baner665x124_3 665
Opublikowane 6 cze, 2016

Jak dokładnie działają kamery od firmy TVM, obserwujące kierowców ciężarówek w ich codziennej pracy

kamera_kierowcy_holandia_eye_tracker

Powyżej: kamera zamontowana przez TVM na pokładzie Volva FH

W Holandii trwa spór o kamery obserwujące kierowców ciężarówek w czasie ich pracy, opisywany już między innymi TUTAJ. Związek zawodowy FNV nieustannie grozi w tej sprawie procesem, powołując się na ochronę prywatności kierowców, podczas gdy firma ubezpieczeniowa TVM reaguje na wszelkie groźby z pełnym spokojem, jednocześnie nie przestając zbierać chętnych do testowania kamer. I właśnie w ramach wspomnianych reakcji, TVM przygotowało film prezentujący działanie kamer w praktyce.

TVM podeszło do kwestii filmu w pełni profesjonalnie, zapraszając do udziału zarówno znaną prezenterkę kanału Eurosport, jak i jednego z kierowców, który ma do czynienia z kamerą już od dwóch tygodni. Ten ostatni przekonywał, że kamera jest dla niego kolejnym systemem poprawiającym bezpieczeństwem na drodze i w związku z tym nie ma on nic przeciwko testowaniu systemu TVM między innymi w jego ciężarówce. Jeśli zaś chodzi o prywatność, to kierowca podkreślił, że żyjemy w świecie i tak zdominowanym przez media społecznościowe, czy też najróżniejszego rodzaju kamery, więc kwestia tego, czy spogląda na niego dodatkowe urządzenie, nie jest żadnym problemem. A przy okazji zwrócił on uwagę, że kamery montowane przez TVM na dobrą sprawę nie nagrywają kierowcy wraz z całym otoczeniem, lecz tylko obserwują jego twarz.

Poniżej: obraz nagrany przez „eye trackera”:

eye_tracker_kierowca_1

I tutaj dochodzimy do istotnego szczegółu – choć niewiele się o tym mówi, kamery montowane przez TVM mają formę tak zwanego „eye trackera”. Są to więc urządzenia, które śledzą ruchy twarzy, a w tym przede wszystkim gałek ocznych. Na nagraniach faktycznie nie widać żadnego otoczenia kierowcy, ani nawet nie widać jego skóry, czy też włosów, ale za to mamy sieć punktów oddających kontury twarzy, oczu, nosa oraz ust. Mówiąc więc krótko – „eye tracker” sprawdza, czy kierowca skupia się w czasie jazdy na drodze, zwłaszcza w kryzysowych sytuacjach. Do tego dochodzi także system ostrzegania kierowców przed brakiem koncentracji, w ramach którego kamera wyda sygnał ostrzegawczy, jeśli tylko na zbyt długo odwrócimy wzrok od drogi. A co w sytuacji, kiedy dojdzie do jakiejś kryzysowej sytuacji, zaś nagranie z „eye trackera” wykaże, że kierowca zajmował się akurat czymś innym? Również i ta kwestia została poruszona w opisywanym filmie – przedstawiciel TVM podkreślił, że firmy biorące udział w projekcie podpisują umowę, zgodnie z którą zwolnienie kierowcy w oparciu o informacje z pokładowych kamer nie jest dozwolone.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. andrzej pisze:

    A czy ci wszyscy ludzie nie rozumieja ze to dodatkowe bezpieczenstwo ktore jak im sie wydaje sluzy do pomocy im bedzie tylko przeciwko im gdyz bedzie sluzylo firmom ubezbieczeniowym jako kolejny powod ku temu aby nie wyplacic odszkodowania w razie wypadku?! A jezeli ktos mysli ze dzieki temu spadna ceny ubezpieczen to sorry Winetou… nie mowiac o tym ze nasz swiat coraz bardziej przypomina ten swiat opisywany przez Orwella…

    • Bob pisze:

      Osobiście jechałem nowym FV 16 z systemem który sprawdza poziom zmęczenia, skupienia kierowcy i powiem wam, że byłem tak skonany, że 3 razy stawałem na przystanku bo nie miałem siły doczłapać się do jakiegokolwiek parkingu. Według tego systemu było OK

      Pamiętajcie zawsze wszystko zaczyna się niewinnie. W Polsce jak wprowadzano podatek VAT propaganda mówiła, że ten podatek będą płacić tylko przedsiębiorcy i nie dopadnie on żadnego szarego człowieka.

      Do niedawna były produkty w Polsce objęte niższym podatkiem VAT np mięso 5%
      Niebawem ma się to zmienić i na wszystko będzie 23%

      Jak tak dalej będzie to niebawem będziemy płacić i po 50% Vat-u od produktów.

      W Polsce jeśli chodzi o ubezpieczenia to tylko o OC na samochody jest w jakikolwiek sposób regulowane reszta to zwykłe naciąganie.
      Może ubezpieczenie od zalania sąsiada. Jednak pęknie Ci wężyk miedzy rurą a umywalką to z pewnością poproszą o potwierdzenie montażu takiego wężyka przez „specjalistę”

      Po śmierci ubezpieczonego na życie możemy się dowiedzieć, że nagła śmierć to nie zawał serca.

      Czemu to piszę? Bo w życiu wszystko zaczyna się niewinnie daj komuś palec to na drugi dzień obudzisz się bez ręki.

  2. Tak 4,5 godziny jazdy na wprost.Moźe wykończyc.

  3. Skad mozesz wiedzieć nak interpretowal to system?Nie Ty masz interpretować to co sie nagrało.Dla jednych jazda 120km w terenie zabudowanym to zadne osiągni3cie dla innych juz przestępstwo.Nie wiadomo jak zmęczenie interpretuje oprogramowanie ktore zaprogramowal czlowiek.Test jednego przejazdu nie mowi niczego konstruktywnego bo by wylapac wyniki ,anomalie trzeba czasu i wynikow przez konkretny okres czasu.Gdybys byl skonany to byś wywalil zestaw na bok.Byc moźe tak się Tobie tylko wydawalo skoro po 4.5-g byles nuz skonanymPomijam fakt pijanstwa weekendowego bo o to Ciebie kolego nie podejrzewam zupełnie.By przetestować opony w aucie potrzeba kilka ich zjechać na maksa by coś konstruktywnego ocenić.Na maksa czyli do grubosci dopuszczalnej lub jakiejś ustalonej przez badającego.I jak dla jednych Sawa spoko opona dla innych Pirelli juz jest szajsem.

Odpowiedz