Cały zestaw hamował tylko trzema kołami, jadąc w tym stanie na załadunek drewna

To mogła być ta bardzo rzadka sytuacja, gdy widok zielonego radiowozu ucieszył niejednego kierowcę. Inspektorzy ściągnęli bowiem z drogi zestaw, za którym zdążył się już utworzyć kilometrowy zator. Nawet na pusto ciężarówka schodziła z prędkościami poniżej 40 km/h, a wszystko to na górskim odcinku krajowej „ósemki”, przy bardzo słabej widoczności, utrudniającej wyprzedzanie.

W czym kryła się tajemnica aż tak wolnej jazdy? To wyjaśniła już pobieżna kontrola stanu technicznego. Układ jezdny pojazdu okazał się być tak bardzo zaniedbany, że inspektorzy skorzystali wręcz z prawa do przeniesienia kontroli na najbliższą stację diagnostyczną. Tam potwierdzono bardzo poważne problemy, które szczególnie dobitnie przedstawiał układ hamulcowy. Otóż na pierwszej, kierowanej osi ciężarówki hamowało tylko koło prawe, natomiast na trzeciej osi ciężarówki oraz na obu osiach przyczepy siły hamowania nie było po prostu wcale. Mówiąc więc krótko, całym pięcioosiowym składzie hamowały tylko trzy koła!!!

W ciężarówce doszły do tego takie problemy, jak urwane mocowanie osi przedniej, urwane łączniki stabilizatora, wybite sworznie zwrotnic, popękana rama główna, braki w oświetleniu, niesprawny ABS, brak legalizacji tachografu, a także wycieki z silnika, skrzyni biegów i żurawia hydraulicznego. Przyczepa dołożyła zaś spękaną konstrukcję kłonic, braki w oświetleniu i poważną nieszczelność układu pneumatycznego. Udokumentowanie wszystkich tych problemów trwało podobno kilka godzin, po czym zestaw usunięto na parking strzeżony, z uwagi na zagrożenie dla ruchu i środowiska naturalnego. Poza tym zatrzymano oba dowody rejestracyjne, natomiast przewoźnik otrzyma zapewne dwie kary administracyjne, na 2 tys. złotych każda. Właśnie taka kwota przysługuje bowiem za niebezpieczny stan techniczny.

A na koniec mam najlepsze – otóż w tym stanie samochód zmierzał na załadunek drewna, drogę powrotną mając pokonać z obciążeniem…

Galeria zdjęć z kontroli WITD Wrocław:

Źródłowy komunikat WITD Wrocław:

Kierowcy z innych krajów często skarżą się, że Inspekcja Transportu Drogowego kontroluje jedynie przewoźników zagranicznych. Jest to oczywiście wrażenie mylne gdyż inspektorzy kierują się w swojej pracy przepisami prawa, w tym ustawowym zakazem dyskryminacji przewoźników ze względu na kraj ich pochodzenia.

Najlepszym dowodem na to jest przeprowadzona w mglisty i mokry listopadowy poranek kontrola polskiego przewoźnika przeprowadzona przez inspektorów z kłodzkiego oddziału WITD we Wrocławiu.

Ich uwagę przykuł zestaw do przewozu drewna poruszający się po wymagającej górskiej drodze nr 8 z prędkością ok. 35 km/h, tworzący za sobą kilometrowy korek.

Kierowca zatrzymanego do wyjaśnienia pojazdu poinformował, że jechał tak wolno ze względu na trudne warunki drogowe i nieznajomość górzystych terenów. Jeden rzut oka na zatrzymane pojazdy wyjawił jednak prawdę na temat „ostrożnej” jazdy.

W zatrzymanym samochodzie, dzięki przeprowadzonej na pobliskiej okręgowej stacji kontroli pojazdów szczegółowej kontroli stanu technicznego ujawniono m.in. urwane mocowanie przedniej osi, brak hamowania koła lewego pierwszej osi, całkowity brak hamowania kół III osi, urwane łączniki stabilizatora, wybite sworznie zwrotnic, popękaną ramę główną, liczne wycieki z silnika, skrzyni biegów i hydrauliki siłowej, niesprawne oświetlenie i układ ABS a także brak ważnego badania kontrolnego tachografu zaś w przyczepie całkowity brak hamowania wszystkich kół (dodatkowo właściciel pojazdu po prostu odpiął uszkodzone siłowniki hamulcowe od dźwigni rozpieraczy), poważną nieszczelność układu pneumatycznego hamulców, popękaną ramę i konstrukcję pomocniczą kłonic oraz niesprawne oświetlenie

Trwająca kilka godzin kontrola zakończyła się zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych obu pojazdów oraz usunięciem pojazdów na parking strzeżony, ze względu na stwarzane zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym i środowiska naturalnego.

Biorąc pod uwagę, że skontrolowanymi pojazdami przewoźnik udawał się po załadunek drewna można chyba uznać, że działania inspektorów były w dniu dzisiejszym kolejnym wkładem w zapewnienie wszystkim użytkownikom dróg większego bezpieczeństwa.