transfactor3665
Opublikowane 14 gru, 2015

Parkingowy dowcip z minionego weekendu – tak zwani „koledzy” poluzowali siodło w ciągniku

weekend_naczepa_poluzowana

Kierując się zapewne alkoholem i nieprzeciętnym poczuciem humoru, „koledzy” kierowcy tego rumuńskiego ciągnika siodłowego postanowili pociągnąć w weekend za blokadę na siodle. Tymczasem sama ofiara żartu mocowania naczepy po weekendzie ewidentnie nie sprawdziła i tak doszło do małej katastrofy. Ledwie ciężarówka ruszyła dzisiaj rano z miejsca, a na pierwszym, na szczęście jeszcze parkingowym zakręcie, naczepa zaczęła żyć własnym życiem. Firanka wypadła z siodła, uszkodziła spojlery na ciągniku i opóźniła rozpoczęcie nowego tygodnia o zapewne kilka godzin. A wszystko to wydarzyło się w Niemczech na A5, na parkingu Breisgau koło Freiburga.

Za zdjęcie dziękuję Grześkowi, świadkowi zdarzenia.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Stasz pisze:

    Brawo „koledzy”, życzę, żeby ktoś wykręcił wam taki sam numer, wtedy będzie smiechu co niemiara!

  2. Szofer pisze:

    Ale za to mamy kolege z Polskiego busa do pomocy :)

  3. Davv pisze:

    Prędzej jakiś rodowity niemiec, któremu „zabieramy pracę”.

    • pete379 pisze:

      No i podpowiedziałeś Niemcom… 😉
      Tak na serio to myślę, ze oni mają tak wdrukowaną pruską dyscyplinę, ze prędzej by drogą urzędowo-sądową męczyli Polaków niż łamali prawo (narażenie na spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym). W końcu Niemcy to „państwo prawa”.

  4. Grzesiek to tej z busa?Jeśli tak to powinien zainteresować swojego szefa by owe auto wyposaźyć w spojler bo obecne ma przepał bez nakładki i wejkamow przetłoczenia na nic tu.A źart fakt kiepski.

  5. Damian pisze:

    A co z porannym sprawdzeniem sprzętu? Co jak co, bez względu na pogodę, ale ja zawsze robię poranną „rundę” wokół auta. Debili nie brakuje, musimy się jakoś zabezpieczać.

  6. kokosowy pisze:

    Są i kierowcy są i też piekarze i ogrodnicy sortowacze śmieci i wiele różnych innych zawodów.

  7. Bob pisze:

    Jak to mój dawny Szef mawiał „zanim ruszysz idź się odlać na koło”.
    Banalna sprawa czy ktoś czegoś Ci nie zapier….
    Czy powietrze w oponach jest.

  8. Głuchy pisze:

    co jak co ale siodło zawsze sprawdzam jak ruszam po nocy… debili nie brakuje…

  9. Kulczybulings pisze:

    Tak wszyscy mądrzy , nigdy jeszcze nie widziałem by jakikolwiek kierowca sprawdzał czy mu ktoś siodła nie odciągnął , bzdury piszecie , jak już to czy zbiorniki całe i powietrze w kołach i tyle i to nawet rzadkość ale internet pełen jest „głupiomądrych” którzy wiedzą lepiej bo przecież widzieli na „video”

    • Głuchy pisze:

      i tu się mylisz kolego – powietrza i zbiorników nigdy nie sprawdzałem tylko właśnie siodło. wychodzisz z kabiny sie umyć u po powrocie sprawdzasz – nic trudnego i czasochłonnego a może zaoszczędzić naprawdę sporo problemów.

    • Zawsze rano obchodzę cysterne aby sprawdzić właśnie siodło i czy lampy tylne nie pokradli, chociaż robiłem to praktycznie zawsze teraz człowiek jest bardziej wyczulony. Siodło w nocy wypięte było kilka mc cy temu we francji, a lampy kradną koło Gorzowa Wlkp na Orlenie :) Obok firma (dosyć duża i znana) gdzie ukraińscy kierowcy kradną co popadnie a na Orlenie już wypatrzyli gdzie kamery nie sięgają.

  10. Adams pisze:

    Dlatego ja zawsze odpinam naczepe jak stoje weekend na parkingu i potem rano podpinam. Znam juz takoe przypadki zadna nowość. Ale nie zmoenia faktu ze kur*y sa wszędzie

  11. Synek pisze:

    Idioci:( ja tam latam megą i wystarczy ze lekko ja opuszcze na poduszka przy koniu i juz jest ciężko cokolwiek z nia zrobić:P ile razy sie musze nadenerwowac zeby ja pozniej spiac to masakra 😉

Odpowiedz