OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 8 Luty, 2018

Dwa uzbeckie MAN-y TGS z naczepami marki Wielton, spotkane w Przemyślu, około 4 tys. km od bazy

man_tgs_wielton_uzbekistan_1

Uzbekistan to kraj, z którego bliżej jest do Chin niż do Europy. Cieszą więc takie widoki, jak dwie uzbeckie ciężarówki z polskimi naczepami, zaparkowane pod polską firmą.

Czytelnik Paweł Rewacki sfotografował te pojazdy w Przemyślu, w ostatnich dniach ubiegłego roku. Były to dwa MAN-y TGS, wyposażone w 400-konne silniki oraz wąskie kabiny typu LX. Za ciągnikami jechały natomiast polskie naczepy marki Wielton, oczywiście z klasycznymi burtami. Swoją drogą MAN-y pewnie też są polskim produktem. W końcu za pojazdy z serii TGS WorldWide – prostsze, mocniejsze i przeznaczone dla tzw. krajów rozwijających się – odpowiada właśnie polska fabryka w Niepołomicach.

Jak wskazują oznaczenia na rejestracjach, oba zestawy pochodzą z prowincji o jakże pięknej nazwie Wilajet Chorezmijski. Znajduje się ona przy granicy z Turkmenistanem, około 4 tys. kilometrów od Przemyśla.

man_tgs_wielton_uzbekistan_4 man_tgs_wielton_uzbekistan_3 man_tgs_wielton_uzbekistan_2

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Pangia napisał(a):

    Weekend w kabinie na Batorego w Przemyślu.

  2. pete379 napisał(a):

    “Wilajet Chorezmijski” to taki uzbecki “Fryburg Bryzgowijski”? ;D

  3. Obsrwator napisał(a):

    A jak tam się czują nasze orły, które do TGSa by nie wsiadły. Przecież na “dalekie niemcy” (dla informacji, to kawałek za ringiem), trzeba latać XXXXXelem albo super super spejskabem, czy innym bikspejsem.

    • Prawda o głupocie napisał(a):

      Czas książąt się kończy . Nadejdzie taki czas ,że część przewoźników nie wytrzyma nerwowo kopania się z debilizmem zachodnim i albo poredukuje stanowiska pracy albo całkiem pozamyka firmy. To już się powoli dzieje.
      Po co kopać się z zachodnim chamstwem i z książętami ?
      Tyle ,że to bardzo powolny proces.
      Pozostaną tylko kołchozy gdzie człowiek będzie śmieciem nr xxx.xxx.xxx .
      I taki będzie koniec człowieczeństwa w tym zawodzie.

  4. Stefan napisał(a):

    Super foty

  5. egon napisał(a):

    uzbekistan – nie do przesady to nie jest tak daleko ,kiedys jezdzilismy do buchary , taszkientu , -od saratowa na kazdachstan potem w dól na uzbekistan , mozna też od wołgogradu , chyba ze 3x jechałem tamtedy przez cala ukraine ale kaszana droga do dzis pamietam nazwy tych pseudo granic w polu – 2 -3 budy, baraki -ambriozewka idt ale to było 20 lat temu -napewno dużo se pozmieniało , chłopaki z dzida trans od tomka z przczyny tez tam sporo jeżdzili , kilku pamietam -sporo razem przezylismy przygód

  6. Misza napisał(a):

    Dziś koło Lyonu mijał mnie Actros z nową wanienka Wieltonu z zamontowana przesuwaną plandeka na francuskich blachach. Kilka razy w niemczech widziałem Wieltonke z niemieckimi blachami. Miło tak zobaczyć polski produkt u zagranicznych użytkowników. Nie koniecznie pochodzących ze wschodu Europy, bo tam tego już jeździ dużo,zwłaszcza na Litwie.

    • wieluniak napisał(a):

      Mój brat pracował w Wieltonie i powiem ci,że takiego obozu pracy to my się powinniśmy wstydzić w Europie.Jak sie przyjmował do pracy to na zmianie w trzech ludzi montowali 6 naczep(cały układ elektryczny i pneumatyczny)
      Jak odchodził to w dwóch robili 9 naczep a szefostwu nadal było za mało.Dodam jeszcze,ze po kilku latach pracy zarabiał mniej jak na początku

    • Andrzej napisał(a):

      WIELTON produkuje dosyć dobre i wytrzymałe wywrotki.

  7. kamyk napisał(a):

    MANy produkcji UZ. W Uzbekistanie jest fabryka MAN, stąd też na ulicach jeśli już widać nową ciężarówkę to oczywiście jest to MAN (pomijam oczywiście inne np. SHACMAN, HOWO czy Kamaz). Ma to związek z ogromnym cłem i nikomu się nie opłaca sprowadzać np. Scani czy innych ciężarówek.
    Tak samo jak z osobówkami – jest fabryka GM i na ulicach 90 % pojazdów to Chevrolet w kolorze srebrnym lub czarnym :).

  8. wieluniak napisał(a):

    Jak ruscy zamówili 5 tyś naczep po przyznaniu im olimpiady w Soczi to naczepy wychodziły mokre z malarni(lakier kapał).Po 8 godzinach zmiany wszyscy byli upierdo..eni w farbie do łokci.Liczyło się tylko zamówienie i czas realizacji.
    Jak pracownicy nie dawali rady z normami to przydzielili im do pomocy… kobietę,dla której musieli się składać na wypłatę.Zabrali wszystkim pracownikom po kilkadziesiąt zł i dali jej.A pojęcia o robocie dosłownie zero.
    Mówcie sobie co chcecie,może i dobre sprzęty robią,ale Niemcy za wojny lepiej żydów traktowali jak wielton pracowników teraz

    • Łukasz napisał(a):

      Zawsze mnie zastanawialo te zniewolenie ludzi pracujacych w takich ‘obozach pracy’. Co jest do cholery? KTos nad tymi biednymi ludzi stoi z batem i ich pogania ? Przeciez na rynku jest tyle pracy! Mozna przebierac doslownie we wszystkich zawodach i pisze to calkowicie serio…

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.