OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 2 Kwiecień, 2015

STS odnawia flotę autotransporterów, więc łącznie 200 egzemplarzy Actrosa 1936 pojedzie do Swarzędza

mercedes_actros_mp4_sts_eurolohr_1

50 nowych ciągników siodłowych Mercedes-Benz rozpoczyna właśnie pracę pod szyldem swarzędzkiej firmy STS, zaś kolejne 150 egzemplarzy takich maszyn jest już w przygotowaniu. Tym samym ten największy w Polsce dystrybutor samochodów osobowych rozpoczął modernizację swojej floty, liczącej 250 jednostek i będącej jednym z już naprawdę nielicznych dużych parków maszyn przewidujących Mercedesy typu SK.

Dostawa 200 nowych Actrosów 1836 LSnRA dla firmy STS to największa jednorazowa umowa zawarta przez dealera MB Poznań. Ciągniki zostaną dostarczone w latach 2015-2016, będąc wyposażonym w specjalne kabiny przystosowane do zabudowy jako autotransportery, a także oczywiście w przystawkę mocy i pompę hydrauliczną do sterowania zabudową. Co ciekawe, tych zabudów będą tutaj dwa rodzaje – spośród pierwszych 50 egzemplarzy przekazanych firmie 12 marca, 30 będzie miało przełożone zabudowy ze starszych pojazdów, zaś pozostałe 20 otrzyma konstrukcje fabrycznie nowe, Eurolohr 2.53 W-XS. Zostaną one zamontowane na ciężarówkach aż we Francji, zaś ich wyróżnik to górne pokłady poruszające się w układzie nożycowym, a nie na sztywnych słupach, co umożliwia wjeżdżanie na górny pokład większymi i szerszymi samochodami.

Dwa będą też łóżka w kabinach, pomimo zastosowania tutaj konstrukcji o bardzo niskim dachu. Jak tłumaczą przedstawiciele firmy: Dzięki temu możemy na długie trasy wysyłać załogi w obsadzie dwuosobowej. Taki samochód może zrobić nawet 22 tys. km miesięcznie, a przy jednym kierowcy około 14 tys. W tym wypadku dodatkowe łóżko podnosi możliwości przewozowe takiego zestawu o 70-80 proc.

Co ciekawe, w 2014 r. firma zakupiła 30 ciągników siodłowych Euro 6 marki Scania, będących sporą nowością w jej parku maszyn, ale ostatecznie zarząd zdecydował, że odnowiona flota STS będzie bazowała przede wszystkim na Mercedesach. Dlaczego? Swarzędzka firma miała okazję testować Actrosy Euro 6 i wykazały się one oszczędnościami paliwa na poziomie aż 15 procent.

mercedes_actros_mp4_sts_eurolohr_2

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. Lipek napisał(a):

    Czy mógłby ktoś mi powiedzieć dlaczego lory zazwyczaj mają silniki o tak małej mocy?
    Nie spotkałem się jeszcze z jakąś chociażby 500setą tylko maksymalnie 400KM 😉
    Pozdrawiam 🙂

    • MichałScania napisał(a):

      400 km to moc wystarczająca przy tonażach jakie ładowane są na autotransportery.

    • pete379 napisał(a):

      Bo to flota i liczy się stosunek cena/masa/oszczędność paliwa. Poza tym większe moce są uzyskiwane zazwyczaj z większych “piecyków” i poprostu w środku miałbyś tunel jak w Starze 200.
      No i wiele te auta na sobie nie wożą… więc po co im 500konne silniki? Chyba, że chciałbyś doczepić skrzydła i polatać 😉

    • JAnek napisał(a):

      W mojej firmie jest 5 autotransporterów – Skania P 440KM (“moja”), Skania R 420KM, oraz Premiumki 2x 410KM i 450KM.
      Ale merce z reguły jeżdżą z 360KM i to to nie jeździ pod górki 😛
      Ale nie uogólniaj z tym max 400KM.

  2. kubik515 napisał(a):

    Wiem, ze na rynku auto transporterow liczy sie niska masa wlasna i jak najwieksza przestrzen uzytkowa (w sumie jak wszedzie…) ale jak czytam takie newsy to najchetniej przsadzilbym tych co robili te zamowienia do takiej kabiny w podwojna obsade na miesiac. Ciekawe jak wtedy wygladalaby ich flota. A tak nawiasem 14tys. miesiecznie na jednego kiermana?

  3. ostry_z napisał(a):

    Nie rozumiem polityki cięcia kosztów, kosztem komofrtu kierowcy 2 łóżka serio? a gdzie miejsce na rzeczy kierowcy? A gdzie komfort któregokolwiek z nich?

  4. kkkk napisał(a):

    Kiedys tam jezdzilem. 360 koni to za malo minimum 410 powinno byc bo spalanie pewnie i mniejsze by wyszlo bo te 360 koni to i na pusto ledwo daje rade Zestaw na pusto wazy ok 19 ton plus 9 passatow (ok 14 ton) 8 insigni (15 ton) to jest ponad 33 tony A 360 wcale tak malo nie palily A druga sprawa 360 koni bo tani w zakupie i przy takiej ilosci to tez duzy rabat Zreszta pewnie bieda te robury jak zawsze w sts Dobrze ze klima byla bo to w standardzie bo jak by byla opcja to by pewnie nie zamowili w tych latach co ja jezdzilem. I 14 tys spokojnie w miesiacu sie robi Robote jak dobrze uloza to ze spokojem bez przeginek z normalnymi pauzami sie robilo i w piatek wieczorem w domu Pauzy 9 robilem tylko z czwartku na piatek albo z piatku na sobote a tak tylko 11 minimum No ale jakos nie moge sobie wyobrazic 2 lozek tam i 2 kiermanow i ich rzeczy

  5. carrera369 napisał(a):

    Zakładają, że kierowcy swoje rzeczy będą trzymać w bagażniku któregoś z przewożonych samochodów 😉

  6. kierowca napisał(a):

    Szkoda że na miejscu pasażera nie można zamówić taboretu byłoby jeszcze taniej. Najgorsze jest to ze ten co to zamawia nie ma pojęcia o transporcie i najlepiej jak by kierowca w budzie od psa jeździł,bo najważniejsze są oszczednosci dla szefa bo on musi kupić sobie lepszy helikopter a przecież kierowcę mozna wyżymać jak szmate.A jak się zuzyje to nastepnego się zatrudni.Najwazniejsze jest tez ze w biurach są skrzane fotele bo tam jest wygoda najważniejsza nie dla psa w kabinie.

  7. Sławek napisał(a):

    Dla mnie Daf SC jest ciasny, a co dopiero te pudełko zapałek…
    Pamiętam, jak narzekałem kiedy jeździłem przez dwa miesiące Premiumką w podwójnej z chłodnią na Hiszpanię, a tu proszę… Czy naprawdę nie ma lepszej roboty na rynku, żeby godzić się na takie upokorzenie?

  8. Woytek napisał(a):

    Widziałem na własne oczy jak butla gazowa i inne osobiste rzeczy kierowcy były przechowywane w nowym oplu astrze więc mała kabina nie przeszkadza

  9. JAnek napisał(a):

    Merce dziadostwo ale te nowe zabudowy to kozak 😛

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.