baner665x124_3 665
Opublikowane 11 sty, 2016

Holender czytał książkę jadąc na odcięciu niemiecką autostradą, teraz zapłaci za to całe… 25 euro mandatu

czytanie_ksiazki_w_czasie_jazdy_niemcy_fotoradar

Tyle się słyszy o wypadkach, w których jedna ciężarówka najechała na tył drugiej, a niestety takie widoki, jak powyżej, nie przestają być normą. Zdjęcie DAF-a XF wykonano na niemieckiej autostradzie A1, nieopodal Dortmundu, dokumentując jak holenderski kierowca czyta w czasie jazdy książkę. Fotografia pochodzi naturalnie z fotoradaru, gdyż w czasie lektury Holender pozwalał sobie także na jazdę na „odcięciu”.

A co z mandatami? Tutaj sprawa jest bardzo ciekawa, gdyż niemieckie przepisy nie przewidują jednoznacznych kar za czytanie książki w czasie jazdy. Dlatego też Niemcy wystawili mandat na… 10 euro za zasłanianie widoku w czasie jazdy, a do tego doszło 15 euro za przekroczenie prędkości o 9 km/h. Jak na Zachód to stawki wręcz minimalne.

W odpowiedzi na ewentualne pytania, komentarze i wątpliwości – oficjalny komunikat policji z Dortmundu, wraz z którym opublikowano zdjęcie, mówi dokładnie o książce.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. hmm pisze:

    Fajnie , tyle , że książka to pewnie nie jest :(

  2. bart pisze:

    Raczej nie książka a pewno notatnik z zapisami czasów pracy i tym podobnych rzeczy.

  3. bohdan pisze:

    Relax w pracy to podstawa… Brak słów

  4. Bauer pisze:

    A mi w Szwajcarii za laptopa nawet nie otwartego w 1/3 dowalili 800fr. A tu 25 euro.

  5. mateusz pisze:

    Czytając ta ksiażke stwarzał o wiele mniejsze zagrożenie niż niemieccy kaskaderzy z osobówek nie rozumiem hejtu na niego.

  6. Kajetan pisze:

    Może już kodeks drogowy studiował ile mu przyjdzie zapłacić za te 9km/h za szybko? :)

  7. Bob pisze:

    Na bank przeglądał notatki czy uda mu się wrócić do domu na weekend.

Odpowiedz