OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 17 Lipiec, 2018

Kolejne zderzenie Opla Corsy oraz samochodu ciężarowego – kierowca spłonął wraz z wrakiem

Na drodze wojewódzkiej nr 907, między Koszęcinem a Boronowem w woj. śląskim, doszło do zderzenia Opla Corsy oraz Iveco Stralis. Niestety, kierowca Opla poniósł śmierć na miejscu, spaliwszy się wraz ze swoim samochodem

Wypadek miał miejsce w minioną sobotę, około godziny 9.30, na prostym odcinku drogi. Jak ustalili policjanci, Opel zjechał na przeciwny pas ruchu, tuż przed jadącą ciężarówkę. Następnie oba pojazdy wypadły z drogi, a Opel stanął jeszcze w płomieniach.

Choć Iveco zostało bardzo mocno uszkodzone, jego kierowca i pasażer przeżyli zdarzenie, będąc przetransportowanym do szpitala. Trzeba też przyznać, że mieli sporo szczęścia w nieszczęściu. Ich ciężarówka trafiła bowiem w miejsce, gdzie akurat skończyły się drzewa.

Zwłoki kierowcy Opla znaleziono natomiast dopiero po ugaszeniu pożaru. Tożsamość ofiary nie została podana, jako że policja miała poważne problemy z jej ustaleniem.

Źródło zdjęć oraz informacji: Czestochowa998.pl

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 24 komentarzy

  1. Dawid napisał(a):

    13*60 popatrz na te zdjęcia i napisz jeszcze raz żeby trzymać mocno kierownicę.

    • qwerty napisał(a):

      Przeczytaj jeszcze raz jego komentarz i wskaż, w którym miejscu napisał żeby mocno trzymać kierownicę, napisał tylko, że prawidłowo nie odbił nigdzie w bok – drzewo/czołówka z dużym/rów itp.

  2. 13*60 napisał(a):

    I bardzo dobrze!! A co mial uciekac na pobocze i tym samym zostac zmiazdzonym przez swoje tony ratujac amebe z osobowki ktora by prwnie sie nie zatrzymała nawet?! Prawisłowe zachowanie!!!BRAWO!!!

  3. PiotrFr napisał(a):

    Niech zdjecia tego Iveco zobaczy ta masa specjalistów co twierdzili ostatnio, że po uderzeniu w osobowke jedzie się dalej normalnie

    • qwerty napisał(a):

      Oczywiście, że nie jedzie się dalej normlanie, ale z dwojga złego “lepsze” to niż uciekać na drzewo lub na czołówkę, ale z dużym …

  4. Tytus napisał(a):

    Poniósł śmierć,bo chciał.Osobówka na pełnym gazie i nagle bez żadnego powodu wjeżdża pod ciężarówkę ? Coś za często o tym już słychać.No,a trzeba było naprawdę mocno dać po garach by Corsą tak uszkodzić Iveco.Warto przypomnieć,że policja właściwie nie odnotowuje przypadków możliwego popełnienia samobójstwa przez kierowcę.Dla nich to zawsze standardowy wypadek.

    • Michał napisał(a):

      nie zastanowiłeś sie nad tym iż mógł zasłabnać? ani nad tym że wtedy dzieje się co sie dzieje?
      nazywanie kierowcy osobówki ameba jak powyżej jest tak samo krzywdzace jak opinie o kierowcach dużych

      niedawno członek mojej rodziny, 63 lata zasłabł, miał szczęście, tu o nim nie przeczytasz, rozbił tylko auto na drzewie, odrobinę się poturbował, ale mógł skończyć tak samo

      • Tytus napisał(a):

        Aby uszkodzić Iveco do tego stopnia trzeba się rozpędzić i to przez dłuższy czas do bardzo dużej prędkości,bo Corsa to nie rakieta by się zebrała w chwilę.Jak ludzie zasłabną w większości przypadków samochód zwalnia.Co do tego,że siła uderzenia była olbrzymia i sama prędkość ogromna nie mam wątpliwości.

  5. Pioziel napisał(a):

    Iveco to nie ciężarówka

  6. Stefan napisał(a):

    To wyglada jakby się zderzył z bwp-1 lub z czołgiem od dziś szukam do Opla korsy

  7. JacekKaszuby napisał(a):

    Ladnie ta carsa zmasakrowala iveco. Szkoda kierowcy i pasazera iveco. Widok wypadku bedzie pewnie im sie pojawial.

    • drek napisał(a):

      Ja bym był z tego dumny,że wkońcu trafiłem osobówkę.Miałbym czym sie chwalic pokazując zdjęcia w telefonie.Kierowca nie zawinił nie była to jego wina to dlaczego ma mieć z tego powodu traumę?

      • Michał napisał(a):

        dlaczego ma mieć traumę? bo doszło do wypadku i zginął człowiek
        a z czego Ty chcesz być dumny?
        wstyd jeśli jesteś kierowca dużego, bo tylko potwierdzasz opinie społeczną o kierowcach

        • 1 napisał(a):

          Ja niestety kiedyś trafiłem, a raczej mnie trafiła.
          Traumy żadnej nie mam, wszystko zależy od psychiki danego człowieka.

  8. Dgghdfhjj napisał(a):

    Iveco po zderzeniu wpadło do rowu i walnęło w przepust. Stąd te uszkodzenia

  9. Chmiel napisał(a):

    A więc Iveco jechało na zakazie

  10. Sesek napisał(a):

    “Niestety, kierowca Opla poniósł śmierć na miejscu, spaliwszy się wraz ze swoim samochodem” Poetycka fraza. Przyjeciele umierają razem 🙁 Ps. Może myślał jak ciezka-rowka 🙂 Na 4,5 “dojade wszedzie” 😉

  11. Kiko napisał(a):

    A skąd się tam wzięło to iveco skoro obowiązywał wakacyjny zakaz jazdy

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Wywrotka – wystarczy, że pracował przy budowie drogi, a już mógł jechać.

    • 1 napisał(a):

      Budowa mostu/wiaduktu/drogi itp. itd.
      Ja jeżdżę ze zbożem na produkcję mąki i również mogę jechać – wbrew pozorom wyłączeń spod zakazu jest dość sporo.

  12. Obsrwator napisał(a):

    Do wszystkich “spostrzegawczych rzeczoznawców” – Iveco zmasakrował tzw. przepust drogowy w które uderzyło po zderzeniu z oplem corsą.

  13. Wojtek napisał(a):

    Iveco wiozło kruszywo na budowę drogi.

  14. czytelnik napisał(a):

    Przepust drogowy to rozumiem, bo faktycznie człowiek w szoku był oglądając te zdjęcia co zrobiła z iveco ta stara corsa. Aż niemożliwe to było, aż ramę zgnieść i koła przednie się oderwały, no ale przepust to co innego.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.