transfactor3665
Opublikowane 29 Styczeń, 2018

DAF testuje dłuższe kabiny, mieszczące strefy kontrolowanego zgniotu i bardziej ekologiczne

Zdjęcia pochodzą z facebookowej strony Norwegian Trucks/Drivers.

DAF ewidentnie testuje coś nowego. Sądząc po zdjęciach, może być to kabina uzupełniona o strefy kontrolowanego zgniotu i mieszcząca bardziej wydajny system chłodzenia.

Oba wymienione elementy związane są z nowymi unijnymi przepisami. Komisja Europejska chce, żeby ciężarówki były minimalnie dłuższe, dla poprawy bezpieczeństwa oraz zmniejszenia emisji szkodliwych spalin. W tym ostatnim pomóc mają bardziej rozbudowane układy chłodzenia, wymagane w szczególnie wysilonych silnikach. Bezpieczeństwo powinno natomiast poprawić samo wydłużenie kabiny i umieszczenie z przodu stref kontrolowanego zgniotu. Mają one pochłaniać energię chociażby przy najechaniu na tył innej ciężarówki, chroniąc życie i zdrowie kierowcy. Ponadto wydłużone przody powinny poprawić aerodynamikę, skutkując po prostu niższym zużyciem paliwa.

daf_test_nowego_przodu

Pojazd widoczny na zdjęciach wygląda na co najmniej kilkanaście centrów dłuższy od zwykłego DAF-a XF. Nie ma więc żadnych wątpliwości, że to egzemplarz testowy, uczestniczący w przedpremierowych badaniach. Uwagę zwraca chociażby prowizorycznie obudowany przód, wykorzystujący elementy ze starszego XF105, a przy tym pozbawiony kamuflażu. Wskazuje to, że DAF skupia się na testach samych rozwiązań technicznych, na razie nie zajmując się kwestią wyglądu. Sam za siebie mówi też fakt, że ciężarówka została sfotografowana w Skandynawii, gdzie styczniowa pogoda daje naprawdę ciekawe warunki do testów.

Przypomnę, że DAF pokazał już wcześniej prototyp ciężarówki z dłuższym przodem. Miało to miejsce w 2016 roku, przy okazji targów IAA w Hanowerze. Wówczas jednak wydłużony był tylko dolny fragment nadwozia, a kabina zachowała dotychczas znane wymiary.

elektryczne_gazowe_nowe_przepisy_iaa_2016_14

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 16 komentarzy

  1. eret napisał(a):

    I to jest news! Może uda się wyprowadzić strefę dekompozycji, chociaż minimalnie poza kabinę. Sądząc po zdjeciach długa droga jeszcze przed inżynierami.

  2. pete379 napisał(a):

    Czyli teraz DAF pochyli szybę jak w VOLVO żeby ryjek nie szpecił i po prostu zmieni się przedni zwis?

  3. Podobno dziad... napisał(a):

    Ten daf z targów z Hanowerze to wygląda jak mój tga po małym dzwonie. Kasę wziąłem z OC sprawcy i sam udrutowalem nowy zderzak. Łapy były pogiete i też tak odostawał. Tylko ja nie upieram się że to kontrolowana strefa zgniotu…

  4. Tomek napisał(a):

    Jak kilkanaście cm ma uratować życie kierowcy, skoro obecnie kabina przy uderzeniu skraca się ponad 1 metr.?

  5. 1 napisał(a):

    Marketing nic więcej

  6. Andrzej napisał(a):

    Większe kabiny niech po prostu zrobią dla większego komfortu mieszkania.

  7. barrtek napisał(a):

    Najwięcej osób ginie w ciężarówkach w wyniku najechania na tył innej. Rama wchodzi pod ramę naczepy i nie ma siły żeby kabina wytrzymała przy ściskaniu z jednej strony własną naczepą a z drugiej samochodu w który uderzyła. Powinno się budować bardzo konkretne zderzaki w naczepach które wytrzymają uderzenie i przyjmą drugi zestaw na siebie, bo co z tego że w kabinie z przodu będzie strefa zgniotu jak rama oderwie się od kabiny i wjedzie pod stojący zestaw i twoja własna naczepa sprasuje Ci kabinę od tyłu…

    • PiotrFr napisał(a):

      I co to da? Do najechan najczęściej dochodzi bez hamowania, na odcięciu. To nie pogieta blacha zabija tylko przeciążenia. Nie jest problemem zrobienie samochodów, które przy 100km/h nie ugna się przy uderzeniu w drzewo ale kto to przeżyje? W żadnej kabinie nie będzie tyle miejsca, by pochłonąć energię rozpedzonych 40ton.

  8. eddie napisał(a):

    Barrtek, dokładnie! A wystarczyło by zbudować konkretny zderzak na zasadzie belki ze sprężynami które przejmą część udeżenia jak odboje w wagonach kolejowych.

  9. Tom napisał(a):

    zaraz wpadna na pomysl, skoro ue dazy do zakazu robienia weekendow w kabinie to moze by zabrac troche lozka i zrobic male ryjki z przodu kabiny. Moze by tak w koncu pomysleli o wygodzie dla kierowcy? wystarczy wydluzyc kabine o 1m i bedzie miejsca na szafki itp. Ale oni tylko mysla jak dorobic przewoznikow, wydluzaja naczepy do prawie 15m, robia zestawy 25m a kierowca najlepiej jakby siedzial pod naczepa i roweerem ciagnal

  10. Obsrwator napisał(a):

    Problemy z przyjmowaniem nowych rozwiązań ukorzenione są głębiej niż się wydaje. Urzędnik, który “wymyślił” możliwość przedłużenia kabiny o wspomniane 15cm prawdopodobnie nigdy nawet nie siedział w kabinie ciężarówki. Projektant rysujący nowe rondo czy zjazd lub wjazd na autostradę nigdy w życiu nie pokona tego ronda samochodem większym od swojego np. Forda Mondeo. Urzędnik zakazujący spędzania 45 godzinnego odpoczynku w kabinie nigdy nie będzie nocował w pięcioosobowym pokoju zatęchłego hostelu za 20€. Ktoś ważny na koniec składa podpis pod projektem. Składa go dlatego, że rzeczywistość z pozycji tylnego fotela uprzywilejowanej limuzyny wygląda inaczej.

  11. Dawid napisał(a):

    Od października 2016 wszystkie ciężarówki mają asystenta pasa ruchu i hamulce z radarem. Więc jak to połączyć to może i ma to sens. I najważniejsze pytanie czy ta strefa zgniotu ma chronić kierowców ciężarówek czy osobówek? Ja obstawiam to drugie.

  12. dono napisał(a):

    Ciekawi mnie jak wygladaja wypadki w USA. Tam strefy zgniotu sa ogromne.

  13. Olaf napisał(a):

    Ciekawe kiedy pozwolą aby amerykańskie ciągniki siodłowe jeździły po Europie??

Odpowiedz