoznania się z opowieścią na temat firmy Adamax z Kościana.

Wspomnianym bardzo dużym przewoźnikiem jest tutaj holenderski Mandersloot – firma już od 1964 roku działająca w transporcie międzynarodowym, a od 21 lat mająca także oddział w Polsce. Jak wyglądają pojazdy z polskiej floty tej firmy, wielu z pewnością doskonale wie – mamy tutaj charakterystyczne oznaczenia w zielonym, czerwonym oraz niebieskim kolorze, zazwyczaj występujące na ciężarówkach marki Volvo. Jest też jednak pewna grupa rodzynków, w postaci DAF-ów XF najnowszej generacji. Pozornie wyglądają one jak typowe zestawy Mandersloot, mając wszystkie firmowe oznaczenia i z dużą częstotliwością kursując między Polską a Holandią. Są jednak dwa szczegóły, które zdradzają, że nie są to ciągniki z firmy Mandersloot, lecz właśnie z firmy Adamax. Mowa tutaj o pomalowanych na biało atrapach chłodnicy oraz niebieskich zbiornikach paliwa.

daf_adamax_tuning_11

SONY DSC

daf_adamax_tuning_13

Adam Sołtysik postanowił rozpocząć własną działalność transportową w 2012 roku, kupując używany ciągnik i samemu zasiadając za jego kierownicą. Jeśli chodzi o sprzęt, to wybór padł tutaj na DAF-a XF95 Super Space Cab, z uwagi na pozytywne doświadczenia Pana Adama z tą marką. Jeśli natomiast chodzi o zleceniodawcę transportów, to od początku miała być nim firma Mandersloot. Również i tutaj zaważyły pozytywne doświadczenia z przeszłości, jako że ojciec Pana Adama miał kiedyś okazję pracować w tej firmie. I tak zupełnie biały DAF otrzymał oklejenie w holenderskich barwach, nawet kilka razy w tygodniu ruszając w kierunku Beneluxu.

Kolejne pięć lat potwierdziło, że oba wybory były słuszne. Po pierwsze, sprawdziły się ciężarówki marki DAF, których dzisiaj w firmie jest już osiem. Po używanym XF95 przyszedł czas na zupełnie nowego XF105 w konfiguracji ATe, później były jeszcze kolejne XF-y, a dzisiaj flota liczy aż osiem egzemplarzy tego modelu. Wszystkie z nich reprezentują najnowszy model XF Euro 6, mają kabiny Super Space Cab i jeżdżą do Holandii na podwójnych obsadach, odwiedzając ten kraj trzy razy w tygodniu. Co też bardzo ciekawe, część z tych niemalże nowych ciężarówek ma manualne skrzynie biegów. Po drugie zaś, cały czas utrzymywana jest współpraca z firmą Mandersloot. Adamax nie przestał być podwykonawcą tego przewoźnika, skupiając na tym całą swoją działalność. Ponadto aż siedem z tych ośmiu DAF-ów nosi na sobie barwy Mandersloot, dopasowane do naczep. Wyjątkiem jest tylko jeden egzemplarz, widoczny nad tekstem.daf_adamax_tuning_1 daf_adamax_tuning_2 daf_adamax_tuning_3 daf_adamax_tuning_4

daf_adamax_tuning_5
daf_adamax_tuning_7Po pięciu latach jeżdżenia tylko w holenderskich barwach, Pan Adam w końcu zdecydował się na wyróżnienie choć jednego z zestawów. Jednocześnie jego syn Jerzy postanowił zadbać o to, żeby wyróżnienie dokonało się w możliwie dobrym stylu. I tak padł pomysł na przygotowanie całego zestawu zgodnego z zasadami holenderskiego tuningu, mającego cieszyć oko, a przy tym służyć za jeżdżącą reklamę. Wybór bazy był tutaj oczywisty – po raz kolejny sięgnięto po DAF-a XF Euro 6, wyposażonego w 460-konny silnik oraz największą kabinę. Na początku roku ciężarówka przyjechała do dealera ESA Trucks z Komornik k/Poznania i tam też rozpoczęto prace tuningowe, zgodne z projektem wykonanym przez Jerzego. Przede wszystkim DAF otrzymał klasyczne malowanie, z typowymi dla tego stylu pasami, obramówkami oraz bumerangami. Namalowano nawet logo marki, wykorzystując czcionkę stosowaną przez DAF-a kilkadziesiąt lat temu, a przy okazji usuwając oryginalne logo z atrapy chłodnicy. Pod zderzakiem znalazło się miejsce na niewielki spojler, a do tego doszło również klasyczne oświetlenie, z elementami na dachu i atrapie chłodnicy, a także pod zderzakiem i lusterkami. Ciekawym detalem są też czerwone lampy ostrzegawcze, dopasowane do koloru nadwozia i ulokowane na dachowym spojlerze. Skutecznie wyróżnią one pojazdy na zlotowym pokazie świateł.

Aby końcowy efekt był jeszcze lepszy, firma postanowiła zainteresować także w odpowiednią naczepę. Chłodnia marki Schmirz Cargobull ma zostać odebrana już w najbliższych dniach, aby następnie przybrać takie same barwy, jak zmodyfikowany ciągnik. Są też już pewne plany dotyczące tuningu wnętrza, choć to już jednak kwestia dalszej przyszłości. W każdym razie, kiedy opisywany DAF połączy się z dopasowaną barwami chłodnią, powstanie chyba jeden z najpiękniejszych, a na pewno najbardziej eleganckich zestawów w Polsce. Tylko więc czekać na zlotową premierę, która odbędzie się bardzo wcześnie, bo już w maju. Wówczas DAF pojedzie na holenderską imprezę organizowaną przez firmę WSI Models, wytwarzającą modele tuningowanych ciężarówek. Latem zaś jeżdżąca duma firmy Adamax pojawi się na Master Trucku.

daf_adamax_tuning_10 daf_adamax_tuning_9Czerwone lampy ostrzegawcze zobaczycie poniżej:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. elmo napisał(a):

    I co tu oglądać??? Jak zepsuć wygląd nowego DAFA. Po zmianach wygląda jak Jelcz po wiejskim tuningu.

    • Bartek napisał(a):

      Gust to kwestia subiektywna. Ale uważam ze ze zwykłej uczciwości należało by jeśli krytykę to zastosować krytykę konstruktywna. A takt o zwyklynwiejski hej wyszedł Panue kolego.

  2. scuderia ferrari fan napisał(a):

    Brawo!!!!cieszy oko.
    Do Elmo: A Twoje oko co bawi naklejki z pamela czy z orłami na aucie?Rece opadaja jak slysze takie komentarze.Ale owszem kazdy ma swoj gust.

  3. Mad mike napisał(a):

    A da się zepsuć nowego dafa?,oryginał wygląda jak chińskie badziewie.A tu holenderski styl,kwestia gustu.

  4. scuderia ferrari fan napisał(a):

    Do pełni szczęścia jeszcze kliny pod kola machnąć na czerwono.

  5. mack2 napisał(a):

    tragedia, już fabryczny zwykły daf wygląda ładniej. co kto lubi, mi holederski styl przypomina wieś tuning

  6. asd napisał(a):

    Co tu dużo mówić, DAF to plastik fantastik to też nie wiem po co w to pakować kasę na tunning. Chcesz podgłosić radio a pół deski rozdzielczej zostaje w rękach :O

  7. marecki napisał(a):

    Nie ma tragedii, ale to nie moje barwy. Nie wiem czy dobrze napiszę nazwę firmy (swojądrogą pewnie dobrze znaną), ale 106-tka od Bamatry była dużo bardziej oryginalnym pojazdem i ten Daf, przy tamtym wygląda po prostu biednie.

  8. Krzyś napisał(a):

    Ładny dafik. W Mandersloot Polska na kraju jeżdzą sami podwykonawcy czy mają też swój tabor?

  9. bartek napisał(a):

    Ale gul wam będzie skakał jak was będzie wyprzedzal na Porta Westfalika!

  10. Diabeł napisał(a):

    5 lat, 8 aut, nowych. Do tego w podwójnych obsadach, żyć z kimś przez cały czas na takiej małej przestrzeni to nie za drobne. Robota nie z pierwszej ręki. Więc do wszystkich dziadów: jeszcze raz usłyszę, że transport się nie opłaca to w ryj. Jak się nie opłaca to przyjmij się jeden z drugim w komunalce i wóź szambo, bo widocznie nie ogarniasz. Wszyscy tu wiemy jakich pieniaczy mi chodzi.

    • Pawel napisał(a):

      Ty się weź ogarnij, bo wrzucasz wszystkich do jednego worka na takiej samej zasadzie, jak ja bym twierdził, że wszyscy kierowcy to brudasy i alkoholicy. Ja też zaczynałem 5 lat temu i niczego się nie dorobiłem, prócz siwych włosów na głowie. Jak nie masz szczęścia i znajomości, żeby brać robotę z max 2-ej ręki, to sobie możesz nawojować. Spedycje już dobrze wiedzą ile ma ci zostać. Zresztą, parafrazując Twoje słowa: Skoro to taki miód, to bierz leasing, od 5% wpłaty dają, więc nie mów, że Cię nie stać, bo widocznie nie ogarniasz.

      • Diabeł napisał(a):

        Ja nie twierdze, że miód od startu. Ale łazi dziad po placu (opisuję swoich szefów, byłych) i płacze bo mu euro 6 stoi dwie sztuki. Mówię do dziada, szef przydałoby się nowe węże rozładunkowe kupić bo te już wytarte, dziad do mnie, że nie ma z czego. Jak się miodu nie dorobiłeś to powiedz, po co się za to brałeś?
        Ten dziad ma ponad 20 prawie nowych aut a łże, że go na nowy wąż nie stać. I nie, nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Zapewniam.

  11. scuderia ferrari fan napisał(a):

    Bo sie nie oplaca!!!!!!!pewnie powiedzial klient:Panie kowalski jezeli pan nie dobierze aut to dziekujemy za wspolprace.Latwiej i prosciej jest dobrac auto niz szukac nowej roboty.

  12. scuderia ferrari fan napisał(a):

    Pawelek ostatnio gadalismy na buckentalu 2 weekendy temu.Daja juz bez zadnej wplaty jako takiej.wplacasz kaucje i testujesz przez pol roku i pozniej bierzesz lub zostswiasz.

  13. Hej hej napisał(a):

    Pracuje ktos w tej firmie ?
    Jak wygląda praca? Jaki system?

Odpowiedz