transfactor3665
Opublikowane 28 lip, 2017

Wywrotka zahaczyła o linie średniego napięcia – jedna z felg naczepy odskoczyła na aż 30 metrów

W czasie wysypywania ładunku kamienia, naczepa-wywrotka zahaczyła o linie średniego napięcia. Do zdarzenia doszło wczoraj, w miejscowości Kielcza w województwie opolskim. Kierowca może natomiast powiedzieć o sporym szczęściu. Zostało on bowiem krótkotrwale porażony prądem, ale przeżył zdarzenie i nawet nie stracił przytomności.

Bardzo nietypowy charakter przybrały uszkodzenia ciężarówki. Napięcie prądu było na tyle duże, że od naczepy oderwało się jedno z kół, a felga zatrzymała się dopiero 30 metrów od pojazdu. Ponadto na naczepie wybuchł też niewielki pożar.

Zdjęcia opublikowane przez Ochotniczą Straż Pożarna w Zawadzkiem:


WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 16 komentarzy

  1. Rycho pisze:

    Odpadło jedno z kół? A opona sie spaliła na niewidoczny popiół?
    Moim zdaniem, po prostu miał felgę na naczepie, która wypadła.

  2. Piotr pisze:

    Z początku też myślałem, że to jakiś żart z tą felgą. Jak dobrze się oglądniesz zdjęcie to widać strażaka który toczy resztki opony

  3. Tołdi pisze:

    Poza tym widać wyraźnie, że na feldze zostały kapturki nakrętek, pewnie również z wyrwanymi z piasty szpilkami. Przy tego typu zdarzeniach generuje się taka energia, że dzieją się po prostu cuda! A każde tego typu zdarzenie jest inne, tak jak inne i nieokiełznane oraz niepoliczalne jest uderzenie pioruna i energia, jaka się wówczas wyzwala.

  4. Pio pisze:

    Bo to była felga z amunilium

  5. kkk pisze:

    Sam byłem świadkiem takiego zdarzenia. Felga wystrzeliła razem z piastą łamiąc nogę kierowcy który wyszedł z auta.

  6. andrzej pisze:

    powiem wam tak ja tez dotknelem patelnia lini energetycznej i niiestety to prawda wdpada felga z opna

  7. Marcin pisze:

    W ubiegłym roku kolo Tczewa młody kierowca nie miał tyle szczęścia i zginął na miejscu wysypując nawoź w podobny sposób.

  8. Rosa pisze:

    Kkk o Ryśka chodzi?

  9. Paweł pisze:

    Chodziłem do technikum mechaniczno-samochodowego. Nie było jeszcze „internetów”, teraz byłbym bardziej uważny i spytałbym „profesora” jakie siły muszą zadziałać, żeby wyrwać kawał piasty z kołem. Bo „normalnie” jak opona strzela to nie odlatuje koło razem z piastą.

  10. TED pisze:

    Może pod wpływem energii/ciepła nakrętki na tyle się rozgrzały, że stał się luźne, gwint nie trzymał. Naczepa była w górze więc ciężar spoczywał na ostatniej osi, środkowa ośka była odciążona, wystarczyło pociągnąć :)

  11. TOMEK pisze:

    Dobrze że się kierowcy nic nie stało a sprzęt to rzecz nabyta.

  12. Abc pisze:

    Różnica potencjałów – alufelga ma zupełnie inny niż reszta konstrukcji i podczas wyładowania elektrycznego najzwyczajniej „odstrzeliła”, a będąca na niej opona pewnie się usmażyła.

  13. Rosa pisze:

    Kkk dokładnie. Czerwona scania. Po lewej był ten plac jak się zjeżdżao z A4.

Odpowiedz