OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 6 Listopad, 2018

Ciężarówka bez kabiny już pracuje w szwedzkim DB Schenker – pojazd można spotkać w Jönköping

Powyżej widzicie rzeczywisty pojazd, już w czasie pracy.

Pracownicy szwedzkiego oddziału DB Schenker mogą być świadkami historycznego wydarzenia. Firma właśnie rozpoczęła testy ciężarówki o nazwie Einride T-Pod, poruszającej się w pełni autonomicznie i pozbawionej jakiegokolwiek miejsca dla kierowcy.

W chwili obecnej T-Poda można spotkać przy centrum logistycznym w Jönköping. Ciężarówka przewozi tam palety między magazynami, pokonując trasę o długości zaledwie 600 metrów. Samochód jeździ przy tym z minimalną prędkością i spotyka się z niewielkim natężeniem ruchu.

Te krótkie przejazdy to zaledwie pierwszy etap testów. Jeszcze tej jesieni ma się natomiast rozpocząć etap drugi, w ramach którego ciężarówka zacznie pokonywać także dłuższe trasy. Samochód będzie wówczas woził regularne towary po drogach publicznych, w ramach lokalnego transportu. Szwedzkie władze mają wydać na to specjalne zezwolenie.

Maksymalna ładowność T-Poda to 20 ton, a jego napęd bazuje na silnikach elektrycznych. Baterie wymagają ładowania co 200 kilometrów, a poza systemem autopilota, ciężarówka ma też układ zdalnego sterowania. Pozwala on przejąć kontrolę specjalnemu operatorowi, siedzącemu w biurze i zdalnie doglądającego ruchu pojazdu. Założenie jest przy tym takie, by jeden operator nadzorował kilka ciężarówek, a miejsce jego pobytu może być oddalone od samochodów o nawet kilkaset kilometrów.

Ile natomiast taki T-Pod kosztuje? Cena jednego egzemplarza ma wynosić około pół miliona złotych. Jak na ciężarówkę z napędem elektrycznym i kosztownymi bateriami, jest to kwota bardzo atrakcyjna. Wszystko natomiast dlatego, że producent zaoszczędził na jednym z najdroższych elementów ciężarówek, jakim jest kabina kierowcy.

Przypomnę, że Einride T-Pod trafi na testy także do szwedzkiego oddziału Lidla. Ciężarówka będzie przy tym odpowiedzialna za dostawy do sklepów, kursując między marketami a centrum dystrybucyjnym w Halmstad. Jeśli natomiast chodzi o operatorów tego typu pojazdów, to ich szkolenie ruszyło nawet w Polsce. Społeczna Akademia Nauk w Łodzi uruchomiła studia o specjalizacji “Koordynator pojazdów autonomicznych”, a ich program szerzej opisywałem tutaj.

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. Prezes napisał(a):

    Wreszcie skończy się eldorado kierowców!! Coraz większymi krokami zbliżamy się do momentu, gdy nie będziecie nikomu do niczego potrzebni 🙂 Oby jak najprędzej, bo rozpasanie i roszczenia w tym zawodzie już dawno przekroczyły zdrowy rozsądek i wszelką przyzwoitość.

    • mack napisał(a):

      Lubiłem ten portal ale coraz częściej przypomina on etransport

    • Kajus napisał(a):

      Prezesie na szczęście takich prezesin z przydziału co to ludzi za średnio 4euro za godzinę pracy wysyłają za granice i twierdzą ze kierowcy mają eldorado tez już nie będzie bo zwyczajnie prezesika takiego nie będą potrzebowali bo i niby do czego? Sieciówki przestaną korzystać ze spedycji (jak dzis robi Lidl czy inny aldi) a ci co korzystają ze spedycji przejdą do dużych bo zanim twoje zamówienie na takie cudo dojdzie do realizacji to słoneczko i jemu podobni będzie miało już 1000takich maszyn A wtedy cię wykończą cenowo.

    • Sff napisał(a):

      Ani ty ani twoje wnuki nie doczekają tego momentu więc się nie podniecaj takimi eksperymentami w mikroskali przeprowadzanymi w laboratoryjnych warunkach.Pierwsze próby z autonomicznymi samolotami to lata 40-te XXw a zawód pilota ma się dobrze jak nigdy.Zastąpić kierowcę będzie znacznie trudniej.

      • Kajus napisał(a):

        Sff pokaz odnośnik do tych testów. w latach 40to Tesla pokazał ludziom zdalnie sterowaną łódkę w akwarium. Jeśli o tym myślisz to auta tez niedługo potem już były zdalnie sterowane. Tu jest mowa o pełnoprawnym aucie które już jeździ wewnątrz magazynu a za chwile wyjedzie na drogi.

        • Sff napisał(a):

          Wpisujesz w gugla “History of unmanned aerial vehicles” i czytasz.Powtarzam:to są wszystko testy w mikroskali lub systemy wspomagające kierowcę.Między nimi a pełnym wyeliminowaniem człowieka bardzo daleka droga.Jeśli już to najpierw padnie zawód maszynisty,pilota,tramwajarza czy wózkowego na magazynie gdzie znacznie prościej byłoby pozbyć się człowieka a dopiero wtedy kierowcy.Mam 30 lat do emerytury i założę się z każdym o każde pieniądze że do tego czasu nie grozi mi bezrobocie w tym zawodzie z powodu zastąpienia mnie przez pojazdy autonomiczne.

          • Kajus napisał(a):

            Założyłbym się ale to jak zakład o nic.
            Jeden maszynista ciągnie strzelam 40-60 wagonów. Ilu potem trzeba kierowców rzeźby to rozwieść? Jaki jest koszt utrzymania maszynisty porównując do wartości składu i przewożonego towaru? No właśnie żaden. Dlatego tego nikt nie opracowuje bo koszta związane z projektowaniem wdrażaniem i modernizacja składów nie zwrócą się przez dziesięciolecia. Podobnie pilot. Jak weźmie firma w “krechę” 747 to jaka jest rata za Boeinga a jaki jest koszt utrzymania pilotów? No właśnie niewielki % a tak naprawdę to już dziś samoloty praktycznie same latają, przy ładowaniu są naprowadzane itd. W tej całej zabawie jak zawsze chodzi o € $ £. Kierowca jest zaj…tym obciążeniem dla firmy, koszt kierowcy jest większy jak koszt całego składu i dlatego moim zdaniem ci pójdą pierwsi do odstrzału. Pierwsi którzy wypuszcza takie LKW zarobią miliardy, pierwsi którzy je kupią miliony a zawód kierowcy odejdzie do lamusa jak dorożkarz czy drwal. Gdzieś tam ich spotkasz ale raczej z opowieści ze ktoś ich gdzieś widział.

  2. M.P napisał(a):

    Obawiam sie Prezes,ze sie cieszysz za szybko.
    Wprowadzenia na szersza Skale Chyba sie nie doczekasz.

  3. Kajus napisał(a):

    Dawno to przewidywałem. Tylko myślałem ze dojadę w tym zawodzie do emerytury za 30lat. No nic trzeba się szybko przeszkolić na operatora. Będzie jak w armi amerykanckiej. Siedzi 8h dziennie w bazie niedaleko domu a dronami bombarduje Afganistan czy tam inną Syrię poczym wraca na kolacje do domu. Będę tak 5 lidli na raz towarem bombardował. Tylko jak kierowcoffff nie będzie to kto na łykendzie do lydla do lydla ram pam pam po flaszku poleci jak jusz one nie bydą poczebne?

  4. Kierowca napisał(a):

    Prezes . Już widzę jak cię będzie stać na taką ciężarówkę

    • Prezes napisał(a):

      Oczywiście, że będzie mnie stać. Teraz muszę płacić darmozjadowi za jego usługi po 8000 miesięcznie wraz z ZUS-em, gdybym miał dołożyć to do raty leasingu, to śmiało pokryłoby koszty takiego auta, a nawet więcej, bo one mają kosztować około półtorej ceny normalnego samochodu. W dodatku skończyłby się problem tacho. Taki wóz robiłby swoje bez przerwy.

  5. Rosa napisał(a):

    Wystarczy, ze juz Tesla dala rade… Zabijajac czlowieka..

  6. HOBO napisał(a):

    A nie prosciej by było, gdyby we firmie transportowej znajdowały sie miejsca przypominające miejsce kierowcy. Tyle miejsc ile aut ma firma. I kierowca na odległosć kieruje autem. Virtualnie Po 8-9 godzinach pracy, wykonując załadunki, lub wyładunki, parkuje auto, nawet 2000 km od miejsca gdzie się znajduje i idzie do domu.

  7. Kasiarz napisał(a):

    Rita w Berlinskim daimlerze jeździ już od czasów prehistorycznych. Jedyna różnica jest taka że Niemcy obudowali zwykły zestaw czujnikami i innym ustrojstwem, a Szwedzi zrobiki specjalne auto.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.