baner665x124_3 665
Opublikowane 24 mar, 2015

Nawet 151 km/h ciężarówką z Góry Świętej Anny – WITD Katowice zatrzymało miłośnika prędkości

Góra Świętej Anny, w branży transportowej znana także jako Annaberg, to dla wielu „uniwersytetów parkingowych” miejsce naprawdę kultowe. To właśnie tam rozgrywają się bowiem pojedynki pod tytułem „mój 410-konny DAF bez problemu objeżdża wszystkie 480-konne Volva” i to właśnie tam dzieją się paliwowe cuda, w związku z którymi spalanie z całego miesiąca nagle potrafi podnieść się do 39 litrów na 100 kilometrów. Co więcej, Góra Świętej Anny okazuje się też miejscem, gdzie ciągnik siodłowy z naczepą można rozpędzić do 151 km/h, a przynajmniej tak pokazuje poniższy komunikat WITD w Katowicach:

W dniu 24 marca 2015 r. na autostradzie A-4 w miejscowości Gliwice inspektorzy w Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Katowicach zatrzymali do kontroli zespół pojazdów, którym polski przewoźnik transportował węgiel.

W trakcie analizy danych cyfrowych z tachografu zainstalowanego w kontrolowanym pojeździe inspektor stwierdził, że w dniu 23 marca 2015 r. kierowca przekroczył maksymalną prędkość o 59 km/h! Zamiast dopuszczalnych dla samochodu ciężarowego 80 km/h osiągnął on prędkość 139 km/h!

witd_katowice_wywrotka_151_kmh_gora_swietej_anny_1

W poprzednich 10 dniach ten sam kierowca również jeździł z podobną prędkością – dane z tachografu wskazują, że w dniu kontroli osiągnął on prędkość 116 km/h, a dwa dni wcześniej – 130 km/h.

witd_katowice_wywrotka_151_kmh_gora_swietej_anny_2

„Rekord życiowy” kontrolowany kierowca pobił jednak w 2014 r., kiedy 40-tonowym zespołem pojazdów osiągnął prędkość 151 km/h!

witd_katowice_wywrotka_151_kmh_gora_swietej_anny_3

Kierowca przyznał się do popełnienia wykroczenia oraz wskazał miejsce jego popełnienia – autostrada A4, Góra Świętej Anny. Powiedział inspektorom, że tam można się dobrze rozpędzić a jemu się zawsze spieszy. Kierowca ten przyjął zaproponowany mu mandat karny wysokość 400 zł. Otrzymał też 10 punktów karnych, które – jak stwierdził, chyba go wyhamują, bo znacznie przybliżyły go do granicznej dopuszczalnej liczby 24 punków, której osiągnięcie skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy. Poprzednio przypisane mu punkty karne spowodowane były również przekroczeniem przez kierowcę dopuszczalnej prędkości oraz przejechaniem przez skrzyżowanie na czerwonym świetle.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. Tomal pisze:

    Spieszy to się mu chyba do grobu, co za idiota.

  2. Hrumol pisze:

    Tutaj tylko nadmienię, że ciągniki (5,5 tonowe, a nie 40 z naczepą) startujące w wyścigowych mistrzostwach Europy rozpedzają się do (180-200kph max) do 160kph podczas wyścigu! (Ponieważ mają ogranicznik na wyścig.) A pan kierowca zbliżył się do tego wyniku ciągnikiem z naczepą!

  3. andrzej pisze:

    Moze szef mu kazal hamulce oszczedzac? :) ale na pewno nie pochwalam takiego zachowania u kierowcy zawodowego!

  4. Przewoźnik pisze:

    IDIOTA !

    Nic więcej .

  5. No tak, typ jest zagrożeniem dla innych, a oni tak beztrosko go puszczają z mandacikiemni ounktami; przy takim podejściu predzej czy później na pewno kogoś zabije..

  6. jatoja pisze:

    szkoda ze nie podali z jakiej firmy ten gosc jest, znam osobiscie kilku takich ktorzy by sie odwazyli na takie cos

  7. Aaa pisze:

    Nie wiedziałem ze w Pl można już karać z tacha za prędkość bedac nie złapany na gorącym uczynku i bez potwierdzenia innym urządzeniem do pomiaru prędkości.

Odpowiedz