OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 30 Listopad, 2014

Ile zapłacę za używaną ciężarówkę, czyli z wirtualną wizytą w komisie z samochodami ciężarowymi – vol. 4

getruck_logo

„Ile zapłacę za używaną ciężarówkę…” to comiesięczna seria artykułów sponsorowana przez firmę getruck.pl – największy w Polsce serwis internetowy zapewniający kompleksową obsługę oraz finansowanie przedsiębiorców zainteresowanych zakupem pojazdów użytkowych. Każdy artykuł rozpoczyna się prezentacją fikcyjnego klienta, który jest zainteresowany zakupem konkretnego typu pojazdu i dysponuje przy tym ograniczoną ilością pieniędzy. Sprzedawcy getruck.pl wytypują następnie ze swojej oferty pojazdy, które mogą spełnić wymagania naszego fikcyjnego klienta i tym samym odpowiedzą oni na tytułowe pytanie – ile zapłacę za używaną ciężarówkę?

Poprzednie artykuły z tej serii można znaleźć TUTAJ, zaś poniżej czeka zestawienie numer 4. Muszę przy okazji przyznać, że jest to zestawienie jak dla mnie najciekawsze ze wszystkich, gdyż przyjrzymy się dzisiaj pięciu propozycjom za jedynie 50 tys. złotych netto. Fikcyjnym klientem numer 4. jest pan Filip, który potrzebuje niedrogiego ciągnika siodłowego do swojej firmy produkcyjnej. Pojazd ten będzie wykorzystywany z naczepą-firanką, jeżdżąc na potrzeby własne z Górnego Śląska w okolice Poznania. Samochód ma być prosty konstrukcyjnie i zadbany, dzięki czemu jego eksploatacja pomimo wieku nie będzie przypominała wypełniania skarbonki pieniędzmi. Norma emisji spalin nie gra szczególnej roli, natomiast przewidywany tonaż ładunków to około 15-17 ton. Kabina musi mieć część sypialną, bo kierowcy nie zawsze uda się wrócić do domu na noc.


Poniżej pięć propozycji dla pana Filipa:

Renault Premium 420 DCi

48 tys. zł netto, 730 000 km, 2005

http://www.getruck.pl/ciagniki-siodlowe/pojazd/58392

ile_kosztuje_ciagnik_siodlowy_getruck_41

Renault Premium pierwszej generacji to wyjątkowo popularny pojazd do ruchu krajowego. Ten konkretny egzemplarz może zaoferować stosunkowo świeży “rocznik”, książkę serwisową i niewielki przebieg za niską cenę. Do tego mamy hamulec górski i fakt, że Renault nie jeździło naszych pięknych drogach. Auto ma niską kabinę, która powinna jednak w pełni wystarczyć na tak krótkich trasach. Oczywiście pan Filip musiałby dokupić tutaj spojler, w trosce o niskie zużycie paliwa z wysoką naczepą.

2. Volvo FM12 380 Globetrotter

41 tys. zł netto, 1 181 000 km, 2001

http://www.getruck.pl/ciagniki-siodlowe/pojazd/58437

ile_kosztuje_ciagnik_siodlowy_getruck_42

Druga propozycja ewidentnie dopiero co wyjechała spod wywrotki. Jest to Volvo FM12 z 380-konnym silnikiem. Opinie na temat tego motoru są bardzo różne – jedni chwalą go za niezłe radzenie sobie ze wzniesieniami, inni zaś narzekają, że trochę brakuje mu mocy. Niemniej trzeba jednak przyznać, że FM12 to bardzo interesująca konstrukcja na kraj, bo łączy w sobie sprawdzoną i cenioną technikę “FH-acza” z kompaktową kabiną. Podwyższony Globetrotter będzie wystarczający na krótkich trasach, a do tego mamy niską masę własną. Na pokładzie czeka hydraulika, która ułatwi odsprzedaż pojazdu, natomiast dzięki bardzo niskiej cenie panu Markowi zostałoby jeszcze trochę pieniędzy na wymianę kompletu opon.

Scania R470 Topline + LPG

49 tys. zł netto, 816 000 km, 2005

http://www.getruck.pl/ciagniki-siodlowe/pojazd/64811

ile_kosztuje_ciagnik_siodlowy_getruck_43

Ten pojazd śmiało możemy nazwać pewną ciekawostką – oto w autoryzowanym salonie Scanii na nowego właściciela czeka jeden z pierwszych egzemplarzy modelu R, który dodatkowo wyposażono w instalację gazową LPG. Łączy ona spalanie oleju napędowego z gazem, co ma podobno generować oszczędności nawet do 400 zł na 1000 km. Oprócz tego opisywany ciągnik ma pełne wyposażenie, bardzo przestronną kabinę, a i naprawdę atrakcyjny wygląd. Cena jest niska, podobnie jak przebieg, a silnik za to mocny.

MAN TGA 18.430

57 tys. zł netto, 598 000 km, 2004

http://www.getruck.pl/ciagniki-siodlowe/pojazd/61099

ile_kosztuje_ciagnik_siodlowy_getruck_44

Pod numerem 4 kryje się najdroższa ciężarówka w tym zestawieniu, mająca jednocześnie najniższy i potwierdzony przebieg oraz przeszłość polegającą na jeździe na potrzeby własne. Może to być zapowiedzią spokojnej i bezproblemowej eksploatacji przez nawet kilka lat. 10-litrowy silnik nigdy może nie słynął z rewelacyjnej dynamiki, ale za to pozwala zadowolić się względnie małymi porcjami paliwa. Kabina XXL jest tutaj bardziej niż wystarczająca.

Volvo FH12 460 Globetrotter

55 tys. zł netto, 1 570 000, 2002

http://www.getruck.pl/ciagniki-siodlowe/pojazd/51036

ile_kosztuje_ciagnik_siodlowy_getruck_45

Na koniec zostało kolejne Volvo, mianowicie model FH12 pierwszej generacji. Jest to jeden z ostatnich “wypustów” tego pojazdu, bardzo chwalony i cieszący się opinią jednej z najlepszych ciężarówek ostatnich lat. Oferowany egzemplarz miał wymieniane sprzęgło, wtryski, turbinę, hamulce i sprężarkę, a do tego oferuje bardzo bogate wyposażenie. Szwedzka ciężarówka do tego bardzo ładnie się prezentuje, a 460-konny motor zapewni jej dobrą dynamikę. Przebieg jest najwyższy z całego zestawienia, lecz jeśli weźmiemy pod uwagę rok produkcji, to należy nazwać go po prostu normalnym.

Co wybrać?

Różnica między nieco zmęczonym pracą pod wywrotką FM12 a bardzo zadbanym FH12 to aż 14 tys. zł – czy warto w tej sytuacji zapłacić więcej? Co natomiast powiecie o Scanii – czy nie balibyście postawić na używany ciągnik z instalacją LPG? A może warto zdecydować się na ciągniki chyba najpewniejsze i najmniej wyeksploatowane w tym zestawieniu, czyli MAN-a lub Renault Premium? MAN wydaje się być konstrukcją bardziej uniwersalną, lecz pozostaje pytanie, czy pan Filip potrzebuje takiego dużego ciągnika. No to zapraszam do dyskusji 😉

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Mihu napisał(a):

    Tutaj zwyccięzca jest tylko jeden- ostatni z zaprezentowanych ciągników. Aczkolwiek, ja szukałbym w tej kwocie ostatnich wypustów Scanii 4 z 11 litriwym motorem 380 na PDE. Prostota, wytrzymalość, tani serwis i bardzo korzystne spalanie zdecydowanie rekompensuja braki w mocy tego silnika. Na kraj- ideał.

  2. człowiek napisał(a):

    Ehh, no i znowu, mam wrażenie, że w tym zestawieniu auta się bierze tylko według ceny, nic więcej.

    Rka odpada definitywnie, 470 konny motor to jeden z najgorszych silników Scanii, a dzięki lpg można zapomnieć o długiej żywotności silnika – to chyba najgorsze auto w tym zestawieniu.

    Premium odpada ze względu na kabine + brak owiewek. Wiadomo, owiewki można zawsze kupić, ale to jest parę tyś zł dodatkowo, lub trochę mniej kupujac używane, ponadto kabina jest za mała nawet jak na powroty co drugi dzień.
    Fmka podobnie jak premium – uważam, że to nie jest dobre auto.

    Zaś dobre auta wybrane w tym zestawieniu to Man tga i Volvo FH, ale uważam, że brakuje tutaj dwóch bardzo ważnych aut, aut które mogłyby być zdecydowanie lepsze niż te pokazane tutaj.

    A chodzi mi tutaj o takie auta jak : Scania 124L (koniecznie na silniku PDE) oraz Daf XF 95. Można je znaleźć za podobną cene, a są to również wytrzymałe auta, np. Scania 124L 420 cr19 byłaby genialna tak samo jak daf xf 95 430 SC.

    Jednak gdybym miał się posiłkować tylko i wyłącznie tym zestawieniem, moim wyborem byłoby Volvo FH.

    Pozdrawiam

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Auta wybierane są tak, żeby pokazać jakie różne (w tym przypadku wręcz bardzo różne) możliwości mamy w danej cenie. Wybranie pięciu “idealnych” ciężarówek trochę miałoby się z celem.

      • człowiek napisał(a):

        W takim razie to jest bez sensu, bo w takim wypadku owy pan Filip może sobie wejść na allegro, wpisać cenę maksymalną, i mu się wyświetli duuuuużo aut.
        Wydaje mi się, że celem czegoś takiego jest pokazywanie auta, które byłoby dla klienta najlepsze, wręcz idealne, bo możliwości to jest pełno, i klient z pewnością jest o tym przekonany.

        Pozdrawiam

        • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

          Tak jak mówiłem, moje założenie jest inne – pokazanie różnych opcji, a nie jednego, idealnego auta.

          • człowiek napisał(a):

            W pełni to szanuję, ale w takim razie możnaby pokazać kilka idealnych aut, nieprawdaż? 🙂
            Mimo wszystko, liczę, że ta seria będzie się utrzymywała jak najdłużej, w końcu można ponarzekać i pokomentować.
            Pozdrawiam

          • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

            Oczywiście, że można, choć wówczas będzie trzeba nieco zmienić formułę tekstów, żeby na wszystko znalazło się miejsce. Będziemy myśleli na ten temat i zapewne coś ciekawego wymyślimy 😉 A dyskusja zawsze jest mile widziana.

    • Krzysztof napisał(a):

      Trzeba człowiekowi przyznać rację. 124-ka idealnie wpasowałaby się do sytuacji pana Filipa. Która z tych propozycji byłaby najlepsza? http://www.getruck.pl/oferta/scania-r124-ciagniki-siodlowe

  3. pete379 napisał(a):

    DAF XF95 430 Space Cab, lub CF85 Sky Cab z tym samym motorem.
    Z doświadczenia wiem, że DAF-owska 380-tka a nawet 340-tka też na kraju dadzą radę odwdzięczając się niskim spalaniem i o wiele lepszą wytrzymałością niż wysilone jednostki np. 470-tka SCANII.
    Za XF-em przemawia wygodna, szeroka kabina, a za CF-ką zbliżone wielkością wnętrze i niższa masa własna.
    Ponadto w krajach BeNeLux-u stoi pełno zadbanych CF340/380, które spokojnie mogą dobić do 1,6-1,7mln km bez remontu i często mają założone filtry zwiększające im normę emisji spalin do Euro4, dwa łóżka, webasto, lodówkę, często klima postojowa i ekspres do kawy lub mikrofala. Dla jednego kierowcy na trasy krajowe w sam raz.

  4. Mali141 napisał(a):

    Mało obiektywne to zestawienie, można powiedzieć, że same skrajności, do tego dziwne przekonanie, że FM jest lekkie. Nic bardziej mylnego, różnica kabiny to jest może 100kg, natomiast hydraulika waży ze dwa razy tyle i w efekcie wychodzi na to samo co FH12 (tutaj dodatkowo są owiewki). Podobnie TGA i stwierdzenie “duży samochód” – no jak duży? Lżejszy od Volvo, dynamiczny (wbrew tej dziwnej opinii) i oszczędny, za to dużo bardziej awaryjny. Ta Scania to w ogóle jakiś obłęd, jak to już ktoś napisał. Powtarzam po koledze – brakuje Scanii 4, bo zapewne wygrałaby konkurencję. Nie ładujcie ludziom farszu do głowy, bo to co tu napisało jest profesjonalną amatorką.

    • Mali141 napisał(a):

      Dodam jeszcze, że z przedstawionych samochodów bez wątpienia FH12.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Renault Premium, FH12, MAN TGA – przecież to nie są żadne skrajności. XXL to bardzo duża kabinę, która w tym przypadku po prostu nie jest potrzebna, zaś na dynamikę tego modelu wiele osób narzeka. Hydraulikę w FM12 można zdemontować i schować na trudne czasy. A Scania? Fakt, 470 ma słabą opinię, ale jak pokazuje praktyka, na auta o złej opinii też są klienci, codziennie oglądamy je na drogach, a ponadto niektórzy są z nich zadowoleni, dlatego nie można ich całkowicie pomijać. Nie wybieramy tutaj przecież najlepszego auta, tylko przedstawiamy kilka propozycji z danej klasy cenowej, które można oceniać.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.