OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 20 Maj, 2015

Cysterna miała nie tylko dwóch różnych producentów, ale też dwa numery VIN i dwie daty produkcji

cysterna_dwie_tabliczki_znamionowe

Ukraińskie podejście do tabliczek znamionowych rzuciło się ostatnio w oczy funkcjonariuszom Straży Granicznej. W ten sposób powstał ich poniższy komunikat, w którym można przeczytać o naczepie posiadającej dwa oznaczenia dwóch zupełnie różnych marek. Zapraszam!

19 maja funkcjonariusze z Placówki SG w Korczowej (Bieszczadzki OSG) zatrzymali cysternę ciężarową o wartości 90 tys. zł. 

Podczas kontroli granicznej okazało się, że na cysternie widnieją dwa różne numery VIN. Jeden z nich wskazywał, że marka pojazdu to BODEX, a rok produkcji 2010 z kolei z drugiego ujawnionego numeru VIN wynikało, że marka cysterny to prawdopodobnie MAGYAR i została wyprodukowana w 1997 roku. Pojazdem próbował wyjechać z Polski 55-letni obywatel Ukrainy.

W związku z podejrzeniem, że pojazd pochodzi z kradzieży, cysternę zatrzymano a sprawę przekazano do dalszego prowadzenia funkcjonariuszom Policji z Komisariatu Policji w Radymnie.

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. Igor napisał(a):

    A rozwiązanie pewnie takie, że Bodex skupuje stare cysterny, odnawia i sprzedaje pod swoją marką.

  2. m.k. napisał(a):

    Bodex może sam tego nie kupuje ale na pewno takie rzeczy legalnie robi i takie pojazdy były zarejestrowane tak jak tym wypadku w roku 2010 jako że podwozie zostało wtedy wyprodukowane. Zbiornik owszem pewnie został wyprodukowany w 1997 roku przez Magyara i pewnie nie została usunięta gdzieś nazwa lub jakaś tabliczka znamionowa. Pytanie tylko gdzie niby był numer vin magyara?Naczepa jest na polskich numerach i raczej jest w pełni legalna i po dochodzeniu wyjdzie nadinterpretacja i nadgorliwość w szukaniu sensacji.jeden telefon do bodexu i byłoby wyjaśnione.Dużo takich cystern odnowionych-wyprodukowanych przez bodex widuje się na drogach

  3. jaceknie napisał(a):

    Przeprowadzili remont wymieniając podwozie, ale zapomnieli usunąć jedną tabliczkę znamionową. Ot i całe przestępstwo.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.