transfactor3665
Opublikowane 13 Czerwiec, 2018

Autotransporter z ładunkiem kur i strusi. Kierowca przewoził ptaki nawet w kabinie! [aktualizacja]

 

Wyjaśnienie dotyczące pochodzenia pojazdu:

Początkowo podawałem, że ciężarówka pochodziła z Polski. Polizei Mittelhessen tak też podało w swoim oficjalnym komunikacie prasowym. W krótkiej informacji na Facebooku Polizei Mittelhessen zmieniło jednak wersję, podając, że był to zestaw bułgarski. Potwierdziło to również dodatkowe zdjęcie, opublikowane przez lokalny dzienniku “Giessener Allgemeine” (powyżej). Wyraźnie widać tutaj bułgarską tablicę na ciężarówce, choć sam artykuł “Giessener Allgemeine” nadal mówi o zestawie z Polski.

Wbrew więc temu, co podają niemieckie media oraz niemiecki komunikat prasowy, ciężarówka ewidentnie była zarejestrowana w Bułgarii.


Niemiecka policja trafiła na skandaliczny przewóz w wykonaniu bułgarskiego przewoźnika. Był to autotransporter, który oprócz samochodów przewoził także zwierzęta.

Wczoraj rano, około godziny 10, ciężarówka stała na parkingu pod niemieckim miastem Lollar. Kierowca zatrzymał się tam na obowiązkową przerwę, wykonując przewóz między Belgią a Grecją. Ładunkiem były przy tym auta osobowe, dostawcze i pickupy, mające holenderskie i bułgarskie tablice rejestracyjne.

Bułgarski zestaw zwrócił uwagę przypadkowej osoby, gdyż z ładunku dochodziły bardzo nietypowe dźwięki. Choć był to autotransporter, wyraźnie dało się usłyszeć odgłosy typowe dla ptaków hodowlanych. Ów przypadkowy świadek powiadomił więc o tym policję, która miała dokładnie sprawdzić ciężarówkę.

Jak się okazało, dźwięki nie były przypadkowe. Część samochodów została bowiem załadowana drobiem. Czerwony Ford Ranger miał w skrzyni ładunkowej klatki z kurami, w czarnym Fordzie ukryto pisklęta strusia, natomiast w kabinie ciężarówki przewożono kury ozdobne zwane Bantamkami.

Po sprawdzeniu kur okazało się też, że wiele z nich nosi poważne obrażenia. Zwierzęta wymagały profesjonalnej pomocy weterynarza, który został wezwany na miejsce. Tymczasem kierowca oraz jego pracodawca będą teraz musieli wytłumaczyć się z nielegalnego transportu zwierząt. Kierowca ma również odpowiedzieć za niewłaściwe zamocowanie samochodów.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 16 komentarzy

  1. Rosa napisał(a):

    Doladunek mu spedytor znalazl.

  2. Łukasz napisał(a):

    Dwa pytania:
    Jakim idiota trzeba byc zeby podjac sie czegos takiego?
    Ile wynosilo dodatkowe honorarium kierowcy i przewoznika za takie JAJA? 😀

    • tomek napisał(a):

      Honorarium dla kierowcy? Chyba sobie żartujesz. Idiota dostał załadunek i tyle miał do powiedzenia. Przecież większość kierowców nie potrafi sklecić zdania poprawnie. Niech podadzą co to za firma.

  3. Piotrek14epal napisał(a):

    6/1 jeździ to trochę mięsa musiał nabrać 😀

  4. Kamil napisał(a):

    Hehe pewnie kierowca dostał propozycję na zaladunku 100e do łapy to zabrał pazerny, wątpię żeby przewoźnik maczał w tym palce

  5. mietek440 napisał(a):

    szofer musiał z kobietą w domu się podrzeć, nie naszykowała mu słoików to wziął sobie żywe z podwórka.
    “Zawsze świeże i swoje, bez chemii” – tak powiedział.

  6. Laweciorz napisał(a):

    Zeby tylko pleszewiaki tego nie przeczytali,bo zaraz wszyscy po klatce brojlerow do aut bedziemy pakowac

  7. Dawid napisał(a):

    Już montujemy w paleciarze kurnik co dzień świeże jajka, a na weekend rosół, mmhh pycha.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Czyli bułgarski. Wielkie dzięki za link, zaraz będę dopisywał wyjaśnienie.

      • Chauffeur napisał(a):

        Znowu nagonka na polskie firmy transportowe, jak wiadomo Polska przoduje w transporcie na terenie Europy. Wiec trzeba coś zrobić żeby zniechęcić do polskich firmy transportowych. Nie wiem jak wygląda sytuacja w Niemczech, ale mogę się wypowiedzieć jak to wygląda w Holandii. Mieszkam i pracuje jako kierowca w Holandii i dla Holendrów każdy kto nie mówi w ich języku jest z Polski, każde auto na białych blachach jest z Polski. Ich kierowcy tak zwani “echte chauffeur” wyposażenie w klompy, kolczyk w uchu i jeżdżący “dikke scania” są najlepszymi na świecie. Gdzie to oni nie byli, co to oni nie ładowali. Jak tylko auto na białych blachach spowoduje kolizje zaraz jest to nagłaśniane, jak tylko zatrzymają kierowcę jadącego na magnesie, albo na cudzej karcie to już tragedia, wszystkie fora czy grupy na fb wrzą od komentarzy. Ale jak holender na strzała zalatuje do Norwegii to jest dobrze, jak Holendra złapią to cisza w eterze. A prawda jest taka ze w ich kraju Polacy radzą sobie lepiej niż oni sami.

        • Kamil napisał(a):

          A gdzie sobie Polak nie poradzi ?!
          Wszędzie jesteśmy to sobie wszędzie trzeba radzić, akurat Holland nie jest tu jakimś wielkim wyjątkiem …

  8. Hades napisał(a):

    Powiedzenie chodzić spać z kurami nabrało sensu.
    Dziwne,ze wyłącznika nie znaleźli. Pewnie nie szukali.

  9. JUNGEN napisał(a):

    Chłopaki z PPL już zacierają ręce na samą myśl o możliwych, żywych doładunkach !!!

  10. andrzej napisał(a):

    Oj tam, oj tam, na przeżuty chłop wyjechał, to co? Zakupy na zachodzie miał robić? Czy bój się Boże w restauracjach się stołować?

Odpowiedz