baner665x124_3 665
Opublikowane 1 lip, 2017

MAN TGE czeka już w polskich salonach, oferując m.in. całkiem bogate wyposażenie standardowe

man_tge_pierwszy_demonstracyjny

MAN TGE, czyli nowy samochód dostawczy produkowany w Polsce, wraz z końcem czerwca trafił także do Polskiej sprzedaży. 28 czerwca otwarto pierwszy salon jego sprzedaży, a następnie u niemal 20 dealerów w całej Polsce wystartowały tak zwane „drzwi otwarte”.

Nowy MAN TGE to oczywiście pojazd bliźniaczy względem Volkswagena Craftera. Napędza go silnik 2.0 TDI i w ofercie znajdziemy zarówno wersje pod zabudowę, jak i zamknięte furgony. Dlaczego natomiast klienci mają decydować się właśnie na MAN-a? Auto ma przekonać do siebie m.in. osoby, które dotychczas kupowały ciężarowe MAN-y i chciałyby mieć całą flotę pojazdów tej samej marki.

Poza wspomnianym silnikiem 2.0 TDI, samochód może mieć manualną skrzynię 6-biegową lub automatyczną 8-biegową, a do tego dochodzi napęd przedni, tylny lub 4×4. W ofercie nie brakuje też wersji z podwójnym tylnym ogumieniem, a największy objętościowo furgon odda do dyspozycji przestrzeń 18,4 m3, biorąc na pokład do sześciu wysokich europalet. Łącznie przewidziano dwa rozstawy osi oraz trzy długości nadwozia.

Elementy standardowego wyposażenia w Polsce:

– klimatyzacja;
– asystent hamowania awaryjnego;
– fotel comfort;
– oświetlenie ledowe kabiny i ładowni;
– system Start & Stop z odzyskiem energii;
– elektryczne sterowane szyby i lusterka;
– centralny zamek;
– asystent ruszania pod góre;
– kierownica z regulacją w dwóch płaszczyznach;
– serwis 7/24 w przypadku awarii na drodze.

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. pete379 pisze:

    Ok… A jak z cenami? Bardzo odbiegają od Craftera?

  2. pix81 pisze:

    Ale pazdzierz

  3. Matt pisze:

    Jaka cena? Mamy więcej zdjęć?

  4. No i Polscy Janusze transportu się rzucą na MANy bo tanie. A że jeździ się tym jak wozem drabiniastym to już nikogo nie interesuje

  5. blue pisze:

    Na Polskich drogach szybko się dowiemy ile to potrafi na siebie zabrać i jeszcze jechać. Cała kwintesencja naszego rynku transportowego do „3,5” tony. W ramach programu jedyne minus 500zł. Czekamy Filipie z niecierpliwością na komunikat ITD w ramach pierwszego historycznego sprawdzenia tej konstrukcji 😉

  6. Michal pisze:

    Kto pazdzierz,bo nie rozwiniety temat ?

  7. stalk pisze:

    Co za paskudztwo! Gdybym nie znaczek MAN to bym obstawial nową wersję Lublina, naprawdę ukłony dla projektantów – będzie bardzo ciężko stworzyć coś brzydszego.
    Co do samej mechaniki. W międzynarodówce crafter nie istnieje i to chyba całkowicie podsumowuje temat.

    • Adam pisze:

      Wygląd jest kwestią gustu, osobiście mi odpowiada. W międzynarodówce Crafter nie istnieje bo był bliźniakiem Sprintera, który był częściej wybierany. Większość pewnie w nim nawet nie siedziała a wystawia negatywne opinie.

  8. Kyzak pisze:

    Przynajmniej nie jest tak brzydki jak Sprinter.

  9. Narcyz pisze:

    Jak Wy ludzie duperele piszecie to sie w głowie nie mieści. Co by kto nie zrobił to zawsze będzie źle, tragacze se kupcie i jeździjcie z paletami!!!

Odpowiedz