OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 5 Czerwiec, 2017

Zardzewiałe nadwozie trzymało się na drewnianym palu, a w dowodzie znajdował się ważny przegląd

To jedna z tych sytuacji, w których komentarz nie musi być długi, a i tak wszyscy będą przecierali oczy ze zdumienia. Poniżej możecie bowiem zobaczyć samochód dostawczy, którego nadwozie przestało trzymać się podłogi, wymagając podparcia na drewnianym palu. Co natomiast najgorsze, to fakt, że ten Fiat, Peugeot lub też Citroen miał ważne badanie techniczne, dopuszczające go do normalnego ruchu. Jest to więc wspaniały przykład na to, jak daleko może zajść przymykanie oczu przez diagnostę, czy też przybijanie pieczątki zupełnie w ciemno.

Zdjęcia opublikowała na swoim Facebooku firma Pomoc Drogowa Szeredi.

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. darro napisał(a):

    Napisze tak.Ten bus powinien byc od razu odwieziony na zlom.Wlasciciel pare tysiecy zl kary a diagnosta na rok bezwarunkowej odsiadki bo ten bus stwarza zagrozenie w ruchu ladowym.

  2. pracownikDB napisał(a):

    Do Schenkera na rejon jeszcze by pojeździł ze 2 lata :p

  3. dsgsdfg napisał(a):

    Diagnosta ktory to podbil powinien stracic uprawnienia. Nie moze byc tak ze za jakas tam kaske wbijaja sobie lewe badanie techniczne.

  4. gustav napisał(a):

    wszystkich byscie karali , a nikt nie pomyśli ze ten pojazd może być jedynym zrodlem utrzymania …. stan dramatyczny ale te zdjęcia powinien sobie zobaczyć producent pojazdu czy pozadny samochod dostawczy nie 40 letni bo te sa w lepszym stanie tylko 14-15 się powinien tak rozpaść ….

    • pete379 napisał(a):

      A znasz takie coś jak dbanie o jedyne źródło utrzymania? Jak ledwie uzbierałeś na “Ducati” to dbasz, chuchasz, dmuchasz i dbasz, bo wiesz, że jak zdechnie to leżysz.
      Sorry ale spójrz na auta w Afryce np. na Madagaskarze, czy w Namibii (o reszcie nie mówię)… Filip pokazywał zdjęcia na których auta dostawały drugą młodość i nawet Magnumka AE wyglądała jak z katalogu, była czysta, niepoobijana i nawet nie miała oklapniętych poduch od kabiny.
      A wracając do “Ducati” ze zdjęć to pewnie na ramce od rejestracji jest “nalebka” “te ałto serwisójo Cytryn i Gumiak, Wola Dzbądzka 13 w lewo za figuro” 😉

    • R2D2 napisał(a):

      Gustav – o czym ty człowieku piszesz? Jakie jedyne źródło utrzymania? Czy dla paru złotych warto poświęcać czyjeś zdrowie lub życie? Chyba nie rozumiesz tego co napisałeś?
      Pochwalasz kogoś kto stwarza realne niebezpieczeństwo dla ludzi. Jak go nie stać na lepszy samochód to niech idzie do innej pracy. Nie można godzić się na taką patologię i jeszcze ich tłumaczyć, że widocznie mieli inny powód. Gdzieś musi być granica tolerancji i szacunku dla innych. Pieniądze to nie wszystko, lepiej biedniej ale uczciwie.

  5. ASu napisał(a):

    Pojechać do diagnosty przecież mają pieczątkę.

  6. Janek napisał(a):

    Sam jestem diagnosta. Tego co go podbil (nawet 9 miesiecy wczesniej) srogo ukaralbym, bo przez takich durni siejacych patologie nasza branża ma problemyproblemy. o ile busik nie mial po badaniu wypadku drogowego i nie zapchali go w pokrzywy…naNo koncu jakis wariat wsiadl w niego twierdzac, ze jak ma wazne badania to ma auto sprawne. “Pieczatka diagnosty tylko dopuszcza pojazd do ruchu, a nie go uzdrawia) to na wlascicielu, spoczywa obowiazek dbania o auto, lecz w tym przypadku tak jak stoi osobiscie zabralbym dowod, opis zdjęcia i odeslalbym do WK.

  7. Tomasz napisał(a):

    Przeczytaj to zdanie jeszcze raz i popraw błędy:

    “Co natomiast najgorsze, to fakt, że ten Fiat, Peugeot lub też Citroen ważne badanie techniczne, dopuszczającego go do normalnego ruchu.”

  8. Tomek napisał(a):

    A może diagnostyka myślał, że to ładunek? 😉

  9. Ortalion Trenera napisał(a):

    A mi to się wydaje, że to był kurnik z ważnym badaniem technicznym i jechał w ostatnia trasę.

    Nie ma słowa o terminie badania technicznego, może było ważne jeszcze przez 2 dni a przez rok wiele się może wydarzyć.
    Szacun dla kierowcy że nie bał się ruszyć tym ulepem.

    • Ja napisał(a):

      Ale jaki szacun dla kierowcy, o czym my tu mowimy, jezeli kierowca pracownik to idiota ze zgodzil sie tym jechac a jezeli powiecie ze musi z czegos zyc i utrzymac rodzine to jak skoro jak sam sie tym nie zabije to komus krzywde zrobi i kryminal. A jezeli wlasciciela to jedyne zrodlo utrzymania to niech sie zastanowi i zamknie ten ‘dochodowy’ biznes skoro nie ma na lepszy samochod i idzie na etat czy cos. Nie zycze zeby to ‘cos’ spowodowalo wypadek gdzie ktos bliski kogos z nas bedzie w tym uczestniczyl. Tak powstaje patologia polskiego transportu.

  10. Andrzej1889 napisał(a):

    Hak ma, to bym go jeszcze wyslal z lawetą do Niemiec 🙂

  11. lisek3344t5 napisał(a):

    Jesteśmy zespołem z Lublina, który stale się rozwija i podnosi swoje kwalifikacje. Dbamy o to, aby twoja strona internetowa była jak najbardziej nowoczesna i do tego wypozycjonowana. https://reklama-lublin.pl/

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.