transfactor3665
Opublikowane 2 sty, 2015

Jelcz P662D.43 w co najmniej 160 egzemplarzach trafi do Wojska Polskiego unifikując jego flotę

Oto i świetna wiadomość dla kibicujących pozostałościom polskiej motoryzacji – Jelcz zdobył umowę na wyprodukowanie 160 fabrycznie nowych ciężarówek dla Wojska Polskiego. Nowe pojazdy trafią do armii w latach 2015-2022 i będą reprezentowały typoszereg P662D.43. Pod tym oznaczeniem kryje się uniwersalne, 25-tonowe podwozie 6×6 przeznaczone do współpracy z kontenerami o długości 15 lub 20 stóp. W przypadku tych konkretnych egzemplarzy kontenery będą Mobilnymi Modułami Stanowisk Dowodzenia, czyli po prostu takimi jeżdżącymi centrami dowodzenia na przykład walką.

160 nowych Jelczy P662D.43 dla wojska to wydatek łącznie 182 mln złotych brutto. Na tym jednak nie koniec, bo jeśli zostaną wolne fundusze, żołnierze zamówią jeszcze u polskiego producenta dodatkowe 42 sztuki! Byłyby to pojazdy zagospodarowane jako Aparatownie Diagnostyczno-Remontowe oraz Węzły Teleinformatyczne w wersji kontenerowej.

Dlaczego Wojsko Polskie wybrało Jelcza, a nie na przykład któryś z produktów „wielkiej siódemki”? Powodów jest kilka, a najważniejszy z nich to chęć unifikacji floty. W militarnych barwach znajduje się obecnie ponad 270 egzemplarzy modelu serii 662, a jak powszechnie wiadomo, eksploatacja jednolitej floty jest łatwiejsza i tańsza. Ponadto Jelcz P662D.43 ma kilka kolejnych zalet – jest w pełni dostosowany do zasilania paliwem lotniczym F-34, bez problemu można zmienić w nim kabinę na wariant opancerzony, a także jeździ na tych samych oponach co wóz pancerny Rosomak.

jelcz_p662_stanowisko_dowodzenia

Źródło zdjęcia: Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Mihu pisze:

    A tak poza tym, to pojazd wojskowy z prawdziwego zdarzenia, którego nie musimy się nigdzie wstydzić!

  2. Gość pisze:

    Bardzo dobrze że chociaż armia wspiera rodzimych producentów. Kibicuje jelczowi o oby tak dalej

  3. Nelson pisze:

    Miło czytać, że coś dobrego dzieje się w naszym przemyśle zbrojeniowym :)

  4. Michu pisze:

    Bardzo dobra wiadomość. Polski przemysł zbrojeniowy ma w zanadrzu jeszcze dużo innego sprzętu: http://pgzsa.pl/p/6,sprzet-wojskowy Oby udało się znaleźć rynki zbytu!

  5. Sinecod pisze:

    Fajnie słyszeć że Jelcz odpowiedzialny za ciężarówki jeszcze istnieje i się jako tako rozwija, ale z drugiej strony czy ktoś odpowiedzialny za niego planuje coś w segmencie cywilnym? Produkcja dla wojska nie będzie wieczna, a kiedy kontrakty się skończą, okaże się że Jelcz nie ma nic do zaoferowania sektorowi publicznemu, a nawet jeśli ma, to kto by kupił nowego Jelcza o którym nic nie wiadomo bo wcześniej to nie jeździło. Z wielką 7-mką konkurować nie ma jak (w mojej opinii jedynie Kamaz czy chińskie marki mogły by coś szturmować, ale te firmy mają kapitał i mogą inwestować) ale w kwestii pojazdów specjalistycznych można zdziałać wiele. Na przykładzie Tatry- marka wyspecjalizowała się w konstrukcjach do zadań specjalnych takich jak wywrotki czy transportery drewna i istnieje do dzisiaj, ciesząc się sporą popularnością na południu, a i nawet u nas można czasami nową Tatrę spotkać.

  6. Misza pisze:

    160 sztuk za 182 miliony. Pieknie,jedno auto kosztuje ponad milion. Wiem ze one sa recznie robione,ale…

Odpowiedz