Ciężarówka z polskiej spedycji tuż przy ataku rakietowym – nagranie z ulic Lwowa

Od kiedy walki skupiły się na wschodniej części Ukrainy, trasy do kraju objętego wojną stały się codziennością wielu polskich kierowców ciężarówek. Szybko doszło wręcz do sytuacji, gdy większe obawy zaczęły wzbudzać kolejki na granicach niż ryzyko związane z działaniami wojennymi. W dniu wczorajszym wojna przypomniała jednak o sobie, także na zachodzie Ukrainy, w tym też w transporcie drogowym.

Doskonale świadczy o tym poniższe nagranie, pochodzące podobno z Lwowa. Witać tam jedną z rosyjskich rakiet, która przeleciała tuż obok ciągnika siodłowego z naczepą, trafiając w obiekt sieci energetycznej, położony kilkanaście metrów od drogi. Budynek eksplodował tak blisko przejeżdżającego zestawu, że kierowca niemal na pewno poczuł to w kabinie, a latające w powietrzu szczątki mogły wręcz uszkodzić ciągnik. Co więcej, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że widoczna na nagraniu ciężarówka pochodziła z Polski. Naczepa miała bowiem oznaczenia popularnej, polskiej firmy spedycyjnej Van Cargo.

Na koniec jeszcze przypomnę, że nie był to jedyny kontakt z działaniami wojennymi, jaki mogli mieć w tym tygodniu polscy kierowcy ciężarówek. Jeszcze wczoraj pojawiły się bowiem informacje, że zmasowany, rosyjski ostrzał uszkodził sieci energetyczne zasilające polsko-ukraińskie przejścia graniczne. W efekcie kierowcy na kilka godzin utknęli przed Medyką i Korczową, gdzie budynki okazały się uzależnione od ukraińskich dostaw prądu, a dalsze wykonywanie odpraw było po prostu niemożliwe.

Dwa kadry z nagrania:

Pełne nagranie: