baner665x124_3 665
Opublikowane 7 lis, 2017

Kuchnia Truckera prezentuje: „gulasz na winie” wykonany w MAN-ie TGX, pod hotelem we Francji

francja_ciezarowka_pod_hotelem

Szanowni Państwo, zaraz oddam głos Marcinowi Kucharzykowi, który prowadzi na Facebooku stronę Kuchnia Truckera. Znajdziecie na niej liczne przepisy, przetestowane przez Marcina w kabinie jego ciężarówki. A jeden z nich Marcin zdecydował się zaprezentować poniżej.

Będzie to danie przygotowane w miniony weekend we Francji, w kabinie MAN-a TGX. Żeby było ciekawiej, Marcin spędzał ten weekend w hotelu, lecz w celu przygotowania obiadu, udał się do kabiny. W końcu tam wozi całe kuchenne zaplecze.


Gulasz na winie, czyli na piwie. Co się nawinie, to do gara, a piwo też się nawinęło 😉

Skład:

✓ 2 marchewki

✓ pietruszka

✓ 2 cebulę

✓ papryka

✓ por

✓ 2-3 ziemniaki

✓ podwójny filet z kurczaka (lub dowolne inne mięso)

✓ przyprawy – ja użyłem cząber, czosnek niedźwiedzi, tymianek, trawę cytrynową, paprykę ostrą, pieprz i sól

✓ piwo 0,33 l

✓ koncentrat pomidorowy

Przygotowanie:

Pokroić i podsmażyć cebulę, przed przełożeniem do garnka odsączyć z oleju. Następnie pokroić i podsmażyć marchewkę, pietruszkę i paprykę, odsączyć z oleju i do garnka. Potem na dużym ogniu krótko podsmażyć pokrojone w gulasz mięso i też do garnka. Dodać przyprawy, posolić do smaku, zalać piwem i dusić ok 15 minut od zawrzenia. Po 15-tu minutach wrzucić pokrojone w kostkę ziemniaki i gotować aż zmiękną, w międzyczasie kontrolując czy nie trzeba dosolić. Na koniec dodać łyżkę koncentratu pomidorowego rozmieszać w połowę szklanki wody, zagotować i zjeść.

Czas przygotowania 60-80 minut.

Danie dla 3-4 osób.

Jeśli masz więcej chętnych na obiad, to ugotuj makaron i nie odlewając całej wody (zostaw około 1/4 garnka) zmieszaj z gulaszem. Powinno wystarczyć dla połowy parkingu, nie tracąc walorów smakowych 😉


Przygotowanie na filmie:

Dokumentacja zdjęciowa:

gulasz_na_winie_01 gulasz_na_winie_02 gulasz_na_winie_03 gulasz_na_winie_04

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 18 komentarzy

  1. Tomek pisze:

    Wszystko fajnie, tylko że na takie zabawy można sobie pozwolić tylko w weekendy. No chyba, że ktoś więcej stoi niż jeździ…

    • kolo pisze:

      Jak zrobisz w sobote/niedziele to przy dobrych wiatrach do środy oblecisz :)

    • PRK10 pisze:

      Wiadomo, że kręcąc 9H pauzy nie będziesz się bawił w kucharza. Tak czy inaczej lepiej ugotować coś dobrego w weekend niż chlać wódę ile wlezie. Dobrze jest się czymkolwiek zająć, a nie jak większość… Potem zdjęcia jak nawaleni kierowcy leżą obok auta

  2. Stefan pisze:

    Sami namawiają do kuchni gdzie jest alkohol a później się dziwują ze miał 3 promile w krwi ??? A co miał mieć jak taki gulasz wcinał ?

  3. Stefan pisze:

    Opowiem wam historie z gotowaniem !! Dawno dawno temu pewien imigrant z podlaskiego przyjechał do USA i podobnie jak teraz chciał zaoszczędzić na kupnie byle czego przeważnie była to pizza z truck stop flying j wiec postanowił gotować w kabinie !! Pewnego razu na obiad zrobił sobie kanapkę z frytkami, wieprzowe i frytki podgrzał na kolektorze wydechowym i tak powstał wspaniały produkt , wiec pewnego razu postanowił ze założy bary szybkiej obsługi a ze miał na imię Heniek mcdonald, to bary nosze teraz dźwięczna nazwę mcdonald bo Heniek to nie pasowało a nazwisko zmienił bo było trudno wymawiane ;; brzeczyszczykiewicz;; morał z tego taki ze teraz każdy kierowca zajeżdża do McDonalda

  4. Damian pisze:

    Z jednej strony fajnie, że chłop sam sobie gotuje coś dobrego, z drugiej wychodzi patologia zakazu 45h w budzie. Na tani hotel stać, ale na obiad w restauracji już szefowi zabrakło.

  5. Tabo pisze:

    Fajne i pewnie smakowite, wydaje mi się jednak że warzywa takie jak ziemniaki i papryka powinny być dodane w połowie lub nawet pod koniec gotowania, jeżeli dodasz je równo z mięsem to po prostu się rozgotują i wyjdzie „papka” .Kurczak jest „miękkim” mięsem więc większego problemu nie ma ale przy innym rodzaju mięsa był by problem. Pozdrawiam

    • Pangia pisze:

      Papryka zmięknie, ziemniaki niekoniecznie. Zresztą co kto lubi. Dla mnie efekt końcowy trzeba by jeszcze dobrze podlać wodą, bo nienawidzę takiego gęstego żarcia.

  6. piotrekg pisze:

    bardzo starannie przygotowywane. Ale np to smazenie cebuli w aucie……..

  7. Mozna np zrobic taki dzial ze kierowcy beda przsylali swoje przepisy a Ty Filip bedziesz je publikowal tutaj na stronie co Wy na to?

  8. Randy pisze:

    My na to że mowy nie ma

  9. Mietek pisze:

    Zara by pokazywali jak to ADR-e zalewaja woda i wielkie gotowanie

  10. Wiśnia pisze:

    Jednak wolę jak każdy weekend żony obiad zjem i dzieci zobaczę ciaaaał

Odpowiedz