baner665x124_3 665
Opublikowane 24 sie, 2017

Ciężarówka stała na trawniku, bo akurat miała rozładunek, a zrobiła się z tego afera na cały kraj…

Na początku tygodnia w Wilanowie doszło do prawdziwej tragedii. Zupełnie bez powodu, zapewne kierowany czystą ludzką złośliwością oraz nadmiarem wolnego czasu, „kierowca ciężarówki postanowił zaparkować maszynę na trawniku”. Na szczęście okoliczni mieszkańcy trzymali rękę na pulsie, prosząc o interwencję straż miejską, a także nagłaśniając sprawę w TVN-ie oraz Radiu ZET 😉

Przykład z Radia ZET:

wilanow

A tak serio, widoczna na powyższych zdjęciach Scania miała rozładunek w Wilanowie, przywożąc towar na budowę. Miało to miejsce około godziny 13, kiedy rozładunek na ulicy raczej nie był możliwy, a na parkingach niestety nie brakowało samochodów. Dlatego też uznano, że najlepiej ustawić pojazd na trasie. Kto natomiast wykonał zdjęcia? Jeden z okolicznych mieszkańców, nagłaśniając sprawę poprzez Stowarzyszenie Mieszkańców Miasteczka Wilanów. Co więcej, straż miejską również wezwano, choć gdy ta stawiła się na miejscu, ciężarówki już nie było.

Jak zdaniem Stowarzyszenia Mieszkańców Miasteczka Wilanów miał odbyć się rozładunek? Odpowiedzi na to pytanie można znaleźć w facebookowych komentarzach Stowarzyszenia, zamieszczonych poniżej:

wilanow_parkowanie_na_trawniku

Zobaczcie jeszcze ten komentarz, jest naprawdę świetny:

wilanow_parkowanie_na_trawniku_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 36 komentarzy

  1. TomekG pisze:

    No ale nie o to chodzi po co on tam stał, w jakim dniu tygodnia, jaka byłą temperatura powietrza i kim był kierowca. Wjechanie na trawnik może go zniszczyć bo nie jest przystosowany do stawania tam samochodów ciężarowych. A to oznacza, że ktoś będzie musiał zapłacić za jego naprawę i będą to mieszkańcy tego miasta. Więc może niech to inwestor się pomartwi nad tym gdzie ta ciężarówka ma stanąć.

  2. hfgdfsdas pisze:

    Zgadzam się z przedmówcą.
    Skoro trawnik jest pielęgnowany, to nie po to, żeby ktoś na nim wyładowywał towar.
    Ale to sprawa do planowania.
    A każdy chyba to przyzna, że to temat rzeka. Trudno oczekiwać, żeby transport pustaków np z Ostrołęki, po 2,5/km rozładowywać 2 dni szukając dogodnego miejsca (oczywiście to jest nie do pomyślenia, żeby komuś źródło zarobkowania przetrzymywać tyle czasu :))))))))
    A druga sprawa, że to jest kałoburza o niczym.
    A swoją drogą gdybym ja tak zrobił to nie miałbym pretensji, że mandat trzeba zapłacić.

    • ZxxZ pisze:

      W takim przypadku należałoby ukarać odbiorcę za to że zamawia gówna a nie jest w stanie zapewnić dostatecznych warunków aby bezpiecznie rozładować samochód. Wystarczy trochę zachodu i można zdobyć zezwolenie o zablokowaniu ruchu i z drogi rozładowywać.

  3. Linek pisze:

    Dokładnie. Tak jak mówisz TomekG. A przy okazji. Na chodnikach też nie wolno parkować kabanem.

  4. Kyzak pisze:

    Widzę, że na stronie dużo rozsądniejsze podejście niż w komentarzach FB 😛
    Inwestor nie zadbał, żeby było jak towar wyładować, tylko zaproponował pewnie coś w stylu: „przecież na trawniku możesz stać” zostawiając odpowiedzialność kierowcy. A prawda jest taka, że w takich miejscach odbierający towar powinien płacić za wszelkie utrudnienia czy nieprawidłowości.

  5. Tomasz pisze:

    już po raz kolejny widze ciągnik na 70 a naczepa mega. nie wiem czy wlasciciel zdaje sobie sprawę ze ITD kasuje 5 tys zl za pojazd który ma więcej niż 4,05 (5 cm daja jako margines bledu) bez znaczenia czy masz 4,06 czy 5,5 m .

  6. Były kurier pisze:

    3 lata rozwoziłem paczki po tym rejonie i mogę powiedzieć tylko jedno. Banda SŁOIKÓW. Słoma dobrze z butów nie wyleciała a już się rządzą

    • TVN.DE pisze:

      Takie wieśniaki najgorsze – na wsi gnój przewalał, a w Warszawce zgrywa wielkiego warszaffiaka.
      Jeszcze jacy są roszczeniowi w stosunku praktycznie do wszystkiego i wszystkich.
      Najgorsza dzielnica pod tym względem.
      Niech słomę z butów najpierw dobrze wytrzepią.

  7. Luka pisze:

    od razu widać że byście się dogadali z esesmańcami za czasów wojny , nie o taką Polskę walczyłem

  8. yogi pisze:

    Jak zwykle piertolicie o niczym. Wszyscy chcą mieć wszystko ale nie tu nie tam albo tak siowak. Postała tam ile 2h? Skoro wjechal i wyjechał twardo było. Popada 2 dni i ślady znikną bo trawa znów zarośnie a nie widać by było to pielęgnowane. Ile razy to się wjeżdża na budowę bo wszyscy ją chcą ale żale o to i tamto. Nie dogodzisz. Drogi owszem mają swoje zasady i prawa ale jak się coś buduje to nikt nie będzie wieży Eifela przestawiał bo tam trzeba coś innego postawić i robić z igły widły papiery 3tyg załatwiać bo jeden kamion przywiózł material na budowę. Lepiej budować intensywnie szybko a nie mozlnie męczych tego samego siusiaka bo fajnie jest jak się brudzi syfi i te sprawy. Ludzie są pojepani w swoich nundych życiach bez zainteresowań i pasji tylko jak uprzykrzyć innym byt tyle w temacie

  9. pete379 pisze:

    Ta to samo w nadmorskich wiochach- przywozisz cegłę i bloczki na budowę i czekasz to już konfidenci o 7:00 rano policję i tych klaunow z otokiem czapki w czarno-zolta kratkę wzywają, tylko po to żeby pokazać papiery, że to ja budowę hotelu z którego gmina ma kasę potem.

  10. MM pisze:

    eeee Bychawskie numery widzę 😀

  11. Seba pisze:

    ludzie zbaranieli do reszty, najechanie na trawnik przeszkadza, ale jak ciapaty znowu coś wysadzi to przecież tylko drobny incydent

  12. gfsdg pisze:

    po pierwsze primo – nie niszczy się trawy bo ta daje nam tlen :)
    po drugie primo – nalezy po prostu zamknąć ulicę jeśli nie ma gdzie stanąć z boku
    po trzecie primo – w takie miejsca nie puszcza się takich gabarytów tylko małe dostawczaki względnie niewielkie solówki, którymi wjedziesz gdzie trzeba
    po czwarte primo – patrz pierwsze, drugie i trzecie prima.

    ps. jako suplement adduję, mierz siły na zamiary, nie niszcz tego co ktoś pieczołowicie budował oraz szanuj to co daje ci życie.

    • kitty pisze:

      Oświecileś co poniektórych…Gabaryt też się da na dostawczakach przewieźć,najlepiej niech pociąg dostarczy ładunek.Rowery na osobówki,te na lory,te z kolei na tory a tory w kosmos.Wszyscy bedą zadowoleni…

      • ghfhds pisze:

        jeśli masz gabaryt to blokujesz drogę i stajesz na drodze i rozładowujesz a nie na trawnikach. poza tym dziś mamy taką mentalność że musimy przewozić gotowe wielkie produkty a kiedyś po prostu montowano je z części na miejscu.

  13. Cass pisze:

    To jest właśnie nasze społeczeństwo. Budowa jest ok ale wszystko co z budową zwiazane to juz nie. Koparki blee bo halasuja, kierowcy ciezarowek do piekla ale pozniej „uh jakie centeum handlowe” 😉 patyk wam wszystkim w tylek.

  14. jacek-kuba pisze:

    Skoro trwa budowa,to zabezpiecza się odpowiednio teren.Zapewne w skrajnej sytuacji,w centrum miasta ,może to być nawet pielęgnowany trawnik-ale po uzgodnieniu z władzami miasta,e po zakończeniu,wszystko wróci do normy.Skoro budowę prowadzi się na ch-mać to dlaczego kierowca ma ryzykować ? Zjeżdżam na 1 parking,zgłaszam przełożonym i finał.Bo jak zwykle histeria ?terminy? a inny dał radę? Sami sobie na to pozwalacie/

  15. oskee pisze:

    Budując jedno nie można niszczyć drugiego. Niestety w Polsce jest przyzwolenie na parkowanie na trawnikach, chodnikach i innych niedozwolonych miejscach.
    A to że w okolicy mieszkają ludzie którym zależy na estetycznym otoczeniu i wykazują inicjatywę żeby o to zadbać, nie jest powodem, żeby ich wyzywać.

    Inna sprawa, że ten trawnik jest dziś przekopany i po położeniu rur pewnie cały ten obszar, będzie zrewitalizowany.

  16. wasyl pisze:

    Stare mochery jak ich psy srają na trawniku i żeby po nim sprzątać to tego niewidza tylko to że ktos coś zrobił to widzą najlepiej.

  17. Dawid pisze:

    No i znowu TVN. Bojkotujcie do gówno. Już od dawna trwa w tej stacji nagonka na nas. „Cała prawda całą dobę” taki jak Batorego komin.

    • TVN.DE pisze:

      Dokładnie, nie dość że g*wno to jeszcze niemieckie …
      Zauważyłem, że mają w zwyczaju robić reportaże na nasz temat wątpliwej treści szczując tym samym na nas społeczeństwo.
      Także nie oglądać tego g*wna.
      Kiedyś przez przypadek włączyłem to same autorytety zapraszają tam do rozmowy typu polityk i biznesmen Rzepliński i wiele innych haha

  18. dono pisze:

    Kiero powinien odpalic maszyne, zablokowac ulice i zglosic do Strazy Miejskiej, aby zorganizowali objazdy i zablokowali droge. Zaraz sloiki by sie nauczyly.

  19. kitty pisze:

    Może w ten deseń…Zakopane czy inne miejscowości wypoczynkowe,sezon w pełni.Pełno samochodów,miejsc parkingowych brak ale co tam,da się zaparkować na trawniku,przecież tylko „na chwilę”.W takim parkowaniu,prym wiodą „wielcy” na warszawskich blachach.U siebie dbać,innemu „nasrać” w ogródek.Bo u nas w Warszawie…

  20. Michał pisze:

    Wine ponosi kierownik budowy ktory zle zorganizowal prace.
    pozdro

  21. turor pisze:

    Wszystkim napinaczom, proponuje po zkupach na allegro siedziec o 5 rano w domu i czekac na dostawe, ale doplacic za wjazdowke lub koszt zablokowania pasa w celu realizacji dostawy. I najwazniejsze: nie zapomnijcie o tym poinformowac spredawcy, zeby mogl Wam to doliczyc do ceny produktu.
    Siedza takie buraki – menagery w domu i mysla ze jak zamowia kafle to im kurier wniesie na 4 pietro i jeszcze fuge polozy.
    Jak wracaja do domu z pracy to po wichurze galezie z rowu do bagaznika pakuja bo taniej nowiuski dom dogrzeja.

  22. TVN.DE pisze:

    Kierownik budowy powinien zorganizować odpowiednie miejsce dostaw, czyli w tym przypadku zagrodzić miejsce na ulicy/poboczu lub wyznaczyć wjazd na teren budowy do rozładunku materiałów na budowę.
    Mało kto wie, ale z tego tytułu może on dostać mandat.

  23. misiek pisze:

    Jeśli auto zostało postawione na trawniku to odpowiada wykonawca budowy ewentualnie odbiorca towaru.Miałem podobną sytuację tyle, że w Niemczech.Natomiast w Warszawie miałem przygodę prawie jak z filmu sci-fi, przywiozłem zaprawę potrzebną do remontu parkingu poziomowego na strzeżone osiedle. Łącznie było nas czterech, wpuszczano każde auto osobno, żeby nie zablokować ruchu wewnętrznego. Najlepsze jest to, że po każdym aucie które wjechało, sumienni mieszkańcy dzwonili po Policję. Na szczęście chłopaki byli spoko, przyjechali zapalili pogadali o pogodzie i pojechali, zresztą sami się śmiali z oszołomstwa „nowych warszawiaków”. Problemem w Polsce jest brak świadomości społeczeństwa, że zdarzają się sytuacje jak na zdjęciach.

  24. JAnek pisze:

    Czeba było dzwonić na stłaż miejską i do płokułatuły!!

    Ja pierdziele, tym „warszawiakom” to się już w ogóle nudzi 😀

  25. 13*60 pisze:

    Ja na trawniki nie wjeżdżam.
    Blokuję pas ruchu…..awaryjki i czekam obserwując jak szczekają zza kierownic swoich mini-samochodzików.
    Ostatnio jedno babsko to nawet własną kierownicę szarpało i w sumie było blisko aby ją pogryzła.

    • Nie wiem czy wiesz że za stanie na pasie ruchu jeżeli inwestor nie ma pozwolenia na jego zajęcie odpowiesz ty mandatem karnym. Chyba że ustawisz trójkąt dźwigniesz kabinę i udajesz że masz awarię

Odpowiedz