OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 10 Grudzień, 2014

Ducato, Boxer lub Jumper, na którego ktoś załadował ponad 3,5 tony – przerażający komunikat ITD

Kiedy Inspekcja Transportu Drogowego publikuje komunikat na temat bardzo poważnie przeładowanego samochodu dostawczego, można być praktycznie pewnym, że będzie w nim mowa o Iveco Daily lub Renault Mascott. Są to często pojazdy technicznie przygotowane do dużych ładunków, a jedynie zarejestrowane na 3,5 tony, więc ich bardzo ciężki użytek można w jakiś tam sposób zrozumieć. Trudno jednak zrozumieć co myślał sobie użytkownik “busa” zatrzymanego ostatnio do kontroli przez WITD w Poznaniu. Na dołączonej do komunikatu fotografii widać lusterko Fiat Ducato, Peugeota Boxera lub Citroena Jumpera, natomiast w samym komunikacie znajdziemy informację, że auto ważyło 6,05 tony. Jeśli weźmiemy tutaj pod uwagę, że tego typu konstrukcje mają zazwyczaj ponad tonę faktycznej ładowności, okaże się, że ktoś załadował na biednego busa coś ponad 3,5 tony! Boje się myśleć jak to jechało, wszak francuscy i włoscy inżynierowie raczej nie przewidzieli tak dużego obciążenia dla swojej konstrukcji. A mandat? No cóż, 700 zł… 

ducato_boxer_jumper_ladunek_3_tony_witd_poznan

Komunikat poniżej:

9 grudnia inspektorzy z WITD w Poznaniu zatrzymali do kontroli pojazd typu „bus”. Jak się okazał kontrolowany pojazd przewoził 6 palet książek. Po zważeniu okazał się, że pojazd, którego dopuszczalna masa całkowita wynosi 3,5 tony waży 6,05 t.

Ładunek książek nie był w żaden sposób zabezpieczony przed niekontrolowanym przemieszczaniem się w czasie jazdy. W związku z powyższym kierowca pojazdu został ukarany dwoma mandatami za przeładowanie oraz niezabezpieczenie ładunku na łączną kwotę 700 zł.

Ponadto kierowca otrzymał zakaz dalszej jazdy do momentu usunięcia naruszenia przeważenia.

Źródło/ autor komunikatu: WITD Poznań

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. Zebra napisał(a):

    Aby kara była skuteczna musi posiadać dwa znamiona.: nieuchronność i surowość. W Polsce nikt tego nie stosuje, bo ani to nieuchronne ani surowe, wiec “chulaj dusza” a w przypadku takich przeładunków to mandat jest wliczony w fracht.
    Przykład ze Szwajcarii.: nadwaga o 100kg- 90euro, 100-200kg to już 200euro, ponad 200kg to już 500euro. Nie wiem jak jest dalej, bo nigdy nie spotkałem tam przeładowanego busa o wiecej jak 300kg.
    Polski wymiar kontroli ma narzędzia do walki z tym procederem i mam nadzieję, że w tym wypadku został skierowany wniosek administracyjny o ukaranie załadowcy grzywna do 20tys. PLN. Bo jeśli ITD nie zacznie karać administracyjne firm załadunkowych, to kary 500-700zł na przewoźnika to kpina.
    Wydaje mi sie jednak, że Ci “załadowcy” to w większości duże spedycje :), które mają mocne lobby na Wiejskiej w Warszawie aby nie ruszać za bardzo tego tematu, no może kilka mandatów dla przewoźników tak dla statystyki.

  2. Poznań napisał(a):

    Jeszcze dosłownie 4-5 lat temu takie przeładunki to była norma. Pracując jako dostawca i wożąc towar dla bardzo znanej firmy, produkującej napoje z czerwoną nalepką, dzień w dzień musiałem (pod groźbą utraty pracy – a wiemy jak w naszym kraju dobrze z robotą) wozić towar o masie powyżej 5 ton, na busie marki Mercedes Sprinter. Żeby było śmieszniej, bus ten nie miał tzw. “bliźniaka”, więc co najmniej raz w tygodniu trzeba było wymienić oponę, a nawet felgę. Pękały po prostu od nacisku. Dobrze, że te czasy powoli się kończą, bo jak tak pomyślę o tym, ze codziennie ryzykowałem życie swoje, jak i innych, to aż gorąco mi się robi. Pozdrawiam wszystkich kierowców busów 🙂

  3. Bob napisał(a):

    Jak zaczną karać załadowce to on w końcu przestanie przeładowywać samochody a wtedy kogo będą karać? Kierowca nie ma zbytnio wyboru tak jak przewoźnik.

  4. Realny napisał(a):

    1200 ładowniści i 2500 przeładunku = 3700 kg. Wielkie mi co. Takie ładunki między Francją i Niemcami są częste. Kierowca jest między młotem a kowadłem – albo będzie jadł smacznego kurczaka albo beton.

  5. andrzej napisał(a):

    niestety to dalej norma, pare miesiecy temu rozmawialem z firma, ktora obsługuje zabki i freshe to powiedzieli mi ze na auto do 3.5t z reguly laduja okolo 3ton i tak codziennie…

  6. Maciek napisał(a):

    Niestety…jak jeszcze miałem swoje auto i szukałem dodatkowej roboty to człowiek z pewnej firmy mającej żółte barwy i 3 czerwone litery na moje, że zabiorę do 1,5t max na busa stwierdził, że to za mało…minimum to 3t na Warszawę i że wszyscy z atami kontenerami tak robią…

    powiedziałem, że debilem nie jestem i pojechałem do domu…

  7. arek napisał(a):

    I dobrze zrobiles do serwisu sie k….sy nie doloza. Tylko laduja ile sie da ja teraz spedytora do spowiedzi . A jak sklamie to zajade I die zapytam a jak mi dadza 1.5 Tony to nawet nie laduje I man w dupie ja nie zarobie lecz on tez nie.

  8. Marino napisał(a):

    kurde, nie mogą jak ludzie napisać “pojazd dostawczy” a nie typu bus?? co to za nowomoda w tym języku

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.