baner665x124_3 665
Opublikowane 4 paź, 2017

Kierowca zginął na miejscu, a pasażer przeżył, bo leżał na łóżku – oto bilans kolejnego najechania na tył

osnabruck_wypadek_daf_2

Straż pożarna z Osnabrücku poinformowała o przerażającym wypadku, do którego doszło dzisiaj rano. Wszystko rozegrało się na niemieckiej na autostradzie A30, około godziny 7 rano, między węzłami Natbergen oraz Osnabrücku-Süd. Kierowca DAF-a XF z nieznanych powodów nie zareagował na korek, który utworzył się na trasie w kierunku Holandii. Ciężarówka najechała więc na tył poprzedzającego zestawu, miażdżąc sobie kabinę.

W czasie akcji ratunkowej okazało się, że ciężarówką jechały dwie osoby. Pierwszy z mężczyzn, kierujący w momencie zdarzenia, zginął niestety na miejscu. Drugi natomiast przebywał w czasie wypadku na łóżku i najprawdopodobniej to uratowało mu życie. Niemniej i on odniósł ciężkie obrażenia, wymagając przetransportowania do szpitala.

Niestety ani niemieccy strażacy, ani niemieckie media nie podały jakiej narodowości byli obaj mężczyźni. Wiadomo jednak, że ciężarówka była zarejestrowana w Polsce, w powiecie otwockim.

Oto co zostało z kabiny:

osnabruck_wypadek_daf_1

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 25 komentarzy

  1. kier pisze:

    Dlatego od zawsze mowilem ze podwojna obsada jest dla niewolnikow. Nigdy w zyciu podwojnych obsad. Gdy mi sie zachce spac to ide spac i auto stoi, a nie moze byc tak ze prowadzi je przemeczony ktos inny ktory walczy sam ze soba zeby nie zasnac. 21 godz? Kto to wogole wymyslil. Debil jakis nie majacy pojecia o tym czym jest brak snu. Pomijajac ten temat to musze przyznac ze nie brakuje rowniez imbecyli ktorzy jezdza sami a robia wiecej km niz podwojne obsady. Ale to juz jest patologia spoleczna ktora sama sie kiedys wykonczy i nie nalezy brac ich pod uwage.

  2. Lukikuki pisze:

    Wiecej remontow wiecej zakazow wyprzedzania i wiecej zakazow ruchu dla poj. ciezarowych to bedzie jeszcze „mniej”wypadkow. Najwieksza ilosc jest w niemczech a moze byc bezpieczniej tylko wystarczy ograniczyc zakazy wyprzedzania bo w tedy auta sie rozciagna i zrobi sie luzniej a nie jak na zakazie wszystko fo kupy sie zbija oraz dac mozliwosc jazdy tranzytem w niedziele i swieta to rozladuje tez ruch oraz
    parkingi a nie jak teraz na hura wszystko

    • Lukiluki chrzanisz jak mały Kazio po dużym piwie. Po pierwsze odstęp, po drugie nie zapieprzać na odcięciu, po trzecie rozum i wyobraźnia.

    • zbyszek2004 pisze:

      Uważam, że Lukikuki ma rację. Przejechałoby się Niemcy w Niedziele i w poniedziałek byłoby luźniej, poza tym dojechałbyś np pod rozł. i poszedł spać o normalnej porze.

      Przykład: 2 paździenika br., wyjechałem z bazy o godz. 8 rano, doszedłem do Aeuntala, kiedy kładłem się spać niektórzy koledzy ruszali, bo musieli zdążyć wyjechać z Niemiec przed zakazem. W efekcie taki kolega zaliczył dwie niedospane nocki. Na pewno był wyspany…

  3. Argi pisze:

    Więcej debili jadących na odcince 5m za poprzednikiem i oglądających filmy. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego kierowca, zawodowiec, świadomy (w teorii), ciągnie 40 ton z prędkością 90 km/h, 5 metrów za inną naczepą, albo w zakręcie, którego końca nie widzi.
    No przecież można to inaczej rozwiązać – jebnąć z mostu, na przykład. Przynajmniej bez narażania innych (ryb nie liczę).

    • asu pisze:

      Bo nie może wyprzedzić przez zakaz wyprzedzania, weź na logikę trzymania odpowiedniego dystansu i tworzeniu się tak zwanych korków z du.y, zwalnia taki jeden potem zwalnia następnych 100 i zaczyna się nagle korek z du.py, i tak się kończy później takimi najechaniami.

      • Madmike pisze:

        Ty logik,zatory nie tworzą się dlatego że ktoś zwalnia bo jest ograniczona prędkość,tylko z nadmiernego natężenia ruchu,gdyby jechało 5 ciężarówek a nie 100 to raczej zatoru by nie było.A odstęp musi być zachowany,jeśli tego nie zrozumiesz skończysz jak ten na zdjęciu.

      • www pisze:

        Zakaz wyprzedzania poprawi bezpieczeństwo. Wtedy możesz trzymać bezpieczny dystans gdyż nikt się przed Ciebie nie wciśnie. Przy braku zakazu jest to niemożliwe, jadąc 85 wyprzedzi Cię koleś jadący 86 zjeżdżając tuż przed Tobą. I tu masz dwa wyjścia, albo trzymasz się 5m za nim powoli nabierając odstępu lub zwalniasz o kilka km/h .W drugim przypadku ktoś za Tobą widząc, że zamulasz zaczyna Cię wyprzedzać.Jadąc bezpiecznie nigdzie nie dojedziesz.

  4. andrzej pisze:

    Czyli mozna powiedziec ze przezyl dzieki temu ze zlamal prawo bo wg tego idiotycznego prawa powinien przeciez znjadowac sie na siedzeniu pasazera a nie na lozku.

  5. Tomek pisze:

    Jaka jazda na odcięciu? Jaki odstęp?? Przyczyną jest zaśnięcie za kierownicą po całonocnej jeździe.

  6. rs7 pisze:

    „kier” ma racje!
    podwojna to patologia jakich malo! silnik nie stygnie, kierowcy przemeczeni w chuj, gotowanie obiadkow podczas jazdy, walic taki system i taka prace! Kiedys mi chcieli dac mlodego na przyuczenie na 4tygodnie! 2tys.pln. dawali extra! W trzech slowach im odpowiedzialem: NIE MA OPCJI!!!!!!!

    • Szymański pisze:

      Nie masz do końca racji. Sam też kiedyś tak myślałem, ale od kilku lat jeżdżę w podwójnej i to o czym piszesz nie ma miejsca, choć nie upieram się, bo może to zależy od firmy. Silnik gaśnie, a nawet pauzy są często dłuższe niż w niejednej firmie w pojedynkę, a max. czasu jazdy praktycznie nigdy nie wykorzystuje się. W czasie jazdy nikt nie siedzi na siłę w fotelu, chce się spać, to się śpi na łóżku i czrzanić eurokomunistyczne przepisy, że nie wolno bo ojojoj… Lepiej być wypoczętym, niż zamulać godzinami jako pasażer, a potem jechać. Za to szukanie miejsca na parkingu na noc jest nam praktycznie obce, bo w większości jazda odbywa się w nocy, ale to na plus.

    • El Pieso pisze:

      To że silnik nie stygnie to akurat dobra rzecz.
      Technicznie rzecz biorąc lepsza stała temperatura niż chłodzenie i grzanie 😉

  7. Argi.
    Co tu dużo gadać…
    Popieram i ja również…

  8. starry pisze:

    Bardzo latwo tak krytykowac. Ale zapewniam was ze kierowca nie byl debilem. To byl bardzo fajny gosc z duzym doswiadczeniem. Nie wiem jak tam bylo dokladnie ale przykro mi bardzo ze juz nigdy z nim nie pogadam.

  9. Jan pisze:

    nigdy w życiu jakichś podwójnych obsad… chyba że ktoś lubi wąchać bąki i słuchać chrapania obcego faceta

  10. Michal pisze:

    Ciekawe jak by wygladala sytuacja gdyby zamiast tego DAFa 105 jechal DAF 106 albo najnowsza scania. Czy nowoczesne konstrukcje naprawily by bledy tego typu ? 15-24t.zabezpieczone i nie zabezpieczone. Mial ktos okazje „niestety” sprawdzac?

    • Tomek pisze:

      Mój kolega miał przypadek, że się zagapił i samochód wyhamował sam. Z boku nic nie jechało i uciekł na lewy pas, więc uniknął zderzenia. Mówił, że gdyby nie to na pewno by uderzył w stojącą naczepę, ale wbiłby się w nią tylko ok 15cm.

  11. Michal pisze:

    No to wazne ze chociaz cos pojazd zwolni… udezyc z 85 a z predkosci gdzie chociaz cos jest wolniej to jest roznica.

  12. Ahahah pisze:

    Starry, czy inicjały tego kierowcy to RR?

Odpowiedz