Kary za ponad 4 tygodnie w trasie i zdalne kontrole tachografu – duża akcja w Belgii

Po między innymi Polsce, Niemczech, Danii oraz Holandii, Belgia okazuje się kolejnym krajem, który zaczął stosować zdalne kontrole tachografów. Inauguracja tego systemu odbywał się w miniony czwartek, na autostradzie E40 pod miejscowością Wetteren, a wszystko było częścią naprawdę potężnej akcji kontrolnej, przeprowadzonej pod kryptonimem „Albatros”.

Jak przystało na zdalne kontrole, belgijska policja wykorzystała antenę typu DSRC, widoczną na dołączonym powyżej zdjęciu. Urządzenie to współpracuje z tachografami montowanymi od połowy 2019 roku i jak na razie pozwala zdalnie pobrać 19 parametrów, takich jak na przykład zalogowanie karty kierowcy, rejestrowana chwilowo prędkość, pamięć błędów w oprogramowaniu, ważność legalizacji, czy próby łamania zabezpieczeń. Jeśli natomiast któryś z tych parametrów mógł wskazywać na manipulację, do akcji ruszał policjant na motocyklu, mający ściągnąć wskazany pojazd do stacjonarnej kontroli.

Na tym jednak sprawa dopiero się rozpoczyna, gdyż akcja „Albatros” miała też znacznie szerszy charakter i uczestniczyło w niej więcej służb kontrolnych. Policja zaprosiła do współpracy między innymi belgijskich celników i inspektorów pracy, a nawet unijną inspekcję pracy, pełniącą rolę łącznika między służbami z poszczególnych krajów. Łącznie sprawdzono w ten sposób 128 ciężarówek, a lista stwierdzonych nieprawidłowości była wyjątkowo długa, obejmując także najnowsze zapisy Pakietu Mobilności.

Kontrole tachografów, zarówno te zdalne, jak i realizowane w sposób stacjonarny, pozwoliły stwierdzić 25 wykroczeń. Z tego 20 dotyczyło po prostu przestrzegania norm czasu pracy kierowców, natomiast pozostałe pięć dotyczyło właśnie Pakietu Mobilności. W trzech przypadkach było to niespełnienie obowiązku zjazdu ciężarówki do kraju zarejestrowania, co najmniej raz na osiem tygodni (wyjaśnienie tutaj). W pozostałych dwóch przypadkach kierowca nie potrafił udowodnić, że przewoźnik zapewnił mu zjazd do kraju zatrudnienia lub zamieszkania po czterech tygodniach w trasie (wyjaśnienie tutaj).

Jeśli chodzi o inne wykroczenia, to na jaw wyszły między innymi dwa przypadki manipulacji systemu AdBlue, czy jeden przypadek prowadzenia bez ważnych uprawnień. Za to inspekcja pracy musiała zająć się aż 15 przypadkami złamania zasad socjalnych, takich jak chociażby obowiązek zgłaszania kierowców jako pracowników delegowanych, w sytuacji, gdy wykonują oni pracę w transporcie kabotażowym lub na przerzutach (wyjaśnienie tutaj).