baner665x124 665

Opublikowane 11 sie, 2017

Dwa zastępy strażaków wyciągały z kabiny otyłego kierowcę – ratownicy medyczni sami nie dali rady

Niemiecka straż pożarna została dzisiaj wezwana do bardzo nietypowej akcji – pomocy potrzebowali ratownicy medyczni, którzy nie potrafili wydostać z kabiny bardzo otyłego kierowcy.

Mężczyzna ważący około 170 kilogramów znajdował się w kabinie Volva FH, na parkingu nieopodal Werne. Musiał on zostać przetransportowany do szpitala, cierpiąc na zakrzepicę krwi, lecz ratownicy nie byli w stanie wyciągnąć go z pojazdu. Na miejsce wezwano więc aż dwa zastępy strażaków, które rozłożyły specjalne podesty, zazwyczaj stosowane przy wypadkach. Następnie strażacy wspólnymi siłami wyciągnęli mężczyzną z pojazdu i przenieśli go na specjalne nosze.

Zdjęcia z akcji widzicie poniżej:

straz_pozarna_otyly_kierowca_1 straz_pozarna_otyly_kierowca_2 straz_pozarna_otyly_kierowca_3 straz_pozarna_otyly_kierowca_4

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 19 komentarzy

  1. kondziu380 pisze:

    Chłopcy z chłodni nie chodzą głodni.

  2. plandeka pisze:

    Az cofnąłem sie do zdjecia czym jezdzil. Tak, chłopiec z chlodni. :)

  3. game_over pisze:

    Filip… urosłeś w moich oczach.
    Brawo za cenzurę. Niepotrzebny tu śmietnik jak na et.
    Pozdrawiam.

  4. Dawid pisze:

    A może wystarczyłoby rzucić kotleta na ziemię i sam by z kabiny się po niego wylał.

  5. tomii pisze:

    Jak można do takiego stanu się dopuscić,

  6. Kier pisze:

    Większość kierowców jest zapasiona ze az wstyd. Mlodzi ludzie a brzuchy maja takie ze powoinno mu byc wstyd za taki wyglad. Wystarczy spojrzeć gdy staje na parkingu. Z auta nawet nie wyjdzie rak umyć tylko odrazu szykuje zarcie i pije piwo. Naczynia myja polewajac woda przez okno i wycierajac recznikiem papierowym. Zero plynu , zero higieny, zero ruchu a pozniej sa tego skutki. Gdy patrze na zdjecia ktorych ojciec narobil tysiace podczas jego 30 – sto letniej kariery zawodowej jako kierowca to nie widze tam zadnego spasionego kierowcy z jego firm. Tak samo musieli zjesc, napic sie i jezdzic a teraznie to jest jakas masakra jak ludzie sa zapasienie. Pozniej sie dziwic ze dostal zawal w wieky 32 lat.

  7. Szofer69 pisze:

    Kier,popatrz na mlodych nie kierowców,duza czesc tez ma nadwage.

  8. Szofer69 pisze:

    A co do higieny to idz do okulisty.

    • Damian_NO pisze:

      Ma rację. Zagotować wodę, polać naczynie, opłukać i wytrzeć. Co do jedzenia to tylko fasolka z zasranego słoika z Biedry i imitacja piwa w postaci Żywca. Do tego burdel w kabinie i przepocone ciuchy. Ja sobie nie wyobrażam po godzinnym załadunku, gdzie latam dookoła naczepy usiąść ze spoconą dupą na fotelu. Albo prysznic na firmie, albo bańka na naczepie, a w ostateczności miska w kabinie.

  9. Poprostu panowie takie sa efekty zlej diety i braku ruchu.Niema sie co dziwic jazda jedzenie rozrywka i na lezanke.A na spacer to co najwyzej za kolo sie odlac albo sto metrow do kibelka raz dziennie.Niewiem jak trzeba by bylo sie odzywiac i jakie sporty uprawiac zeby choc troche nie przytyc.I jeszcze ta nieregularna pora posilkow jeden dzien jezdzisz w tych godzinach drugi dzien w innych.I wogole wszyscy co w trasie wiedza o co chodzi.Niepomagaja rowery w autach ani dlugie spacery weekendowe ot takie skutki uboczne roboty.Jedyne co moge polecic to troche ostrozniej z browarem bo od tego naprawde brzuch puchnie

    • Tomek pisze:

      Wystarczy zwracac uwage na to co sie je, w jakich ilosciach i ruszac sie wiecej niz „przecietny” kierowca ciezarowki. Z kolegą jeżdimy z chlodniami, browarek czasami wpadnie ale zaden z nas niema problemu z nadwaga czy brzuchem, jak w ósmym miesiacu ciazy. Takze jak ktos chce to sytuacje spokojnie ogarnie. I nie potrzeba niewiadomo czego a tylko troche „pomyslunku” i samodyscypliny.

  10. Stefan pisze:

    Chemia tuczy ?? Sztuczna żywność gazowane napoje na chemi itd; itp a to się później odkłada w organizmie ?? Za moich czasów to u rolnika stał parnik do kartofli a nie palety z chemiczna żywnością po to aby tucznik w określonym czasie trafił do uboju !! Otworzył człek puszkę przysmak sniadeniowy lub pasztet pachnący niczym nie podrabiany zjadł dwie kanapi i był syty i zdrowy choć tak samo prowadził koczowniczy tryb życia jak teraz ?? A dziś co sypia chemia do wszystkiego po to aby giełdy szły go góry i kołchozy rosły w sile aby mieć na następne remonty dróg i mostów już o wojenkach nie wspomnę oto jest obraz zachodu który został do nas przeniesiony a w Korei chodzą szczupli i piękni oprócz Kima ten tez się spas !

  11. Misza pisze:

    Brzuch nie rośnie od piwa. Brzuch rośnie dla piwa.

  12. Antek pisze:

    Eeeetammm ??? Ja wam powiem tak ??? Jak cenzura puści ??? Mieszkam w bloku na 3 pietrze No nie ? Chodzi ksiądz po kolędzie No idzie do nas zasapany, chyba z 130 kilo ciągnik jak na moje oko ?? No nie ?? Ale wlaz pytam się na progu może wody podać księdzu ? A on na to ? No to daj dobry człeku !! No nie ! Wiec dalej ciągnę a może 50 na ozerzwienie ?? A on zmierzył mnie wzrokiem lekka zaduma ?? I się pyta a masz wodę sodowa ! Pewnie ze mam ! Odpowiadam ! Wiec zbliżył się do mojego ucha i mówi tak No to dolej tam do szklanki te 50 gram ?? Wpadam do kuchni mówię do mary idź przywitaj chrześcijanina a ja do lodówki i sru mu tak 120 gram ?? Zaniosłem postawiłem na stół i mówię lakonicznie ze trochę zimna ta woda bo z lodówki a on jak chwycił to jednym susem wywalił szklane !! Chwile posiedział zrobił się czerwony i ostentacyjnie powiedział ;; bóg zapłać ;; ale na mnie już czas !!

  13. Oooo kurczę;;; ooooo kurczę ??? A nie tak dawno gebels wpajał nam wyższość rasy aryjskiej nad światem ?? A dziś o proszę wojak wojsk powietrzno- destantowych spada z spadochronu a wszyscy krzyczą ze to meteoryt dotknął zmieni !

  14. Kamil pisze:

    Wszyscy tak gadają o nadwadze, a ja mam problem w drugą stronę – nie mogę przytyć, przy 185 cm wzrostu ważę 80 kg i waga stoi w miejscu chociaż jem za trzech, dużo mięsiwa itp.
    Każdy gadał, pójdziesz za fajere to przytyjesz bo to siedząca praca i mało ruchu, a tu już 3 rok leci na dużych i przytyłem może z 4 kg.
    Każdy się dziwi i mówi, tyle jesz, a jesteś szczupły – też bym tak chciał …
    U lekarza byłem, wyniki okej, a jak szczupły byłem tak jestem, tłumaczą to szybkom przemianą materii i tym, że organizm pobiera z jedzenia tylko to co potrzebuje, a nic nie odkłada „na później” w formie tłuszczu.
    Także wszyscy chcą schudnąć, a ja chcę trochę przytyć, tak do 90 kg żeby nie przegiąć znowu w drugą stronę i żeby nie wyglądać jak przysłowiowy knur :)

  15. Przypomniała mi się sytuacja sprzed wielu lat jak jeszcze pyłem po „tej drugiej” stronie transportu, czyli magazyny. Nie zapomne gościa jak był spasiony, widlakiem na palecie wjazd na naczepe aby mógł palety podawać bliżej…ale papierosa z reki nie gasił… Waga była też coś koło tego co w artykule…

  16. kitty pisze:

    Zapominacie filozofowie,że brzuszysko rośnie nie tylko od jedzenia.Śmierdzące i cuchnące piwsko,daje jeszcze „lepszy” efekt…

Odpowiedz